Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Sposób na urwisa

| 21.03.2007, aktualizacja: 03.12.2013 | 0

Zawsze grzeczne? Nie, takich dzieci nie ma (na szczęście). Ale jeśli spełnisz kilka warunków, łobuziak zmieni się w aniołka. Serio!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)

Co oznacza dla Ciebie pojęcie „grzeczne dziecko”? Jeśli myślisz, że to maluch zawsze słuchający starszych, nigdy nie przerywający rozmów innym, przez cały czas ładnie bawiący się w swoim pokoju, to... się mylisz.

Nie ma takich dzieci. Zresztą, gdybyś zastanowiła się głębiej, to pewnie doszłabyś do wniosku, że wcale nie marzysz o zawsze posłusznym smyku.

Bezwarunkowe posłuszeństwo nie pozwala na doświadczenia, szalone pomysły – a więc na to wszystko, co jest motorem rozwoju małego człowieka. A przecież chcesz, by szkrab był mądry, otwarty i pewny siebie. Czy może być więc jednocześnie grzeczny? Może! Tylko, że cecha ta nie oznacza ślepego posłuszeństwa, a raczej stosowanie reguł, szanowanie innych, dobre maniery. Co zatem jest potrzebne, by wychować grzecznego malucha?

Wiedza o tym, jak się dziecko rozwija, co czuje, czego się boi...
Wiedząc trochę na ten temat, nie zdenerwujesz się, że Twój dwulatek ciągle wszystkiemu zaprzecza (w tym wieku „nie” to ulubione słowo). Nie zaczniesz też nagle wymagać od trzylatka, by zgodnie bawił się ze swoimi rówieśnikami (taki maluch nie jest jeszcze na to gotowy).

Spokój
Jeśli często na zachowanie malucha będziesz reagować nerwowo, np. złościć się, że przerywa Ci rozmowę, to jedyną rzeczą, jaką osiągniesz, będzie strach dziecka. Smyk może i przestanie Ci przerywać w pół słowa, ale nie dlatego, że będzie wiedział, że to jest niegrzeczne, a dlatego, że po prostu zacznie się bać Twojej reakcji. W nerwowej atmosferze smyk nie czuje się bezpieczny. Może wtedy stać się zamknięty w sobie, wycofany (żeby tylko się nie narażać), albo odwrotnie: agresywny, niegrzeczny („Po co mam się starać, skoro i tak mama będzie na mnie zła”).

Konsekwencja
Raz zaganiamy malca do łóżeczka tuż po dobranocce, innym razem pozwalamy mu jeszcze z nami zostać. Jednego dnia mówimy dziecku, że nie wolno kłamać, a kilka dni później prosimy je, by przez telefon powiedziało cioci, że nie ma nas w domu. I co? I maluch zaczyna się gubić. Dziecko potrzebuje jasnych reguł, gdy ich nie ma, szybko traci orientację, kiedy jeszcze wolno, a kiedy już nie. Efekt? Próbuje wykorzystywać naszą niekonsekwencję na swoją korzyść (np. wymuszać coś płaczem, marudzeniem). I nic dziwnego: no bo jak tu się nie buntować, skoro wczoraj było wolno, a dziś – nie!
Konsekwencja nie powinna oznaczać wojskowego reżimu. Gdy np. przychodzą do was goście, malec może posiedzieć dłużej. Ważne, by były to wyjątki, a malec zdawał sobie z nich sprawę („Dziś możesz położyć się później, bo przyjechała ciocia”).

Dobry przykład
Dzieci uczą się głównie przez obserwację. Jeśli chcesz, by maluch mówił sąsiadom „dzień dobry”, sama witaj się z nimi. Gdy tłumaczysz, że nie wolno przerywać komuś w połowie zdania, Ty także nie przerywaj. I pamiętaj, że każdy przykład działa – także ten zły. A jeśli już zdarzy się nam nieodpowiednio przy dziecku zachować, trzeba mu potem wytłumaczyć swoje postępowanie i przeprosić. Malec musi wiedzieć, że Twoje zachowanie było złe.

Nagradzanie
Chwal malucha i doceniaj. Niech dowie się, jak bardzo się cieszysz, że posprzątał pokój, umył kubeczek, pożyczył koledze łopatkę itp. Dzięki pochwałom i nagrodom maluch jeszcze bardziej się stara, bo wie, że takie zachowanie spotka się
z aprobatą rodziców. A to właśnie na niej zależy dziecku najbardziej. Malec bowiem przegląda się w Tobie jak w lustrze. Gdy widzisz go jako kochanego, grzecznego małego człowieka, Twój smyk właśnie taki będzie. Postaraj się więc zawsze pamiętać o jego dobrych cechach. Nawet jeśli czasem zdarzy mu się nabroić :-).

Wspólny front
Mama i tata nie zawsze mają takie same poglądy na temat wychowania. Ale maluch nie powinien o tym wiedzieć. Dzięki temu będzie mu łatwiej Was słuchać.
Nie zmieniaj decyzji. Jeśli tata pozwolił maluchowi na bajkę, musisz się z tym zgodzić, nawet gdy uważasz, że to kiepska decyzja. Dzięki temu dziecko nie będzie próbowało Wami manipulować („A tata pozwolił”).
Nie rozstrzygajcie spornych kwestii przy maluchu. Zróbcie to wtedy, gdy będziecie stuprocentowo pewni, że smyk Was nie usłyszy. W ten sposób malec będzie przekonany, że to, co robicie, jest dla niego najlepsze.
Okazuj miłość.Dziecku, które wie, że jest kochane, znacznie łatwiej przychodzi bycie grzecznym.

mtj_dopisek.gif

 
Beata Chrzanowska-Pietraszak konsultacja: Beata Chrzanowska-Pietraszak
Pracuje w poradni Uniwersytet dla Rodziców oraz w Gabinecie Psychologicznym Filtrowa w Warszawie.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?