Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Zmagania z niepłodnością stresują podobnie jak choroba nowotworowa - film

| 28.01.2016, aktualizacja: 29.01.2016 | 1

Długie starania o dziecko mogą doprowadzić parę do kresu wytrzymałości psychicznej. To gigantyczny stres, który szkodzi związkowi. Czy zawsze tak się dzieje? Obejrzyj wywiad z psychologiem z kliniki InviMed.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)

Wielomiesięczne starania o dziecko, zmaganie się z niepłodnością, uciążliwe zabiegi medyczne i presja otoczenia sprawiają, że para przyszłych rodziców żyje w ciągłym napięciu. To tylko pogarsza sytuację, bo trudności z zajściem w ciążę mogą być również spowodowane blokadą psychiczną. Jest ona nie tylko wynikiem stresu, kryzysu emocjonalnego czy niewłaściwych relacji partnerskich, lecz także trudnymi doświadczeniami z dzieciństwa lub strachem przed utratą pracy.

Przeczytaj: Późne rodzicielstwo - moda czy konieczność?

Przyczyny niepłodności

Z medycznego punktu widzenia przyczyną niepłodności mogą być zaburzenia owulacji, brak równowagi hormonalnej po przyjmowaniu środków antykoncepcyjnych lub mała ilość plemników w nasieniu. Kolosalne znaczenie ma również dyskomfort psychiczny i stres.  

– Poziom lęku, napięcia i depresji u kobiet, które  przez dłuższy czas bezskutecznie starają się o dziecko, jest porównywany przez badaczy do tego, co przeżywają kobiety chorujące na nowotwory złośliwe i ciężkie choroby serca. Stres jest gigantyczny. Do tego dochodzi całe niezrozumienie przez otoczenie, czasem trudności w związku, w pracy, problemy finansowe i wszystkie dodatkowe ciężary psychologiczne związane z leczeniem niepłodności – wyjaśnia Dorota Gawlikowska, psycholog z kliniki leczenia niepłodności InviMed.

Leczenie niepłodności i stres

Wiele par, które zmagają się z problemem niepłodności, nie dostaje od swojej rodziny i znajomych takiego wsparcia i zrozumienia, jakiego oczekuje. Zamiast tego, ze strony otoczenia jest silna presja. W tym czasie relacje pomiędzy partnerami poddane są jednej z najtrudniejszych prób. Całkowicie zmieniają się priorytety, nietrudno więc o konflikt i niezrozumienie. Dlatego potrzeba szczerych rozmów, wsparcia i ustalenia planu na dalsze wspólne życie. Często pomaga psychoterapia.

Przeczytaj: Psychoterapia w leczeniu niepłodności

– Źródeł konfliktów i problemów jest bardzo dużo. Często zaczyna się to od poczucia winy, zwłaszcza tej strony, która czuje się odpowiedzialna za niepłodność, bo np. u niej stwierdzono konkretną chorobę. Następnie trzeba przejść przez etap uzgadniania wspólnego stanowiska wobec ewentualnego leczenia czy wyjścia z niepłodności. Tutaj są trzy ścieżki – adopcja, świadoma bezdzietność lub leczenie niepłodności – mówi Dorota Gawlikowska.

Starania o dziecko - próba dla związku

Leczenie niepłodności i oczekiwanie na dziecko z czasem zaczynają przesłaniać partnerom całe życie. Niepłodność często prowadzi do frustracji, depresji, a nawet do rozpadu związku.
– Może to doprowadzić do długotrwałego kryzysu w związku, ale też z mojego doświadczenia wynika, że u bardzo wielu par prowadzi do jeszcze większej dojrzałości związku i do udzielania sobie wsparcia na poziomie, który wcześniej dla obojga partnerów wydawał się nawet nieosiągalny – podkreśla Dorota Gawlikowska.

Sobacz: Co powinny jeść pary starające się o dziecko

Z danych Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że niepłodność w takim samym stopniu dotyka kobiet, jak i mężczyzn – po 40% diagnoz. W przypadku 20%. osób bezskutecznie starających się o dziecko przyczyna nie jest do końca zdiagnozowana.

Źródło: Newseria
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

kiszonka
kiszonka | 2016-09-30 20:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dla nas też, starania o dzidziusia były bardzo męczące. I przede wszytskim trudne, bo 1,5 roku starań sama podjęłam dezycje i udałam się do kliniki Invimed w Bydgoszczy ( właściwie do filii) stamtąd Pani doktor przekierowała mnie dalej. Udało się po 4 transferze, byłam pełna niepewności, stresu . Jak urodziła się Nicola to już wrzucilismy na luzik, mamy naszą małą. I mysle ze nasze uczucie się wzmocniło. I bach.... nagle kolejna ciąża, tym razem już nie in vitro. Byłam w takim szoku, ze robiłam test 4 razy :D ale widocznie oprócz problemów typowo fizjologicznych działała też głowa :)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?