Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Szczepienia - Czy twój lekarz zasłużył na czerwoną kartkę?

| 16.02.2015, aktualizacja: 16.02.2015 | 11

Szczepić - nie szczepić? Zakończmy kłótnie, przecież mamy wspólny cel – dobro naszych dzieci.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(13)
szczepienie, niemowlę, zastrzyk, czerwona kartka
Pewnie, gdybym już na początku tego artykułu opowiedziała się po jednej ze stron, miałby on całkiem niezłą oglądalność, choćby dzięki rodzicom będącym w opozycji do mojego zdania. Wśród rodziców widać wyraźny podział na zwolenników i przeciwników szczepień. Nie ważne, po której stronie stoisz, na pewno jesteś silnie przekonana o swoich racjach i gotowa walczyć o nie. Media w ostatnich czasach jeszcze bardziej "podkręcają" aferę zamieszczając informacje o śmiertelnym zagrożeniu nieszczepieniem dzieci, a za chwilę informują o śmierci dziecka po szczepieniu. A gdyby tak przekształcić ten spór w coś konstruktywnego, w zjednoczenie sił w imię walki o dobro dzieci. Niezależnie, po której stronie stoisz, powinnaś mieć prawo do informacji jakie są korzyści i ryzyko każdej decyzji.
  • Czy lekarz poinformował cię przed szczepieniem o możliwości wystąpienia niepożądanych odczynów?
  • Czy dostałaś od lekarza ulotkę informującą o szczepionce, którą właśnie otrzymało twoje dziecko?
Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP apeluje do rodziców - "Nie dajmy się skłócić w sprawie szczepień, bo naszym wspólnym celem jest dobro dzieci. (...) W interesie każdego rodzica jest otrzymanie przed wykonaniem zabiegu szczegółowych i wyczerpujących informacji dotyczących samego szczepienia, a także możliwości zachorowania na chorobę, przeciw której szczepienie jest wymierzone i różnych jego konsekwencji oraz ustalenie bilansu korzyści i ryzyka każdej szczepionki (...)".

Poprawienie jakości i bezpieczeństwo usług medycznych (zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci),  ograniczenie liczby niepożądanych odczynów i powikłań poszczepiennych, zmiana systemu rejestracji niepożądanych odczynów poszczepiennych, który w praktyce niemal nie funkcjonuje – to  kwestie leżące przecież w interesie każdego rodzica.

Stowarzyszenie zorganizowało prowadzoną na Facebooku akcję #czerwonakartka, czyli zdjęcia zamieszczane przez rodziców z ich osobistymi historiami dotyczącymi braku udzielenia informacji dotyczących szczepienia przez lekarza, zignorowania przez lekarzy problemów zdrowotnych, które wystąpiły tuż po szczepieniach itp.
Złość, smutek, frustracja wyłaniają się z kolejnych historii opisanych na czerwonych kartkach. Oto kilka z nich:" Nie otrzymałam żadnych informacji odnośnie działań niepożądanych szczepionek – ani w szpitalu po porodzie, ani w przychodni. To, co otrzymywałam, to druki zgody na szczepienie z komentarzem – nie czytać, podpisać (...) Do dziś nie znalazłam pediatry, który miałby wiedzę na temat działania i rozwoju bakterii chorobotwórczych inną niż "wiedz" a medialnych kampanii reklamowych." , "O tym, że córka została zaszczepiona, dowiedziałam się tydzień później przy wypisie (...) straszono mnie śmiercią dzieci, jak zachorują na chorobę, przeciwko której są szczepienia (...)", "Nigdy nie zostały pokazane mi ulotki szczepionek".

Walczmy o prawo do informacji dotyczącej szczepionek, w końcu chodzi o dobro naszych dzieci.

Czytaj też: Nieszczepione dzieci nie będą wpuszczane do szkół?

Więcej czerwonych kartek możesz przeczytać (lub wysłać własną) tu: https://www.facebook.com/events/335153106669793/
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (11)
avatar

szczepieniazaanawetprzeciw
szczepieniazaanawetprzeciw | 2015-07-05 16:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dziękujemy za pierwszy wyważony artykuł na temat szczepień na tym portalu! Miejmy nadzieję że komentarze też wpiszą się w ten trend :)

Odpowiedz

moniq
moniq | 2015-04-15 01:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dr_Mama, skoro chcesz narażac swoje córki na niebezpieczeństwo i szczepić toksycznymi szczepionkami - prosze bardzo (choć żal mi twoich dzieci, bo mają nieodpowiedzialną mamę i niezbyt mądrą,sorry), ale jak możesz narażać inne dzieci? Mam nadzieję, że przynajmniej informujesz rodziców o niebezpiecznych powikłaniach, które mogą się wydarzyć ( na szczęście nie muszą) a które są wypisane w ulotkach szczepionek (tak firmy farmaceutyczne bronią się przed wypłacaniem odszkodowań - uprzedzaliśmy, o co chodzi?) Mnie tylko jest strasznie żal dzieci, które straciły zdrowie i nieraz życie. W imię czego? Zysku firmy farmaceutycznej?

Odpowiedz

Aga
Aga | 2015-02-23 11:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dobrze powiedziane!!
Walczy o przejrzystość informacji w tym systemie dezinformacji!

Odpowiedz

Tatax4
Tatax4 | 2015-02-23 10:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dr_Mama czym rozczarował? Tym że pyta czy rodzice dostają ulotki? Czy lekarze uczciwie są potraktowani? A może po prostu boi się Pani że rodzice będą prosić i pytać o te ulotki i zadawać pytania na które Pani nie ma odpowiedzi?

Odpowiedz

Dr_Mama
Dr_Mama | 2015-02-17 17:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Rozczarował mnie ten artykuł. Do tej pory ceniłam Wasz portal, teraz chyba muszę zmienić zdanie. Promowanie ruchów antyszczepionkowych to coś czego się tu nie spodziewałam ujrzeć.

" (...) w końcu chodzi o dobro naszych dzieci." I właśnie dla dobra mojej córki i innych dzieci szczepię ją i nalegam na szczepienia swoich pacjentów. Nikt nie wmówi mi, że warto narazić dziecko na powikłania wynikające z przebiegu chorób zakaźnych dla chorej idei antyszczepionkowej.

Piszę to jako matka, ale także jako lekarz.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Matka
Matka | Dr_Mama | 2015-02-17 20:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Proszę to powiedzieć rodzicom którzy: pochowali swoje dzieci i tym których dzieci w magiczny sposób zachorowały na autyzm, a może jeszcze tym którzy wylądowali w szpitalu i ratowali dziecko od śmierci w tym mnie. A może za małe profity dla Państwa płyną z firm farmakologicznych??? <Wiem jak to wygląda - mój szwagier to przedstawiciel farmaceutyczny> Polska to ponoć wolny kraj więc dajmy prawo decydować no nas samych i naszych dzieciach - nam rodzicom. Proszę również zważyć i porównać ilość szczepionek w naszym kraju i innym np. w Europie. I przestudiować powstawanie w innych krajach funduszy odszkodowań związanych z powikłaniami poszczepiennymi inni chyba sobie tego z palca nie wyssali.... Albo podamy Pni w przeliczeniu na masę ciała taką ilość rtęci jak znajduje się w szczepionkach...

Odpowiedz

Fanka stop nop
Fanka stop nop | Dr_Mama | 2015-02-18 16:16 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Czy w trosce o bezpieczeństwo wszystkich dzieci w Polsce uda się wprowadzić zmiany?


Dyskusji powinny zostać poddane propozycje zmian programu szczepień w Polsce oparte na analizie programów w innych krajach Unii Europejskiej:


1. Wyeliminowanie wszystkich szczepionek z tiomersalem.

2. Zrezygnowanie ze szczepienia noworodków przeciwko WZW B (za wyjątkiem noworodków z grup wysokiego ryzyka, czyli w przypadku, gdy matka jest nosicielką wirusa WZW B);

3. Zrezygnowanie ze szczepienia noworodków szczepionką BCG(;.

4. Za wyjątkiem ww. grup ryzyka, rozpoczęcie szczepień od 4 miesiąca życia.

5. Zrezygnowanie ze szczepionki krztuścowej pełnokomórkowej.

6. Podanie maksymalnie trzech rodzajów szczepionek w jednym dniu.

7. Rezygnacja z podawania skojarzonych szczepionek zawierających żywe wirusy i podawanie ich pojedynczo w bezpiecznych odstępach czasu.

8. Udostępnienie szczepionek monowalentnych, w szczególności przeciwko odrze.

9. Zobowiązanie szczepiącego lekarza do przeprowadzenia wstępnego wywiadu z rodzicami na temat alergii, astmy i innych chorób typu autoimmunologicznego oraz powikłań poszczepiennych u członków rodziny, co pozwoli przewidzieć, czy udanego dziecka mogą wystąpić groźne reakcje poszczepienne. Takie dziecko powinno mieć opracowany indywidualny, bardzo ostrożny program szczepień.

10. Stworzenie systemu monitorowania stanu zdrowia dziecka po szczepieniu,by w porę uchwycić stany zagrażające życiu lub zdrowiu dziecka.

11. Stworzenie narodowego programu obowiązkowej rejestracji powikłań i zgonów poszczepiennych. Dane te powinny być raportowane do (WHO) i informacje o powikłaniach powinny być zamieszczane w książeczkach zdrowia dziecka.

Na podstawie: „Powikłania neurologiczne po szczepieniach”, Klinika Pediatryczna, 2010.

Odpowiedz

Kasia
Kasia | Dr_Mama | 2015-02-19 22:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Chorej idei antyszczepionkowej?

Do tej pory szczepiłam się i swojego syna, ale więcej nie zaszczepię. W ramach szczepienia na wzw b otrzymałam: zapalenie stawów,podejrzenie zespołu sjogrena, potworne bóle migrenowe, które kończyły się na pogotowiu a także gratis depresja i przewlekłe zmęczenie. Teraz jestem w trakcie odtruwania i po kilku cyklach chelatacji czuję o niebo lepiej. Ciekawa jestem za ile dzieci wzięłaby Pani odpowiedzialność, gdyby zachorowały po szczepieniu? To nie idea jest chora, tylko przemysł medyczny, który zainteresowany jest zarabianiem pieniędzy a nie rzeczywistym leczeniem. Obserwuję co dzieje się w służbie zdrowia i zastanawia mnie jedno; medycyna poszła bardzo do przodu, nakłady na nią też a mimo to kolejek w przychodniach nie ubywa. Czy naprawdę uważa Pani,że lekarze w przychodniach leczą? Ja mam wątpliwości...


Odpowiedz

didi
didi | Dr_Mama | 2015-02-23 21:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

zgadzam się

Odpowiedz

nietruj
nietruj | 2015-02-17 12:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

hmmm tiomersal... hmm nie wiem co to, na pewno nic groźnego heh....

Odpowiedz

taka tam
taka tam | 2015-02-17 10:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ale sama ulotke przeczytac niewiele pomoze, trzeba jeszcze poczytac. o substancjach tam zawartych np WI38 skad jest? itd. wtedy komus napewno to otworzy oczy i umysl i pomoze podjac decyzje.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?