Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Czy wiosną podawać dziecku suplementy?

| 20.04.2016, aktualizacja: 20.04.2016 | 1

Pastylki, cukierki, żelki, dropsy we wszystkich kolorach tęczy. A w środku – witaminy i składniki mineralne. No i obietnica, że: wzmocnią po jesiennych i zimowych infekcjach, zwiększą odporność, dodadzą sił i energii. Sprawdź, jak jest naprawdę.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Suplementy diety dla dziecka
fot. Fotolia
Werdykt numer 1, Teściowej, Która Wie Zawsze Najlepiej: „Taka bladziutka i mizerna jest nasza Zosia po zimie. Musisz jej dawać coś na wzmocnienie. Tyle tego w aptekach. Pani magister mówiła, że poleca…”.

Zalecenie numer 2, tym razem to Koleżanka Dobra-Rada: „Ja od wczesnej jesieni do późnej wiosny daję Stasiowi witaminy. Ty nie? Powinnaś! Koniecznie! Najlepszy jest…”.

Może więc rzeczywiście powinnam – zastanawiasz się. I szukasz pomocy na Forach, Gdzie Nieomylne Doświadczone Matki Radzą Młodym i Poszukującym Mamom. I co tam znajdujesz? Opinie numer 3, w stylu: „Do tej pory brałyśmy z córeczką…, ale wraz z nastaniem wiosny zaczęłyśmy testować nowy…” 

Kapitulujesz. Idziesz do apteki i kupujesz: i Ten Polecany, i Ten Najlepszy, i Ten Nowy… 
Znacie? To przeczytajcie i dowiedzcie się, co o wiosennych (i nie tylko) kuracjach witaminowych sądzi dr n. med. Alicja Karney, pediatra. 
 

Czy z witaminami można przedobrzyć?

Co za dużo to niezdrowo. To stare porzekadło pasuje jak ulał także do witamin. Wszystkich, a zwłaszcza tych rozpuszczalnych w tłuszczach. Witaminy A, D, E i K kumulują się bowiem w organizmie. I zamiast pomagać, mogą szkodzić. Tak, tak – nadmiar witamin bywa równie szkodliwy co ich niedobór! Na przykład przedawkowanie witaminy D może powodować bóle brzucha, zaparcia, mniejszy apetyt, powstanie kamieni nerkowych i inne.

A o przekarmienie dzieci witaminami naprawdę dziś nietrudno. Wiele produktów spożywczych, także tych lubianych przez najmłodszych konsumentów, jest wzbogaconych w witaminy. Wystarczy spojrzeć na opakowania płatków śniadaniowych, serków, soków. Jeśli do tego dodać preparaty witaminowe z apteki, w tym również tran, to łatwo przedobrzyć.

Przeczytaj także: Czy podawać dziecku tran – co na to pediatra?


Jak zapobiec przedawkowaniu witamin u dzieci? Nie podając ich w ogóle?

Nie popadajmy w skrajności. Wystarczy, że będziemy konsultować ewentualną suplementację dziecięcej diety z pediatrą, który stale opiekuje się maluchem i który go zna. Dzięki temu wie np., jak często i jakiego rodzaju infekcje łapie malec i jak szybko jego system immunologiczny sobie z nimi radzi. No i w przeciwieństwie do rodziców nie uznaje dziecka za wyjątkowo chorowite już przy czwartym czy piątym przeziębieniu w ciągu roku (przypomnijmy, że norma to 8–10 niegroźnych infekcji rocznie).

Jeśli więc lekarz uzna, że warto wzmocnić organizm małego pacjenta po jesienno-zimowych infekcjach i zaleci, co i w jakich dawkach mu podawać, możesz śmiało ruszyć do apteki. Nie ulegaj jednak namowom, a tym bardziej presji otoczenia i nie podawaj dziecku samodzielnie witamin, bo możesz mu wręcz zaszkodzić!  
   

Czy podawać dziecku suplementy, gdy złapało wiosenną infekcję?

Tylko wtedy i tylko te, które zaleci pediatra. Witaminy oraz mikro- i makroelementy zawarte w suplementach wchodzą w reakcje chemiczne ze składnikami leków, które przyjmuje chory maluch. I mogą osłabić ich działanie. Jest jeszcze drugi powód, nie mniej istotny. Chcąc wspomóc witaminami dziecięcy organizm borykający się z zarazkami, możemy w istocie wesprzeć… wirusy i bakterie, które z ochotą wykorzystają cenne elementy dla siebie. 
 

Podobno wiele dzieci ma niedobory witaminy D i trzeba ją im podawać, także wiosną?

Tak, to prawda (dotyczy to zresztą również większości dorosłych). Bo choć ludzki organizm wytwarza witaminę D samodzielnie, to potrzebuje do tego dużej dawki słońca. Większej niż otrzymujemy żyjąc w naszej strefie klimatycznej. A witamina D jest potrzebna, by nasz organizm przyswajał wapń niezbędny kościom i zębom. Wspiera też system immunologiczny. Dlatego zaleca się, by od października do kwietnia – a niekiedy nawet przez cały rok –  suplementować dzieciom od 600 do 1000 IU witaminy D na dobę, zależnie od wieku i diety dziecka. I znowu: to pediatra decyduje ile i jaki preparat powinniśmy serwować maluchowi.  

Sprawdź: Kiedy dziecku nie wystarczy sama dieta

Konsultacja: dr n. med. Alicja Karney, pediatra, kieruje Oddziałem Hospitalizacji Jednego Dnia w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie


 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Ela
Ela | 2016-04-21 14:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Podczas swojej pierwszej ciąży miałam takie zalecenie od mojej Pani doktor prowadzącej, by brać regularnie dobry suplement zapewniający wysoki poziom żelaza. Zaproponowała mi chelę ferr bio complex, zastosowałam się do wskazówek i musze przyznać, że podczas badań kontrolnych nie miałam nigdy złych wyników.. Sądzę, że dobre suplementy od sprawdzonych firm warto jak najbardziej brać.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?