Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Tata miesiąca - styczeń 2013

tata miesiąca

Mateusz Wyrębski
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści: TATA.1


W pierwszą ciążę zaszłam siedem miesięcy po ślubie. Oboje bardzo się ucieszyliśmy i zaczęliśmy wybierać imię dla naszego maleństwa. Niestety, nasza radość była przedwczesna. Podczas pierwszego badania USG okazało się, że serduszko naszego dzidziusia przestało bić. To straszne uczucie, którego nie można z niczym porównać. Czułam, jakby ktoś wyrwał mi serce – płakałam, płakałam, płakałam... a mój mąż płakał ze mną. Podczas pobytu w szpitalu nie odstępował mnie na krok. Przeżyliśmy nasz dramat razem, przez co jeszcze bardziej wzmocniła się więź między nami. Wiedziałam, że teraz pokonamy każdą przeciwność losu i wszystko się ułoży. Miałam rację, bowiem już po trzech miesiącach okazało się, że znów jestem w ciąży!

Mateusz przez tydzień nosił przy sobie test ciążowy z pozytywnym wynikiem i traktował go jak talizman szczęścia. W głębi duszy drżeliśmy o dzidziusia. Jakże wielka była nasza radość, gdy po raz pierwszy usłyszeliśmy bicie serduszka naszego synka. Przez całą ciążę czułam się jak księżniczka (choć dolegliwości ciążowe towarzyszyły mi aż do dnia porodu). Mężuś robił mi śniadania, często zawoził i odbierał z pracy, spełniał każdą moją zachciankę, a nawet czuwał w nocy, gdy źle się czułam. Jaś przyszedł na świat w wyznaczonym terminie, po 11 godzinach porodu. Mateusz był przy nas cały czas. Od trzeciej w nocy masował, głaskał, pomagał... Wiem, że bez niego byłoby mi o wiele trudniej. Gdy okazało się, że poród musi zakończyć się cesarskim cięciem, zobaczyłam w jego oczach strach i bezsilność. Wiedział, że teraz już nie może mi pomóc. Biegł za nami aż na salę operacyjną. Ramiona taty były pierwszymi, jakie tuliły Jasia! Ze względu na ranę pooperacyjną to on zajmował się maluszkiem jako pierwszy – przewijał, kąpał, nosił, pomagał mi w karmieniu i tak mu to weszło w krew, że w miarę możliwości, robi to do tej pory :) Wykorzystał cały urlop tacierzyński, aby jak najlepiej zaopiekować się nami w tych pierwszych dniach po porodzie. 

Gabrysia


tata miesiąca

Radek Kabaciński
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści: TATA.3


Siedem lat temu urodził się nasz pierwszy syn i już wtedy przekonałam się, że mój mąż to prawdziwy skarb! Radek od początku zajmował się synem, karmił go moim odciągniętym mlekiem. Kiedy syn podrósł, mąż zabierał go na wycieczki, wspólne wyprawy, uczył jeździć na rowerze. Zawsze był gotowy, żeby przejąć opiekę nad synkiem, kiedy ja np. musiałam się przygotować do zajęć w pracy. To Radek woził małego do lekarza i zostawał z nim, kiedy syn był chory. W czerwcu tego roku urodził się nam drugi synek – Adrian. I znowu w naszym życiu zaszła mała rewolucja. Adrian kocha jeść — zwłaszcza w nocy. W ciągu dnia śpi trzy razy po 20 minut. Kiedy synek skończył trzy miesiące, mąż zaproponował, że raz w tygodniu będzie się odbywać „męskie spanie” – żebym ja mogła się wyspać. Wszystkie „chłopaki” (mąż, starszy i młodszy syn) śpią wtedy w naszej sypialni, a ja… idę się wyspać do dziecięcego pokoju.

Mąż w nocy karmi i przewija maluszka. Adrian wyczuwa chyba zmianę, bo kiedy śpi z tatą, rzadziej się budzi ;-) To mąż zaproponował, żebym wychodziła z domu choć na trochę. Znalazł dla mnie zajęcia i wszystko zorganizował tak, żebym mogła w nich brać udział. Specjalnie wraca wcześniej do domu, zajmuje się synami, kładzie ich spać – a ja mogę wtedy oderwać się od domowych spraw. Radek potrafi ugotować i posprzątać. Codziennie wieczorem sprząta kuchnię, rano przygotowuje śniadanie dla starszego syna i odwozi go do szkoły. To mąż robi cotygodniowe zakupy dla całej rodziny. Niestraszne mu samodzielne wyprawy z dwoma synami – na basen, na spacer. Zrobi regał, położy płytki, porąbie drewno. Kiedy trzeba jest kucharzem, sprzątaczką, malarzem, cieślą, elektrykiem i hydraulikiem :-) Nigdy nie usłyszałam od niego: „nie umiem”, co najwyżej – „pokaż, jak to zrobić”. Interesuje się wychowaniem synów, dużo rozmawiamy, jak należy postępować w konkretnych sytuacjach. Często słucham innych kobiet, które narzekają na swoich mężów, dlatego doceniam, jakiego fantastycznego faceta mam w domu.

Ewa


tata miesiąca


Sławomir Gembalczyk - TATA MIESIĄCA
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści: TATA.2


Z moim mężem Sławkiem jestem już 12 lat (od pięciu jesteśmy małżeństwem). Zaraz po ślubie chcieliśmy mieć małego aniołka, ale niestety jakoś nie było nam dane. Po trzech latach starania się i badań w końcu powiodło się. Płakaliśmy ze szczęścia! W 2010 roku (w październiku) na świat przyszła Laura – nasz skarb. Mąż pierwszy trzymał naszą córkę i płakał, a ja, leżąc po cesarce, ryczałam razem z nim. Nie mogliśmy się nacieszyć. Nasza euforia nie trwała długo. W grudniu poszłam do lekarza, bo miałam guza na prawej piersi. W styczniu biopsja i wyrok — rak piersi. Pamiętam to jak dziś, wyszłam z gabinetu zapłakana i powiedziałam do mojego męża: „Ja umieram, co z naszą córeczką?” Wtulona w ramiona Sławka usłyszałam: „Wszystko będzie w porządku. Damy radę. Razem to przetrwamy”.

W lutym miałam pierwszą chemię. Mąż był cały czas przy mnie. Po czterech dniach wróciłam do domu, ale byłam bardzo słaba. Sławek zajmował się naszą czteromiesięczną córeczką... i mną. W czerwcu miałam mastektomię. Pamiętam dokładnie, jak mój mąż stał nade mną po operacji, płakał i mówił, że wszystko jest w porządku, że wszystkim się zajmie, i że bardzo mnie kocha. Po operacji nie mogłam nosić mojej upragnionej córeczki. I tym razem Sławek musiał mnie zastąpić: nosił, kąpał, karmił, chodził na spacery. Miał mnóstwo obowiązków, a jednocześnie musiał pracować. Dziś kończę leczenie i dziękuję mu z całego serca, że przez tyle czasu był takim dzielnym, kochającym mężem, i że był dla Laury mamą i tatą w jednym. 

Magda


Zasady głosowania:
Wyślij SMS pod numer 72012 z kodem przyporządkowanym do wybranego taty. Spośród wszystkich głosujących wyłonimy pięć osób, które otrzymają nagrodę: zestaw kosmetyków marki BIELENDA.
Na głosy czekamy do 01.02.2013 r.
Koszt SMS-a: 2 zł (2,46 z VAT).


Chcesz otrzymywać informacje o nagrodach i konkursach? Wyślij SMS o treści ZGODA pod bezpłatny numer 8068. To nic nie kosztuje, a możesz wiele zyskać!

Zrób mężowi wspaniałą niespodziankę!
Napisz, jakim jest świetnym opiekunem dla maluszka oraz mężem. Na zgłoszenia czekamy pod adresem mailowym info@twojmaluszek.pl i zwykłym „Twój Maluszek”, ul. Wiejska 19, 00-418 Warszawa. Nagrodzimy bohaterów najciekawszych listów.

 Tatusiowie kwietnia otrzymają nagrodę: zestaw kosmetyków marki BIELENDA z wyjątkowej linii ONLY FOR MEN. Więcej o produktach przeczytasz na stronie internetowej www.bielenda.pl. Nagrody wyślemy w ciągu trzech miesięcy od publikacji listów. Wszystkim zwycięzcom gratulujemy!
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?