Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Tata miesiąca - lipiec 2013

tata miesiąca, Twój maluszek

Grzegorz Rzepka
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści: TATA.1

Podziwiam i kocham


Zrobiłam test ciążowy i od razu wysłałam SMS do Grześka. Byłam tak zdenerwowana, że nie napisałam jaki właściwie był wynik. Grześ od razu zadzwonił do mnie i powiedział: „To fajnie! Wszystko będzie dobrze”. A ja byłam wręcz przerażona! Nie planowałam dziecka. W ogóle nie myślałam o dzieciach. Byłam młoda, studiowałam, nie miałam pracy, a Grześ pracował w prywatnej firmie i zarabiał grosze. W sumie ten jego stoicki spokój denerwował mnie trochę. Cały czas powtarzał, że widocznie tak miało być i powinniśmy pogodzić się z losem. Grześ całą ciążę wspierał mnie i psychicznie, i finansowo. Zrezygnował ze swoich pasji, rzucił studia i cały czas pracował, by nas utrzymać. Gdy zbliżał się termin porodu (miałam mieć cesarskie cięcie), upierał się, że będzie przy mnie. Dotrzymał słowa – czekał na korytarzu porodówki bite trzy godziny. To on pierwszy wziął w ramiona małą Alicję. Podziwiam go za to, że cały czas opiekuje się nami, że zmienił pracę na lepszą, że nawet gdy przychodzi bardzo zmęczony, znajduje siły na zabawę z naszą 15-miesięczną córką. Kocham go za to, że wciąż stara się, by żyło nam się lepiej. Jest wspaniałym, kochającym ojcem. Nigdy nie narzeka, choć ma ku temu powody (ciężka praca, pogarszający się stan zdrowia). Grzesiu, jesteś najwspanialszym tatusiem na świecie!

Aga


tata miesiąca, Twój maluszek


Michał Michalak
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści: TATA.2

Jedyny w swoim rodzaju

To dzięki Michałowi jesteśmy razem i mamy śliczną córeczkę. Wiem, że nie jestem łatwą partnerką, ale on (mimo wszystko) kocha mnie i stara się, by wszystko nam się układało. Na naszą Madzię czekaliśmy ponad trzy lata. Nie należały one do łatwych. Mijały miesiące, a na testach ciągle widziałam jedną kreskę. Coraz bardziej załamywałam się. Rodzina też nie pomagała. Ciągle pytali, kiedy wreszcie będą mogli przytulić wnuczkę lub wnuka. Mąż wspierał mnie ze wszystkich sił, robiliśmy kolejne badania. Widziałam, że i jemu było ciężko, ale nie załamywał się. Kiedy wreszcie zobaczyłam dwie kreseczki na teście, wymyśliłam jakiś pretekst i poprosiłam Michała, żeby poszedł ze mną do ginekologa. Na wieść o maleństwie mąż popłakał się ze szczęścia.

Pracowałam aż do siódmego miesiąca ciąży. Michał troszczył się o mnie i karcił za to, że zostaję w pracy po godzinach. Razem chodziliśmy do szkoły rodzenia i na badania. To Michał pierwszy rozpoznał na USG, że będzie dziewczynka (do dziś nie wiem, jak to zrobił, ale wyprzedził lekarza!). Wspierał mnie, gdy leżałam na patologii ciąży, bo córeczka miała słabe tętno. Nie spieszyło jej się na świat, a ja wariowałam i martwiłam się, że wyznaczony termin porodu już minął. Gdy Madzia już się urodziła, tatuś wykazał się odwagą i pierwszy ją wykąpał. Pomógł też przetrwać długie miesiące płaczu z powodu kolki. Nigdy nie zapomnę, jak ósmego marca z okazji Dnia Kobiet dostałam od męża laktator. Sam go wybrał. Wiedział, że mam problem z zanikającą laktacją. Tym listem chciałabym powiedzieć Michałowi, że doceniam to, co robi, i dziękuję za to, że jest przy mnie. Dziękuję Ci, Misiek!

Ewelina


tata miesiąca, Twój maluszek


Rafał Cichoń
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści: TATA.3

Najukochańszy na świecie

Kiedy poznaliśmy się kilkanaście lat temu, Rafał był cichym, spokojnym, niewiele mówiącym chłopakiem – czyli moim przeciwieństwem. Wydawało mi się, że ludzie tacy jak my nie mają szans na zgodne życie. Los jednak bywa przewrotny i tak trafiliśmy przed ołtarz. Czas płynął, a mąż coraz bardziej się zmieniał i zaskakiwał mnie. Z cichego człowieka stał się radosnym, zaradnym i empatycznym mężczyzną. Zawsze mogłam (i mogę) na niego liczyć. Po czterech latach na świat przyszła nasza córcia Milenka. Role się odwróciły. Coraz częściej wydawało mi się, że nie dam rady ogarnąć tej nowej sytuacji życiowej. Jednak gdy stres, przemęczenie, złość, smutek starały się zawładnąć moim życiem, zjawiał się (niczym rycerz z bajki) mój Rafał. To on wstawał w nocy do płaczącej córeczki. Jest prawdziwym magikiem, bo potrafi zamienić każde łzy w donośny, radosny śmiech. Jest cierpliwy, nawet wtedy gdy trzydziesty raz budują wieżę z klocków. Czyta bajki, gotuje, naprawia zabawki, gdy się zepsują, poświęca córeczce każdą wolną chwilę.

W swej roli jest cudowny i bardzo szczery. Często spaceruje z dzieckiem. A gdy było szczepienie – to on dzielnie towarzyszył córci, czyniąc wszystko, aby łzy nie miały szans spływać potokami. Na koniec oboje wyszli z gabinetu z nalepkami „dzielny pacjent”. Od dwóch lat nie mogę się na nich napatrzeć. Przyciągają się jak magnesy. Rafał to wspaniały człowiek i niezastąpiony tata. A do tego wkrótce pojawi się na świecie nasz drugi dzidziuś :-)

Miriana


Zasady głosowania:
Wyślij SMS pod numer 72012 z kodem przyporządkowanym do wybranego taty. Spośród wszystkich głosujących wyłonimy pięć osób, które otrzymają nagrodę: zestaw kosmetyków marki BIELENDA.
Na głosy czekamy do 01.08.2013 r.
Koszt SMS-a: 2 zł (2,46 z VAT).


Chcesz otrzymywać informacje o nagrodach i konkursach? Wyślij SMS o treści ZGODA pod bezpłatny numer 8068. To nic nie kosztuje, a możesz wiele zyskać!

Zrób mężowi wspaniałą niespodziankę!
Napisz, jakim jest świetnym opiekunem dla maluszka oraz mężem. Na zgłoszenia czekamy pod adresem mailowym info@twojmaluszek.pl i zwykłym „Twój Maluszek”, ul. Wiejska 19, 00-418 Warszawa. Nagrodzimy bohaterów najciekawszych listów.

 Tatusiowie kwietnia otrzymają nagrodę: zestaw kosmetyków marki BIELENDA z wyjątkowej linii ONLY FOR MEN. Więcej o produktach przeczytasz na stronie internetowej www.bielenda.pl. Nagrody wyślemy w ciągu trzech miesięcy od publikacji listów. Wszystkim zwycięzcom gratulujemy!
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?