Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Ten poród był niezwykły! Naprawdę można tak szybko urodzić?

| 14.06.2016, aktualizacja: 14.06.2016 | 2

Czy wyobrażacie sobie taki szybki poród? Na dodatek kobieta zaczęła rodzić, kiedy była sama w domu i pomoc nie zdążyła przybyć na czas!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Krótki poród domowy
fot. kadr z FOX Carolina
Dla wielu z nas poród był długim i bolesnym doświadczeniem, ale dla Allison Marquardt wszystko potoczyło się całkiem niespodziewanie i zdecydowanie niezgodnie z planem. Urodziła dziecko w domu i nie byłoby w tym nic niezwykłego, przecież przyzwyczailiśmy się do idei porodów domowych, ale kiedy rozpoczęła się akcja porodowa, Marquardt była w domu sama!

Kobieta zadzwoniła na pogotowie, gdzie akurat dyżurowała Kate Gillinger, która w wypowiedzi dla w telewizji FOX Carolina tak wspomina to wezwanie: "Myślałam, że to będzie jedno z tych zgłoszeń, że przyjedziemy na miejsce i przetransportujemy ciężarną do szpitala, ale to się nie udało".

Allison opowiada: "Zadzwoniłam na 911 i mówię: 'Nie sądzę, żebyście zdążyli przyjechać w porę'. Bałam się". Allison miała już za sobą nagły i szybki poród, wiedziała więc, czego się spodziewać. Operatorka zachowała się jednak wspaniale: zachowała zimną krew i spokojnym głosem poinstruowała rodząca, że ma zająć wygodną pozycję, oddychać między skurczami i przez całe 10 minut instruowała ją przez telefon, co ma robić. 

Tylko przez 10 minut, bo właśnie tyle trwał cały poród! Po tym czasie Gillinger usłyszała przez telefon płacz dziecka. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, a Allison i jej malutki syn, Augustine, mają się dobrze.

A czy wy znacie historie tak szybkich i niezwykłych porodów? Opowiedzcie nam o tym!

Zobacz też:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

MatkaPolka
MatkaPolka | 2016-07-07 23:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja urodziłam 3. dziecko niespodziewanie, kiedy męża nie było w domu. Pojechalam na KTG i tam okazało się że mam 5 mm rozwarcie [ok14]. Urodziłam o 15.15 znowu bez męża;)
Ale słyszałam o lepszej historii: koleżanka mojej koleżanki podczas 2. ciąży obudziła się nagłe w nocy z partymi skurczami i urodziła w łazience przy asyście męża.

Odpowiedz

kala
kala | 2016-06-19 01:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Co prawda nie urodzilam w 10 minut ale jednego z Synow w 26 minut :)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?