Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak postępować z buntownikiem

| 08.03.2010, aktualizacja: 21.11.2013 | 1
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(8)
dziecko, krzyk
Co zrobić, gdy smyk w wieku mniej więcej dwóch lat odkrywa w sobie niebywały talent do zaprzeczania i odmawiania? Oto instrukcja postępowania z buntownikiem.
Twoje dziecko wkracza właśnie w pierwszy burzliwy etap „dorastania”, którym kieruje ciekawość. Odkąd skończyło roczek, z lubością sprawdzało, co się stanie, kiedy coś zrzuci, podrze albo wyleje. Często wtedy słyszało z ust rodziców, że czegoś nie wolno mu robić albo nie powinno. W końcu postanowiło samo użyć słowa: „nie”, by sprawdzić, jak zareagują rodzice. I od tego czasu nie chce nic jeść, nie chce iść spać, nie chce się bawić i nudzić też się nie chce. Jak na ironię, w takim buntowniczym okresie najbardziej potrzebuje twojej miłości i cierpliwości, a nie wojskowego drylu. Co to oznacza dla ciebie w praktyce?

Bądź przewidująca
I unikaj konfliktowych sytuacji. W drugim roku życia twój maluch staje się coraz bardziej samodzielny. Jest zdeterminowany, by zrobić coś po swojemu, a jednocześnie nie rozumie, że coś może być niebezpieczne. Dlatego płacze, gdy nie pozwalasz mu wbiec na ulicę albo nie zgadzasz się, by bawił się nożem. By uniknąć stresów, wyprzedzaj myśli maluszka. Usuwaj z jego otoczenia przedmioty, których nie może brać do ręki (np. butelki z lekarstwami). Omijaj z daleka strome schody, na które szkrab na pewno będzie chciał wejść nietrzymany przez nikogo za rękę.

Ignoruj napady złości
Płacz, rzucanie się na podłogę, bicie, kopanie... A to wszystko po to, by zmusić mamę do kupienia batonika, uniknąć kąpieli albo zwrócić na siebie uwagę. Obserwuj, kiedy ataki zdarzają się dziecku najczęściej – może gdy jest głodne, zmęczone albo znudzone? Kiedy napad się zbliża, chwyć je mocno w ramiona i przytul – jest szansa, że zaskoczone szybko się uspokoi. Psychologowie radzą też, by w takiej sytuacji nie reagować na zachowanie smyka. Nigdy też nie można go „nagradzać” za napad złości (np. kupując mu batonika, którego się domagał), by tylko mieć spokój. Pamiętaj, by nie przekrzykiwać zezłoszczonego szkraba. Lepiej poczekać, aż zaczerpnie powietrza, i wtedy cichym, spokojnym tonem wytłumaczyć mu, że wrzaskiem nic nie wskóra. Mów powoli, nie nakazuj, nie zakazuj, tylko tłumacz.

Nie zawstydzaj i nie wyśmiewaj
Akurat taka strategia pogarsza sytuację. Bo zamiast uspokoić dziecko, sprawia, że jest ono jeszcze bardziej zestresowane. Podczas ataku histerii nie mów do maluszka, a już na pewno na niego nie krzycz. Słowa czy twoje zdenerwowanie wywołają odwrotny efekt. Nie zawstydzaj także malca przy obcych i nie mów: „Zobacz, jak wszyscy patrzą”. Maluch i tak czuje się zaniepokojony tym, co się przed chwilą stało.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Basia
Basia | 2016-11-06 00:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

No dobrze, a jeśli taka rodzina mieszka w bloku i rodzice kompletnie sobie nie radzą z dziećmi, które biegają i drą się jak zarzynane? Ja nigdy nie odpoczywam w mieszkaniu od prawie sześciu lat, a to nie moje dzieci i to nie są niemowlęta.Rodzicom to obojętne,w końcu idą spać,a ja nie śpię całe noce.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?