Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Szczery list mamy: "Zakryjcie się, nie chcę oglądać waszych nagich piersi!"

| 10.08.2016, aktualizacja: 13.09.2016 | 118

"Ten post nie ma wszczynać wojny przeciwko karmieniu piersią w miejscach publicznych" – mimo takiego początku, ten list zdecydowanie wzbudza kontrowersje.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(9)
Niemowlę karmione piersią
fot. Fotolia
Mama i blogerka, Janie Porter, opublikowała na swoim blogu list zaadresowany do mam karmiących piersią. Wyjaśnia, dlaczego nie rozumie kontrowersji związanych z karmieniem piersią w miejscach publicznych. 

Kup online: Specjalistyczny biustonosz dla karmiących matek, cena: 99,90 zł

Drogie mamy karmiące piersią, czy tak trudno jest się zakryć?

Ten post nie ma wszczynać wojny przeciwko karmieniu piersią w miejscach publicznych. To tylko moje zdanie: nie rozumiem tego. Jest tyle głosów i tyle zdań w tej kwestii, wydaje mi się, że ludzie boją się o tym otwarcie mówić. Dla mnie to zamiatanie problemu pod dywan.

Drogie Mamy Karmiące Piersią,

Okej, powiem to, o czym każdy myśli.
O co chodzi z całą tą kontrowersją wokół publicznego karmienia?
Serio,
Czy tak trudno jest się zakryć?
Rzecz w tym, że: Nieznajomi nie chcą oglądać waszych sutków. (Tak, o to chodzi.)
Nie rozumiem, co w tym obraźliwego.


Kup online: Laktatory

Słuchajcie, rozumiem. Karmiłam moje dzieci piersią, całkowicie rozumiem, że zakrywanie się może być problemem. Na początku jest znośnie, ale później, gdy dziecko skończy 6 miesięcy, jest na tyle duże, że zaczyna zauważać, że jedzenie z kocykiem lub pieluszką na głowie nie jest przyjemne.
Też to przerabiałam, rozumiem. 
Karmiłam moje dzieci na środku najwytworniejszych restauracji, na plaży, w przychodni, w bibliotece, na lotnisku, w supermarkecie i na milionach (okej, na dziesiątkach) parkingów. Kiedyś nawet usiadłam na jakimś skrawku trawy, żeby nakarmić moje dziecko w spokoju.
Jednak, za każdym, kiedy moje dziecko jadło, zakrywałam kocem albo chociaż własną koszulką nagi sutek.


Kup online: Mleka początkowe

Całkowicie rozumiem, jak ważne jest oswajanie karmienia piersią i uświadamianie, że w my po prostu karmimy nasze dzieci. Co, oczywiście, jest ważniejsze od całej reszty.
Rozumiem was. Jestem po waszej stronie.
Ale przestańmy udawać, że walczymy o coś, co nie istniało w 2015 roku. Dzisiaj, kiedy mówisz komuś, że karmisz piersią, chwali cię i mówi komplementy. To nie lata 50., kiedy firmy produkujące sztuczne mieszanki tworzyły kampanie przeciw karmieniu piersią, żeby zwiększyć sprzedaż, co doprowadziło do tego, że kobiety zaczęły brać pigułki, żeby zatrzymać laktację.
Dziś, wszystko wygląda inaczej.


Kup online: Nakładki na brodawki

Jeśli już, to piętnowane są kobiety, które nie karmią piersią.
Prawda jest taka, że nie chcę oglądać waszych gołych cycków. Nie chcę, żeby robili to mój mąż i mój syn.
Nie oznacza to, że seksualizuję karmienie piersią. To oznacza, że w naszej kulturze, naga pierś jest obiektem seksualnym. I, przynajmniej według mnie, żadna ilość dzieci jedzących z nagich piersi nie zmieni tego, że te piersi wciąż są "nagie".
Tak, wasze piersi są piękne. Tak, karmią dzieci. Tak, są naturalne.
Ale wiecie co?
Wasze waginy pomogły w zrobieniu dziecka, a nie zauważyłam, żebyście świeciły nimi dookoła.


Kup online: Śliniaki - 3 szt., cena: 8,99 zł

Może to ja. Może to ja jestem ignorantką. Może to wy próbujecie coś udowodnić, a ja tego nie rozumiem. Wszystkie mamy swoje sposoby na macierzyństwo, uwielbiam to. Naprawdę uważam, że to wspaniałe, że każda mama jest inna.
Więc, to co najważniejsze, to moja prywatna opinia: Jeśli nie jesteście moją siostrą, mamą lub przyjaciółką, wolałabym nie oglądać waszych nagich ciał. Wybaczcie.
Do dzieła.
Karmcie dzieci w parkach, w sklepach, w kościele. (Ja tam karmiłam.)
Karmcie piersią do 4. roku życia. (Serio, popieram to.)
Ale nie znienawidźcie mnie, bo nie chcę oglądać waszych nagich piersi.


Kup online: Bluzki do karmienia

Z pozdrowieniami,

Karmiąca Piersią Mama-Kumpelka, Która Po Prostu Tego Nie Ogarnia


Kup online: Wkładki laktacyjne Chicco, 60 szt., cena: 35,99 zł

Zakrywać się czy nie zakrywać?

Jeśli nie pamiętacie, przypomnijcie sobie akcję #ThisIsHowWeCoverBFMT. Młode mamy, używając tego hashtagu, publikowały zdjęcia, na których podczas karmienia piersią, zakrywały... swoje twarze. Dla nas, to najlepszy komentarz tej sytuacji. Nie do końca rozumiemy postawę autorki tego listu... Zgadzacie się z nią czy uważacie, że tak naprawdę nie wspiera karmiących mam?

Kup online: Maści do brodawek sutkowych

Kup online: Chusta do karmienia - dyskretnik

Kup online: Poduszki do karmienia


źródło: shejustglows.com, popsugar.com
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (118)
avatar

Lolita
Lolita | 2017-02-27 23:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

O może odrazu zamknijcie wszystkie karmiące mamy w izolatce gdzie będą same z własnymi dziećmi? Albo pod czas karmienia uduscie te bezbronne dzieci by nikt nie patrzył na to? Są sytuacje w których nie da się ukryć karmienia przykro

Odpowiedz

Ada
Ada | 2017-02-27 22:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak nie lubię pomidorowej to jej nie jem. Jak nie chcesz patrzeć na karmiące matkę to się nie gap i patrz gdzie indziej. To chyba proste...
Jak żyje to nie widziałam żeby jakąś matka karmiąca obnosila sie "ze swoimi nagimi sutkami". Wszystkie robiły to w miejscach publicznych bardzo dyskretnie aby nie interesować tym osób postronnych.

Odpowiedz

Pati
Pati | 2017-02-27 22:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie karmiłam nigdy, jestem w ciąży wiadomo, że będę karmić, ale póki co moje zdanie się nie zmienia i raczej nie zamierza zmienić. Bym wolała z domu nie wychodzić niż karmić dziecko na środku ulicy. Teraz są takie możliwości, gdzieś w markecie podejść do pokoju gdzie też można dziecko przewinąć (i tam owszem można to nazwać intymnościa matki z dzieckiem), albo poprosić żeby gdzieś na zaplecze móc się schować albo zwyczajnie iść do samochodu lub schować się gdzieś za drzewem. Skoro to takie normalne nikt nie powinien robić z tym problemu. Jak nie ogarnia się dziecka są laktatory można przerzucić na butelkę po części. Jakoś nie widzę żeby od tego czy dziecko wychowywane jest 24h przy piersi czy czasem się je odstawi stanowiło problem dla Jego dalszego rozwoju. Takich wyroczni jeszcze nikt nie postawił. A na logikę to nie jest gapienie wiadomo kazdy przypadkiem spojrzy i to spojrzenie osobiście mnie by zawstydzilo do tego stopnia, że pięć razy bym się zastanowila czy iść gdzieś jeśli wiem, że nie będzie tam możliwości osobnego nakarmienia a dziecko byłoby nauczone, że musi pierś mieć na zawołanie.

Odpowiedz

Sia
Sia | 2017-02-27 20:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ją nie widzę problemu i to nie jest jakaś ochydna sprawa a ludzie którzy tak myślą są nie normalni bo co winne dziecko które jest głodne i musi zjeść. Poprosiłem jeżeli komuś to przeszkadza niech poprostu odwrócił głowę i nie patrzy.

Odpowiedz

Ja
Ja | 2016-08-21 21:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pierś a wagi na to jednak różnica. Dawanie życia a sposób pobierania pokarmu to 2. Jak ktoś obrzydliwie i głośno je w restauracji nikt nie każe mu zakrywać twarzy.

Odpowiedz

inka
inka | 2016-08-21 20:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak ktoś widzi pierś matki karmiącej to znaczy tylko tyle, że za bardzo się gapi. Nie wyobrażam sobie noworodka przykryć kocem w trakcie karmienia...a może jeszcze latem? Czysta przyjemność. Karmiłam wielokrotnie w sklepie czy w parku, nigdy nikt nawet na mnie nie spojrzał, a tym bardziej nikt nie zwrócił mi uwagi, więc myślę, że to problem czysto "internetowy"

Odpowiedz

Angie1985
Angie1985 | 2016-08-21 16:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja niestety byłam świadkiem dosłownego publicznego wywalenia "cyca" przez matkę i nie był to miły widok. Sama karmiłam wtedy piersią i byłam zniesmaczona. Popieram autorkę listu. Karmienie jak najbardziej tak ale z odrobiną estetyki. Pozdrawiam

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Nick
Nick | Angie1985 | 2017-02-27 22:43 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Trzeba było zadzwonić na straż miejsca ewentualnie policje. Zawineliby babę za obrazę uczuć estetycznych. No bo gdyby cyc był niczego sobie to można by chociaz popatrzec.

Odpowiedz

Miska81
Miska81 | 2016-08-21 09:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wykarmilam trójkę dzieci piersią, karmilam w miejscach publicznych i nikt nigdy nie widział mojej piersi a już tym bardziej sutka. Mnóstwo razy widziałam mamy karmiącej piersią na mieście, szczególnie teraz latem i nigdy nie widziałam piersi żadnej z nich, mało tego chyba nawet ciężko było zobaczyć główkę dziecka. O co w ogóle chodzi, żadna matka karmiąca nie macha nagimi cycami w miejscach publicznych, dziecko jest głodne to trzeba je nakarmić i tyle, i oboje potrzebują w tym momencie spokoju i intymności i my matki staramy się takie warunki zapewnić. A jak sie zdarzy, że przy ruchliwy dziecku pierś gdzieś się ukaże oczom przechodniów to nam matkom jest wstyd, ze tak się stało. Wydajemy krocie na staniki do karmienia, specjalne bluzki i sweterki, żeby można było wszystko zrobić jedną ręką i dyskretnie.Nie wierzę, że ten komentarz jest matki karmiącej. Raczej stawiam ma sfrustrowanego faceta.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

karmiąca piersią
karmiąca piersią | Miska81 | 2016-08-21 16:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ja świadkiem byłam, że matka 7-miesięcznego malucha, co chwilę wyciągla pierś wisząca jej z golym skutkiem, czy dziecko jadło czy nie. Nie uważam że chciała zachować choć odrobinę dyskrecji. Nie mialam ochoty na takie widoki, tym bardziej nie chciałam by mój syn to oglądał. Z tego powodu zgadzam się z zastrzeżeniami autorki listu. Owszem niektóre mamy wręcz eksponują swoje piersi by tylko ktoś to zauważył i to jest niesmaczne.

Odpowiedz

bigini
bigini | 2016-08-20 23:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

No cóż, sprawa budzi emocje. Ciekawe jest ze to głównie panie mają z tym problem ze może podczas karmienia dziecka widać za dużo golizny. Nie mówię tego na podstawie poniższych komentarzy, tylko z tzw życia. Sama jestem karmiąca mama i nie wiem jakim cudem może być widać skutek, gdy dziecko je.kombinowanie jak tu się zakryć gdy dziecko się wierci, co chwilę odwraca bo interesuje go świat przekraczalo moje możliwości. Fakt, czasem można udać się w ustronniejsze miejsce,ale nie zawsze się da. Np. Ja na chrzciny mojego chrześniaka, musiałam nieźle kombinować bo nie było tam nawet ciut spokojnego miejsca aby móc usiąść i nakarmić dziecko. Czułam się bardzo niekomfortowo. Teraz powiem tak, nie chce się wstydzic karmienia, ten kto się na to obrusza musi sobie z tym poradzić.a jak komu nie pasuje to niech nie patrzy, również na reklamy, bilbordy i teledyski bo tam ich najwięcej.

Odpowiedz

Judyta
Judyta | 2016-08-20 21:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mnie krew zalewa jak czytam komentarze niektórych mam pod tym postem. Jak Panie chcą egzekwować od własnych dzieci zachowanie, które nie będzie zatruwalo życia innym ludziom? Są pewne ramy, które pomagają nam żyć w zgodzie z innymi. Ale jak jesteś matką to możesz je mieć w tyle, bo jesteś taka cudowna. A potem taka mama jest zaskoczona, kiedy jakiś nietolerancyjny, gnuśny dorosły zwróci uwagę jej dziecku, przecież to jest DZIECKO, w dodatku JEJ DZIECKO. I nic złego nie robi bo to dziecko, a ktoś się po prostu czepia z nudów. Jak masz dziecku wytłumaczyć, że nie wolno czegoś robić, skoro mają innych gdzieś.
Kobiety ogarnijcie się! Wy i Wasze dzieci to nie pępki swiata, przykro mi.
Trzeba umieć żyć, ktoś jeszcze pamięta czym jest savoir-vivre?

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?