Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jestem w ciąży i się boję

| 22.01.2007, aktualizacja: 21.12.2015 | 0

Myślałaś, że będziesz się cieszyć. A tymczasem ciągle znajdujesz powody do niepokoju: od tych poważnych – o zdrowie maleństwa - po bardziej błahe – o swoją figurę. Jak będąc w ciąży nie zwariować ze strachu?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
test ciążowy, kobieta, mężczyna, para, ciąża
fot. Igor Mojzes - Fotolia.com

Ciąża i co dalej - oblicza lęku


Są dwie kreseczki! Patrzysz z niedowierzaniem. To już? I zamiast upragnionej wielkiej radości pojawia się niepokój: jak to będzie? Co z pracą, studiami, planami na wakacje? Czy dziecko urodzi się zdrowe? Jak zniosę poród? Czy podobnie do wielu innych kobiet też strasznie przytyję i już nigdy nie wrócę do dawnej figury? Czy mężowi będę się taka podobać? Nie potrafisz myśleć o niczym innym, w nocy długo nie możesz zasnąć. Takie obawy ma większość kobiet, które dowiadują się, że są w ciąży.

Czy będzie zdrowe?

Mijają tygodnie. Z ciekawością czytasz o tym, jak rozwija się Twoje maleństwo. Jest wielkości orzeszka, potem brzoskwini, zaczyna słyszeć… Z upodobaniem oglądasz zdjęcia płodów. Jednocześnie czytasz też o wszystkich możliwych zagrożeniach, które czyhają na maleństwo. Zaczynasz się o nie obawiać. Choć tego nie chcesz, czasem nachodzą Cię czarne myśli. Wtedy płaczesz. Jeśli jesteś pod opieką lekarza, regularnie się badasz, kolejne USG wykazuje, że wszystko jest w porządku, naprawdę nie istnieje żaden logiczny powód, aby się zadręczać. W razie jakichkolwiek wątpliwości porozmawiaj ze swoim ginekologiem, zamiast samodzielnie szukać odpowiedzi w podręcznikach dla lekarzy.


Czy stać nas na dziecko?

Przechodzisz obok sklepu z wózkami, oglądasz na wieszakach piękne sukieneczki dla dziewczynek i… nagle przeraża Cię myśl, że nie zawsze będziesz mogła dać dziecku to, co byś chciała. „Już teraz ledwie starcza nam do pierwszego” – myślisz. „Czy uda nam się zapewnić dziecku dobrą przyszłość?”. Więc teraz pomyśl inaczej. Maleństwo po narodzinach będzie ssało Twoje mleko z piersi, odpada więc kupowanie mieszanek. Jeśli nawet nie byłoby Was stać na pieluchy jednorazowe, możecie przecież skorzystać z tetrowych, w końcu wychowały się na nich całe pokolenia. A jeśli chodzi o dalsze wydatki, to głowa do góry! Wiele rzeczy (wózek, ubranka) naprawdę można pożyczyć, znajome mamy na pewno nie zostawią Cię bez pomocy. Wiele można niedrogo kupić w komisie albo przez Internet. Dla dziecka ważniejsze od superwystrzałowego wózka jest to, by mama była na spacerze uśmiechnięta i pobawiła się z nim w „A kuku!”.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?