Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Za i przeciw szczepieniom: to budzi kontrowersje

| 11.06.2015, aktualizacja: 21.09.2015 | 29

Niewiele mediów odważyło się poinformować o tej książce. My piszemy, bo o szczepieniach dzieci warto rozmawiać i spierać się na argumenty. A rodzice mają prawo znać argumenty obu stron i wyrobić sobie na temat szczepień własne zdanie.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(7)
szczepienia
fot. Fotolia
Dzięki temu, że o szczepieniach mówi się dziś coraz więcej, być może zmieni się wreszcie polski przestarzały kalendarz szczepień - jak o nim wprost mówią eksperci, podkreślając, że to wstyd, że w Polsce są stosowane preparaty, których nie używa się już w innych krajach Europy. Niestety, mimo wielu zapowiedzi, że czeka nas rewolucja w kalendarzu szczepień, jak na razie nic w tej mierze się nie zmienia.
Warto dyskutować z osobami, które zalecają daleko idącą ostrożność w stosunku do szczepień: co nie znaczy, że trzeba z nimi  zgadzać. Mówić też trzeba o odpowiedzialności: zarówno za szczepienie, jak i za niezaszczepienie dziecka. Bo kto poniesie odpowiedzialność za to, jeśli niezaszczepione dziecko zachoruje i będzie miało powikłania? Kto zapłaci za jego leczenie: my wszyscy czy nieszczepiący rodzice?
Argumenty za ostrożnością w kwestii szczepień przedstawia wydana niedawno książka dr. Martina Hirte, niemieckiego pediatry i alergologa "Szczepienia za & przeciw". W Niemczech jest bestsellerem, ale czy w Polsce warto wydawać tego typu książki? Rozmawiamy na ten temat z Dorotą Ścibior z wydawnictwa CERTA.

Dlaczego wydawnictwo zdecydowało się udostępnić w Polsce tę dość kontrowersyjną książkę o szczepieniach?

W Niemczech ta książka nie należy do kontrowersyjnych, wręcz przeciwnie, należy do kanonu literatury polecanej młodym rodzicom przez położne i pediatrów. Uznaliśmy, że takiej pozycji brakuje w Polsce. Kontrowersyjność wydania polskiego dotyczy nawoływania do nieposłuszeństwa obywatelskiego i szczepienia dzieci inaczej niż w kalendarzu szczepień. Zgadzamy się z tą opinią, ale jednocześnie podtrzymujemy zdanie, że kalendarz szczepień w obecnej formie zagraża zdrowiu polskich noworodków i małych dzieci.
Czytaj też: Kiedy możesz nie zaszczepić noworodka

Można powiedzieć, że polski kalendarz szczepień jest nienowoczesny, ale żaden ekspert nie zgodzi się z Pani opinią, że kalendarz zagraża zdrowiu dzieci. To nieprawda.

Uważam, że zagraża zdrowiu, gdyż dzieci szczepi się zdecydowanie za wcześnie, i nie zawsze najbezpieczniejszymi preparatami. Uważam też, że skandalem jest to, że za bezpieczniejszą szczepionkę trzeba dopłacać kilkaset zł. To co, te biedniejsze dzieci mają być królikami doświadczalnymi?

Jeśli mówi Pani o szczepieniu przeciw krztuścowi, to można się z tym zgodzić, bo bo nie każdego rodzica stać na zapłacenie za bezpieczniejszy preparat. Jednak cała książka wpisuje się w nurt antyszczepionkowy. Czy myśli Pani o odpowiedzialności, jaką będzie Pani częściowo ponosić, jeśli pod wpływem książki część rodziców nie zaszczepi swojego dziecka, a ono zachoruje i dojdzie do powikłań?

Muszę zdecydowanie zdementować: nasza książka prezentuje nurt krytyczny wobec szczepień, ale nie antyszczepionkowy. Autor jak najbardziej popiera ideę szczepień, krytykuje jedynie niektóre z nich jako nieskuteczne bądź poprzez swoje substancje wspomagające powodujące za dużo skutków ubocznych. Krytyka ta jest bardzo potrzebna, zwłaszcza u nas, gdzie wiele preparatów szczepionkowych nie spełnia standardów bezpieczeństwa Europy Zachodniej (zawiera rtęć, tiomersal, pełnokomórkowy komponent krztuśćca), szczepi się ekstremalnie wcześnie i na niektóre choroby (gruźlica, wzw) zupełnie niepotrzebnie wszystkie dzieci.

Niewielka liczba szczepionek (Euvax B, DTPw), zawiera tiomersal, który jest pochodną rtęci. Badania FDA i EMEA wskazują, że pochodząca z tiomersalu etylortęć jest usuwana z organizmu niemowlęcia w ciągu 4 do 9 dni. Jedynym udowodnionym naukowo niepożądanym skutkiem ekspozycji niemowląt na tiomersal są łagodne miejscowe odczyny poszczepienne.


Nie chcę dyskutować na ten temat, bo nie jestem lekarzem. Wiem na ten temat to, co przeczytałam.

Dlaczego nie zdecydowała się Pani zweryfikować wiedzy zawartej w książce z polskimi specjalistami?


Przyznajemy że jest to minus naszej publikacji, ale nie staraliśmy się o to, aby nie narazić nikogo na nieprzyjemności. Atmosfera panująca w Polsce w związku z tematem szczepień jest niestety nadal bardzo napięta. Lekarze, którzy prywatnie są krytyczni wobec szczepień, nigdy nie podpisaliby się pod tym z obawy przed represjami.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (29)
avatar

sarchaj
sarchaj | 2016-01-18 17:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

skąd pewność, że ze szczepieniami kiedyś też tak nie będzie? ;)
"Na początku XX wieku ludzkość widziała w radioaktywności świetny lek. Z napromieniowanych przedmiotów robiono wisiorki, które miały leczyć reumatyzm, uranowymi kocami leczono chorych na zapalenie stawów, a radioaktywnymi kosmetykami chciano zatrzymać proces starzenia. Najbardziej popularnym środkiem była napromieniowana woda, która była dla handlowców żyłą złota. Jeden z nich twierdził, że wypijał co najmniej trzy butelki takiej wody dziennie. W 1932 roku Wall Street Journal napisał o nim: „Rezultaty stosowania tego napoju wydawały się wspaniałe, dopóki nie stracił większości swojej szczęki”."

Odpowiedz

Luna
Luna | 2015-12-07 11:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A kto zdaniem pani redaktor ma płacić za leczenie dziecka, które zachorowało po podaniu szczepionki (no tak, tylko jak to udowodnić, skoro lekarze nawet jeśli wystąpi bezpośrednia reakcja nie odznaczają tego jako NOP)? Rodzice dzieci, które nie są szczepione nie są z Marsa i też muszą wpłacać ogromne kwoty do budżetu na "ochronę zdrowia",tylko jak już przyjdzie co do czego, zmuszeni są korzystać z opieki prywatnej bo w Polsce na wizytę u specjalisty najczęściej czeka się kilka miesięcy! Z niezachorowaniem po szczepieniu tez jest jak z totolotkiem. Różnica jest taka, że bardziej prawdopodobne jest zachorowanie na daną chorobę nie w wyniku nie podania szczepionki, ale właśnie poprzez jej aplikację. Sama mam w swoim otoczeniu dorosłych już znajomych, którzy gdy byli maluchami po podaniu szczepionki na polio zachorowali i teraz są kalekami. Nikt z lekarzy tak nonszalancko szafujących szczepionkami nie zainteresował się dramatem tych osób, które zostały naznaczone na całe życie. Odszkodowania też nie dostali i nie dostaną. Zdecydowany minus dla redaktor babyonline, która jest wyraźnie jednostronna, a nie ma podstawowych informacji.

Odpowiedz

Lidka
Lidka | 2015-07-02 19:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nawet nie czytając książki, a po lekturze tylko i wyłącznie tego wywiadu (plus przeczytanej gdzieś informacji, że wstęp do polskiego wydania napisała pani Justyna Socha, działaczka antyszczepionkowego stowarzyszenia stopNOP) wiem, że książka wcale nie jest "obiektywna", jak reklamuje ją wydawnictwo Certa, a z gruntu antyszczepionkowa.

Pomijając chwilowo dyskusje na temat szczepionek, nie sądzicie, że działając w taki sposób, wydawnictwo oszukuje swoich klientów? Na polskim rynku naprawdę brakuje rzetelnych i obiektywnych tytułów, napisanych przez prawdziwych lekarzy, a nie wszelkiej maści homeopatów i alternatywnych terapeutów, takich jak autor ten książki.

Ile wydawnictwo Certa zarobi pieniędzy, napędzanych strachem rodziców o własne dzieci i chęcią otoczenia ich jak najlepszą opieką? I czy wydawnictwo Certa może poszczycić się wydaniem jakiegokolwiek innego tytułu niż "Szczepienia: za i przeciw" (bardzo ciężko o jakiekolwiek informacje o tym wydawnictwie w internecie, jedyne co można znaleźć to strona dyskutowanej książki)? Czy może skrzyknęli się na szybko właśnie po to, żeby wydać książkę, o której przypuszczają, że ma szansę dużo zarobić, bo dyskusja wśród polskich rodziców nt. szczepionek jest obecnie bardzo żywa? Moim zdaniem to bardzo nieetyczne działanie.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Wydawnictwo Certa
Wydawnictwo Certa | Lidka | 2015-07-05 16:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bardzo polecamy jednak przeczytać książkę przed wydawaniem o niej opinii. Chętnie prześlę Pani darmowy egzemplarz, proszę zgłosić się za pomocą formularza

Odpowiedz

Aelex
Aelex | Lidka | 2016-02-08 15:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przeczytaj a później mów bo mijasz się z prawdą

Odpowiedz

Justyna Socha
Justyna Socha | Lidka | 2016-02-13 08:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

STOP NOP nie jest antyszczepionkowe.

Odpowiedz

Lik
Lik | 2015-06-23 00:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Alergię powoduje zbytnia sterylność, wszechobecna chemia i to, że chuchamy na dzieci jak nigdy, a nie szczepionki

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

aed
aed | Lik | 2016-02-08 15:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

i chemia w szczepionkach

Odpowiedz

mundial
mundial | 2015-06-19 15:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Hm, ale w ulotkach samych szczepien pisze ze powiklaniem moga byc problemy alergiczne. Czemu wiec prowadzaca wywiad zaprzecza temu co sami tworcy szczepionek opisali :-) ?

Odpowiedz

Mama
Mama | 2015-06-15 11:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Artykuł jest jaki jest, ale książka świetna - polecam przeczytać!

Odpowiedz

Autorka cd
Autorka cd | 2015-06-14 14:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jeszcze jedno dopowiedzenie: ten artykuł dotyczy tylko konkretnej książki. Na naszych stronach piszemy często na temat szczepień. Warto zajrzeć np. na artykuły: Kalendarz szczepień dziecka od 0 do 18 lat, Czy twoje dziecko ma niepożądane odczyny poszczepienne, Firmy zarabiają za dużo na szczepionkach - alarmują lekarze.
Będziemy nadal na ten temat pisać, starając się przekazywać jak najbardziej rzetelną wiedzę na ten temat - od ekspertów.

Odpowiedz

Autorka
Autorka | 2015-06-14 00:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam i bardzo wszystkim dziękuję za komentarze pod tekstem. Bardzo dobrze rozumiem lęk rodziców, którzy mają zaszczepić dziecko. Szczepienie jest interwencją medyczną, i może powodować zarówno pozytywne skutki, w postaci ochrony przed chorobą, jak również negatywne - w postaci niepożądanych odczynów poszczepiennych. Jeśli dzieci ucierpiały na skutek NOP-ów i one, i rodzice powinni mieć wsparcie. Zgadzam się też z tym, że rodzice powinni mieć komplet wiedzy na temat szczepień - rzetelnej, przekazywanej przez ekspertów, a sam kalendarz szczepień powinien być ustalany indywidualnie i dopasowywany do dziecka. Powinien być fundusz odszkodowawczy za NOP-y: całkowicie się z tym zgadzam, opłacany przez firm farmaceutyczne. Ale druga prawda jest inna: rodzice muszą zdać sobie też sprawę z ryzyka, jakie ponoszą, jeśli nie zaszczepią dziecka. Może mieć szczęście i nie zachorować. Ale może mieć też pecha i zachorować, a potem mieć powikłania. Nie tylko chodzi o to, że leczenie powikłań jest drogie - choć jest - ale przede wszystkim o to, że pewne skutki zdrowotne mogą być nieodwracalne. To wielka odpowiedzialność przede wszystkim wobec własnego dziecka.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Ula
Ula | Autorka | 2015-06-21 21:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

I dokładnie w tej książce jak tytuł wskazuje są argumenty za i przeciw szczepieniom. Chyba Pani to przeoczyła, a po przeczytaniu artykułu jakoś nie widać tych wniosków które tutaj Pani w komentarzu zawarła. Tylko jakieś oderwane od rzeczywistości, nieobiektywne pytania. Rodzice więc muszą i dzięki tej książce też im się to uda zdać sobie sprawę z ryzyka Nie zaszczepienia ale muszą też znać ryzyko zaszczepienia o którym się nie mówi, a nopy zamiata pod dywan. Więc takimi artykułami dokładnie Pani to robi. Insynuuje, że szczepienia to cud natury a nieszczepienie to zło. Skutki zdrowotne niezaszczepiania w przypadku powikłań są pewnie i nieodwracalne ale czy skutki szczepień się leczy? Czy są wyleczalne? Czy są w ogóle ujmowane za skutki szczepień? Otóż nie! I to również ogromna odpowiedzialność wobec własnego dziecka.

Odpowiedz

Lilka
Lilka | 2015-06-13 23:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Artykuł dobrze pokazuje nierzetelność argumentów ruchów antyszczepionkowych, wypowiedzi pani odpowiadającej na pytania pokazują, że nie ma wystarczającej wiedzy, żeby wypowiadać się w kwestii szczepień

Odpowiedz

ThinkHealthy
ThinkHealthy | 2015-06-13 19:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Spokojna rozmowa zwolenników i przeciwników szczepień z powodzeniem byłaby wartościowa. Nie można jednak pozwolić na obecną politykę agresji ruchów antyszczepionkowych. Są one społecznie szkodliwe i doprowadzają do wielu powikłań u dzieci nieszczepionych, które w późniejszym okresie przechodzą infekcję.
thinkhealthy . blogspot . com

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?