Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Czy szczepionka może być winna śmierci Basi z Kutna?

| 15.01.2014, aktualizacja: 27.02.2014 | 42

Dziewczynka dostała szczepionkę skojarzoną, dwa dni później trafiła do szpitala z zapaleniem płuc, następnego dnia zmarła. Szczepionka, lekarze, szpital, pogotowie: co spowodowało śmierć dziewczynki?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(14)
fot. Fotolia
Sprawę bada prokuratura, ale fakty są takie: 6-miesięczna Basia w środę 8.01.2013 r. dostała szczepionkę skojarzoną (dziewczynka miała lekki kaszel, ale według wskazań nie jest to przeciwwskazanie do szczepienia). Dwa dni później rodzice, zaniepokojeni stanem zdrowia dziewczynki, pojechali z nią do szpitala w Kutnie. Okazało się, że Basia ma zapalenie płuc.
W sobotę stan dziecka bardzo się pogorszył, lekarze ze szpitala wezwali karetkę pogotowia, żeby przewieźć Basię do specjalistycznego szpitala w Łodzi. Karetka przyjechała za późno, dziewczyna zmarła.

Kto zawinił: szczepionka, szpital czy pogotowie?

Kto zawinił: lekarz decydujący o szczepieniu, szpital w Kutnie czy pogotowie ratunkowe z Łodzi – sprawę bada prokuratura. Czy jednak do pogorszenia stanu zdrowia dziewczynki mogło przyczynić się podanie szczepionki? Czy niemowlę, które ma nawet lekkie objawy infekcji, powinno być szczepione?
– Nie można wiązać szczepień z zapaleniem płuc i mówić, że szczepionka mogła spowodować zapalenie płuc i śmierć dziewczynki – mówi dr Paweł Grzesiowski, pediatra i immunolog, kierujący Fundacją Instytut Profilaktyki Zakażeń oraz punktem konsultacyjnym szczepień w Centrum Medycznym ŻELAZNA  w Warszawie. – Szczepienie może wywołać niepożądane odczyny poszczepienne, niekiedy bardzo poważne, jak np. wstrząs anafilaktyczny. Antygeny zawarte w szczepionce nie mogą jednak spowodować zapalenia płuc.
Nie można jednak jednoznacznie stwierdzić, czy szczepienie nie przyczyniło się do pogorszenia stanu zdrowia dziewczynki.
Czytaj także: Pediatra czy lekarz rodzinny: jak wybrać dobrego lekarza dla dziecka

Kto decyduje o szczepieniu

O zaszczepieniu dziecka decyduje lekarz.
– Są przeciwwskazania do szczepienia: dziecko nie powinno być szczepione w czasie ostrej choroby infekcyjnej. Przed każdym szczepieniem dziecko powinno być dokładnie zbadane przez lekarza. Ważnym elementem badania lekarskiego jest wywiad z rodzicem. Jeśli rodzica niepokoi stan zdrowia dziecka, powinien powiedzieć o tym lekarzowi. Dopiero po zbadaniu dziecka i rozmowie z rodzicem lekarz podejmuje decyzję, czy w danym dniu dziecko powinno być zaszczepione – mówi dr Grzesiowski.
Jeśli rodzic ma wątpliwości, czy dziecko jest zdrowe, może odmówić wykonania procedury medycznej (czyli zaszczepienia dziecka w danym dniu). To rodzic podejmuje ostateczną decyzję, czy w danym dniu zaszczepić dziecko, czy nie.

Czy szczepionka mogła przyczynić się do śmierci dziewczynki

Czy jednak zaszczepienie półrocznej Basi mogło spowodować pogorszenie stanu jej zdrowia?
– Tego nie wiemy. Prokuratura sprawdzi, czy pani doktor, która kierowała dziecko na szczepienie, nie popełniła błędu, czy na pewno dokładnie zbadała i osłuchała dziecko – mówi dr Grzesiowski. 
Jeśli dziecko miało już objawy infekcji, szczepienie powinno być odroczone. 
– Układ odpornościowy jest jak wojsko. Przypuśćmy, że mamy 100 żołnierzy: jest infekcja i 100 żołnierzy walczy z wirusem czy bakterią. Jeśli dziecko zostanie dodatkowo zaszczepione, to następuje mobilizacja układu odpornościowego i część z tych "żołnierzy", która walczyła z wirusem czy bakterią, przestaje z nimi walczyć, tylko zajmuje się odpowiedzią immunologiczną na szczepienie. Dlatego nie powinno się szczepić, gdy dziecko ma infekcję. Być może więc decyzja o zaszczepieniu dziecka była błędem. 
U małych dzieci przebieg infekcji czasem bywa jednak bardzo gwałtowny. Być może w momencie badania Basia nie miała poważnych objawów infekcji, decyzja o zaszczepieniu była podjęta prawidłowo, a pogorszenie stanu zdrowia nastąpiło bardzo gwałtownie. 
– To wszystko nie tłumaczy jednak śmierci dziecka. Mamy XXI wiek: niemowlęta w Polsce nie powinny umierać na zapalenie płuc i niewydolność krążenia. Śmierć dziewczynki na pewno nie jest jednak spowodowana szczepionką. Być może jest spowodowana ludzkim błędem, a na pewno złą organizacją opieki pediatrycznej nad dziećmi – ocenia dr Grzesiowski. 

Jak działa szczepionka

Szczepionki zawierają albo zabite i unieszkodliwione wirusy i bakterie, albo tylko ich fragmenty. Nie mogą więc same wywołać choroby (ale podane w nieodpowiednim czasie mogą zaszkodzić, dlatego tak ważne jest dokładne badanie lekarskie przed szczepieniem).
Szczepienia są zalecane wszystkim dzieciom, dlatego bezpieczeństwo szczepień jest dokładnie sprawdzane. Czuwa nad tym Europejska Agencja ds. Rejestracji Produktów Leczniczych (EMEA), Światowa Organizacja Zdrowia, a w Polsce Narodowy Instytut Leków oraz Państwowy Zakład Higieny.
"Bezpieczny" nie znaczy jednak "wolny od ryzyka". Każda szczepionka wiąże się z ryzykiem pojawienia się NOP, czyli niepożądanych odczynów poszczepiennych (zanim zaszczepisz dziecko, przeczytaj ulotkę szczepionki). NOP są jednak znacznie mniejsze niż ryzyko związane z zachorowaniem na chorobę zakaźną. 
Boisz się, że twoje dziecko ma niepożądane odczyny poszczepienne: wydrukuj Kartę Obserwacji Dziecka po Szczepieniach i uważnie obserwuj dziecko.

Polecamy: Dzieci z chorobami rzadkimi nie mają w Polsce leczenia
 

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (42)
avatar

gość
gość | 2015-11-05 13:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój synek po 3 dawce szczepionki 5w1 spuchł, poszłam szybko do lekarza, lekarka określiła to jako alergię, ale nie mającą związku ze szczepionką, ponieważ nigdy nie było takiego przypadku, zdziwiło mnie to, ponieważ nawet na ulotce opuchlizna twarzy i szyi była opisana jako następstwo szczepionki, więc chyba producent nie robił by sobie antyreklamy pisząc o tym, lekarka stwierdziła,że ona takiego przypadku nie widziała, lekarze zawsze będą się upierać, że szczepionki nie szkodzą, ale trzeba uważać, bo dzieci dla nich to tylko pacjenci, a dla nas cały świat.

Odpowiedz

gaada
gaada | 2014-07-02 23:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zawsze się pisze - choćby co się stało, ze szczepienia są bezpieczne, po nich się nie umiera i nie są szkodliwe. Gdyby ewidntnie ktorykolwiek z lekarzy powiedział ze ten przypadek czy inny jest po szczepieniu posiało by paniką i zawaleniem autorytetu szczepienia. Bywają zgony od szczepien ale to odsetek - zawsze ryzykowny, wiec lekarze uspokajają ze to nie przez szczepionki, zeby nie zaprzestac szczepien. Dobrze ze ten odsetek nie dotyczy mojego dziecka. Ja szczepie i modle sie by nic z tego złego nie było.

Odpowiedz

mk
mk | 2014-06-16 05:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie moge juz czytac takich bzdur.
Nie ma badan i nikt dzis nie potwierdzi ze szczepionki sa 100 % bezpieczne, jezeli ktos wam mowi ze sa to klamie kazda ulotka mowi o powiklaniach i skutkach ubocznych i jak sie to przeczyta to wlosy deba staja nie mowiac juz jakie szkodliwe swinstwa sa w szczepionkach.

Odpowiedz

Iza
Iza | 2014-02-01 22:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nic nie rozumiem, przecież w szczepionce są zabite drobnoustroje albo tylko ich fragmenty. To jak szczepionka mogłaby spowodować zapalenie płuc?
Raczej tam lekarzom zabrakło pochylenia się nad dzieckiem :(

Odpowiedz

Big tik
Big tik | 2014-01-29 12:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jasne, Grzesiowski twierdzi, że szczepionka nie może spowodować zapalenia płuc.

A w załączniku do rozporządzenia czytamy przytoczę niektóre:
II. Szczegółowe rodzaje i kryteria niepożądanych odczynów poszczepiennych na potrzeby nadzoru epidemiologicznego

f) zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych,
g) zespół Guillaina-Barrégo;
b) epizod hipotensyjno-hiporeaktywny,
c) gorączka powyżej 39°C,
f) posocznica, w tym wstrząs septyczny,
g) reakcja anafilaktyczna,
h) reakcje alergiczne,
i) uogólnione zakażenie BCG,
j) wstrząs anafilaktyczny,
n) inne poważne odczyny występujące do 4 tygodni po szczepieniu.

Czyli szczepionka może wywołać posocznicę (czyli sepsę), zapalnie opon mózgowych itd. ale już zapalenia płuc, nie może? To bardzo ciekawe, skąd Pan Grzesiowski czerpie swoją wiedzę.

Odpowiedz

ania
ania | 2014-01-18 15:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam wszystkich, nie mamy kogo obwiniac bo kazdy ze stron ponosi odpowiedzialnosc,takie jest moje zdanie.....
Opisze moja przykra sytuacje z dzieckiem.Syn ksztusił sie lizakiem serduszkiem, ratowalam go poprzez klepanie po plecach, odwracanie go do gory nogami oraz , lapanie go za przepone zeby mu przeszko lecz nic to nie pomoglo dziecko bylo juz nie przytomne, oczyma wywrocone piana w ustach itd, dzwoniac na pogotowie uslyszlam my nie przyjedziemy bo od tego jest pogotowie na sienkiewicz(nie wiem nazwy)dzwoniac na sienkiewicza 100 pytan do -dziecko caly czas na pol przytomne, gdy ich wyzwalam natychmiast sie pogotowie zjawilo. Na szczescie moj krzyk uslyszal tata, ktory byl na dworzu i on pzylecial do domu puknal Go i syn zaczal oddychac-na szczescie jeszcze raz podkreslam, bo gdyby nie On dziecka bym nie miala....... Stwierdzam ze IZBA LEKARSKA SIE NIE ZMIENI!!!!!!!PRZYKRE ALE PRAWDZIWE

Odpowiedz

Redakcja
Redakcja | 2014-01-17 12:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Szanowna MamoDwójki i Szanowni Państwo przeciwnicy szczepień. O jakiej drugiej stronie Pani mówi? Sprawę śmierci dziewczynki bada prokuratura, sprawdzając wszystkie wątki, również kwestie dotyczące tego, czy szczepionka (albo jej podanie w niewłaściwym czasie) mogło spowodować śmierć dziewczynki.
Nie zapominajmy jednak o tym, że w sprawie Basi było wiele innych kwestii, które dopiero biegli sądowi będą starać się ustalić. Na dziś więcej jest pytań niż odpowiedzi: czy pani doktor dokładnie zbadała dziecko, dlaczego w szpitalu nie udało jej się zapewnić odpowiedniej opieki, dlaczego karetka jechała tak długo.
My ze swojej strony na pewno tej sprawy nie zostawimy, będziemy na ten temat pisać.
Dochodzenie prokuratury nie wróci Basi życia. Ale musimy zrobić wszystko, by taka sprawa nigdy więcej się nie powtórzyła. Na pewno lekarze muszą bardziej dokładnie badać dzieci (wielu to robi, ale nie wszyscy), rozmawiać z rodzicami, mówić o działaniach szczepionek i również informować o ich działaniach niepożądanych. To jest konieczne. Do tego każdy rodzic ma prawo i MOŻE TEGO WYMAGAĆ OD LEKARZA.
Ale proszę też nie zapominać, że karetka pogotowia nie może jechać 3 godziny. I naprawdę dzieci nie muszą (i nie mogą!) umierać na zapalenie płuc.
Jeśli naprawdę chcemy, by dzieci były pod dobrą opieką, to nie sprowadzajmy wszystkiego do stwierdzenia: wszystko zło na świecie powodują szczepienia. Bo to nieprawda. Szczepienia uratowały życie wielu ludziom i nie można o tym zapominać.
Co nie znaczy, że nie trzeba mówić o tym, że szczepionki mogą mieć działania niepożądane. Trzeba o nich wiedzieć i wiedzieć, co robić, jeśli się pojawią.



Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Włodek
Włodek | Redakcja | 2014-01-18 22:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Szanowna Redakcjo, Absolutnie zgadzam się z badaniem wszystkich wątków. Uważam że nasza służba zdrowia cały czas jest bardzo "kulawa". Wymaga to nagłaśniania i zmiany. Jeżeli ktoś uważa że jest inaczej niech sprawdzi ile osób odpowiedzialność za poważne błędy w trudnej sztuce ratowania życia. Proszę zauważyć że nie kwestionuję potrzeby badania wątku z pogotowiem i badaniem kwalifikacyjnym do szczepienia. Zwracam uwagę na wypowiedź "Śmierć dziewczynki na pewno nie jest jednak spowodowana szczepionką." Proszę wpisać w wyszukiwarce: Sudden infant death syndrome (SIDS) shortly after hexavalent vaccination: another pathology in suspected SIDS?. Widzimy że jak najbardziej istnieją przypadki zbadane i potwierdzone na możliwość takiego związku. W oparciu o co inni wykluczają ten związek?

Odpowiedz

Włodek
Włodek | Włodek | 2014-01-18 22:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

CD... W treści przywołuje się również bezpieczeństwo szczepionek dzięki nadzorowi. Ile razy niektóre szczepionki były wycofywane po podaniu? Skoro "Szczepienia uratowały życie wielu ludziom i nie można o tym zapominać." Czy możemy poświęcać innych?Od jakiego wieku szczepi się dzieci w Japonii i dlaczego wiek ten został przesunięty i czy coś się zmieniło. W jakich krajach w Europie można przeprowadzać badania na dzieciach poniżej trzeciego miesiąca i dlaczego w Polsce szczepi się dzieci już w pierwszej dobie? Może kolejny artykuł?

Odpowiedz

MamaDwójki
MamaDwójki | 2014-01-17 12:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A gdzie w tym artykule punkt widzenia drugiej strony? Babyonline przestał być dla mnie portalem opiniotwórczym wnoszącym rzetelne dane do życia mojej rodziny. Przestaje tu zaglądać. Brak rzetelnych danych, artykuł tendencyjny, wstyd proszę Państwa.

Odpowiedz

Włodek
Włodek | 2014-01-16 15:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

"(...)Szczepienia są zalecane wszystkim dzieciom, dlatego bezpieczeństwo szczepień jest dokładnie sprawdzane.(...)" Hmm, a co bezpieczeństwem szczepionek które zostały wycofane? Niektóre były wycofywane wielokrotnie. Co zaleca się lekarzom kiedy wystąpiły reakcje alergiczne na szczepionkę? Zaleca się wykonanie testów skórnych (czasem dodają przez specjalistę) w dawce nie rozcieńczonej chyba że wystąpiła silna reakcja zagrażająca życiu. Jeżeli nie to spróbować znowu i zobaczyć jaka będzie następna reakcja. Są bezpieczne pomimo zawierania śladowych ilości lub produkcji przy wykorzystaniu zarodków kurzych, żelatyny. Ktoś miał pytanie o uczulenie przed szczepieniem, czy lepiej nie straszyć rodziców tym że coś w szczepionce może być nieco niezdrowe? Kto to sprawdza i bada i nadzoruje? EMEA - proszę wejść na stronę i zobaczyć ile jest wycofań akceptacji różnych środków np, dlatego że krajowe instytucje zgłaszają poważne problemy. Jednak okazuje się to dopiero po jakimś czasie stosowania i po spowodowaniu zagrożenia stanu zdrowia osób stosujących te środki co jest wyraźnie pisane w uzasadnieniach. (dla ścisłości nie znalazłem na szybko wycofań szczepionek, ale skoro oni nadzorują leki to ze szczepionkami może być podobnie)

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Włodek
Włodek | Włodek | 2014-01-16 15:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

(przepraszam, ale wyskakiwał mi błąd i uznałem że może być spowodowany ilością znaków) CD... Czuwa Światowa Organizacja Zdrowia. Wspomnę tylko jednym zdaniem że na zdrowie również składa się kondycja psychiczna i skoro chcemy zaufać organizacji która wydała dokument standardy wychowania seksualnego w europie (np. przewidziane dla 4-6 latka masturbacja we wczesnym dzieciństwie, relacje jednopłciowe, różne koncepcje rodziny, rozmowa na tematy seksualne) to może zastanówmy się czy chcemy zaufać organizacji która jako część ONZ jest współodpowiedzialna za wsparcie sprzętowe Chin w prowadzeniu polityki jednego dziecka. Do poszukania w internecie na czym to polega i jak działa. Uwaga na drastyczne materiały. Ponieważ już i tak wyszło długo to w związku z tym że NOP ma być dużo lepszy od zachorowania to proszę samemu sprawdzić wyszczepialność w krajach Wschodniej i Zachodniej Europy i zastanowić się czemu tam na zachodzie ludzie nie umierają cały czas podczas epidemii różnych chorób.

Odpowiedz

Włodek
Włodek | 2014-01-16 11:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tutaj chciałbym przytoczyć jeszcze ogólne wytyczne z portalu dla lekarzy i pacjentów i zastanowić się czy lekarze nie są nieco wprowadzani w błąd co do zagrożeń wynikających z "łagodnych" chorób bo u dzieci jest łagodnie za kilka godzin jest nie łagodnie:
"Nie należy opóźniać szczepienia w przypadku wystąpienia łagodnej choroby dróg oddechowych lub innej ostrej choroby o lekkim przebiegu z gorączką lub bez niej.

Łagodnie przebiegająca ostra choroba (np. biegunka lub łagodne infekcyjne zapalenie górnych dróg oddechowych z gorączką lub bez niej) nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia. Udowodniono, że takie postępowanie jest bezpieczne i skuteczne. Wykazano, że rutynowa rezygnacja ze szczepienia dzieci z powodu łagodnej choroby może istotnie zakłócić i utrudnić realizację programu szczepień. Jeżeli istnieje ryzyko, że rodzice nie zgłoszą się z dzieckiem ponownie w wyznaczonym terminie, należy dołożyć wszelkich starań, aby wykorzystać do szczepienia każdą nadarzającą się okazję."

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

koszmar
koszmar | Włodek | 2014-01-16 12:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

"Wykazano, że rutynowa rezygnacja ze szczepienia dzieci z powodu łagodnej choroby może istotnie zakłócić i utrudnić realizację programu szczepień"
Co to ma być? Szok, po prostu szok! Najważniejsze żeby nie zakłócić realizacji programu szczepień? A gdzie w tym wszystkim jest dziecko przepraszam?

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?