Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Tata miesiąca - sierpień 2013

tata miesiąca, Twój maluszek

Tomek Kapałka
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści: TATA.1


Rzeczywistość nas zaskoczyła
Przygotowanie do porodu było dla nas dość łatwe: chodziliśmy do szkoły rodzenia, ćwiczyliśmy oddychanie, wiele rozmawialiśmy. Tomek z chęcią uczył się wszystkiego „na sucho” – zmieniał lalce pieluchy, ćwiczył chustowanie i ilością pytań do prowadzących przewyższał nawet przyszłe mamy :-) Na dni otwarte w szpitalu również był świetnie przygotowany. Dowiedział się wszystkiego o szpitalnej opiece poporodowej, pamiętał nazwy szczepionek, skrzętnie notował usłyszane informacje. Wszystkie obecne na spotkaniu panie z niedowierzaniem kiwały głowami. Niesamowite było też to, że w przeciwieństwie do większości mężczyzn, których znam, Tomek przeczytał wszystkie książki dotyczące ojcostwa, dając mi wsparcie i poczucie, że jesteśmy w równej mierze odpowiedzialni za naszego kochanego maluszka. Nie znam też innego mężczyzny, który określałby wiek ciąży w tygodniach, a nie w miesiącach.

Niestety, mimo skrzętnego przygotowania rzeczywistość nas zaskoczyła – poród okazał się bardzo trudny (w końcu miałam cesarskie cięcie), co dodatkowo negatywnie wpłynęło na moje możliwości zajmowania się małym Kubusiem. Przez 9 miesięcy żyłam w przekonaniu, że miłość do dziecka narodzi się we mnie od razu, gdy zobaczę synka. Jak się okazało, musiało upłynąć kilka miesięcy, żeby nowe obowiązki przestały mnie przerastać, a myśl o pozostaniu sam na sam z małym w domu nie wiązała się z ogromnym strachem. Musiałam trochę poczekać na przypływ rodzicielskiego uczucia. Dlatego przez pierwsze 3 miesiące Tomek był dla synka i mamą, i tatą. Jako pierwszy kąpał z moją mamą Kubusia, spał z nim w pokoju i w nocy budził mnie na karmienia. Wciąż powtarzał, że damy sobie radę, że macierzyńskie uczucia jeszcze się we mnie narodzą, że muszę dać sobie więcej czasu. Dopiero po kilku miesiącach powiedział mi, jak bardzo bał się, że jednak nic się nie zmieni. Myśląc o tym, jak trudne były te moje początki, jestem pełna podziwu dla samotnych mam, które radzą sobie w pojedynkę. Nie mają nikogo, kto przejmie ich obowiązki, pomoże, czasem zastąpi. Z całego serca dziękuję Tomkowi za to, że okazał się taki wytrwały i że nadal mnie wspiera. 

Madzia

tata miesiąca, Twój maluszek

Mateusz Miśkowiec
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści: TATA.2

Jak zaczarowany

Postanowiliśmy z Mateuszem, że się pobierzemy i wyznaczyliśmy datę ślubu na lipiec. Byłam bardzo podekscytowana i zakładałam, że nasze wesele będzie idealne. Wyobrażałam sobie siebie w pięknej sukni z falbanami tańczącą całą noc. W lutym poczułam, że coś ze mną jest nie tak, jak powinno być. Postanowiłam pójść do apteki i kupić test ciążowy. Kiedy ujrzałam dwie kreseczki, byłam w szoku! Nie wiedziałam, co robić, jak się zachować, przecież niedługo ślub, a moje plany odnośnie idealnego wesela właśnie legły w gruzach. Zawsze chciałam mieć dużą rodzinę, ale... po ślubie! Postanowiłam zadzwonić do Mateusza. Kiedy powiedziałam mu, że jestem w ciąży, usłyszałam w jego głosie ogromną radość i ekscytację. Był szczęśliwy. Mówił, że rodzina jest najważniejsza, a ślub to tylko jeden dzień. Przez całą ciążę bardzo o mnie dbał, spełniał każdą zachciankę i skrycie liczył na narodziny syna. Kiedy jednak USG wykazało, że będzie córeczka, cieszył się bardzo, lecz nie do końca w to wierzył i dalej liczył skrycie na synka.

I tak 16 października na świat przyszła nasza córeczka Ania. Mateusz oszalał na jej punkcie. Już w szpitalu ją przewijał i przebierał, pomagał mi dosłownie we wszystkim. Kiedy lekarze czy pielęgniarki badali Anię, a ona płakała, bardzo to przeżywał, choć z reguły jest twardy. Miesiąc po porodzie musiałam wrócić na studia. Co prawda zaoczne, ale całe weekendy spędzałam na uczelni. Wtedy moja Anulka zostawała z tatusiem.

Pierwsze trzy miesiące nie były jednak sielanką, gdyż nasza pociecha zasypiała o pierwszej w nocy i to tylko przy muzyce, a do tego na rękach u tatusia. Mateusz, mimo iż rano wcześnie wstaje, wytrwale spełniał wymagania stawiane przez córkę. Przytulał ją i nosił tak długo, jak tego potrzebowała. Dziś Ancia ma 8 miesięcy i jest niesamowicie podobna do tatusia. Są wpatrzeni w siebie nawzajem jak w obrazek. Ania uwielbia, gdy tata wraca do domu. Wtedy widzę ten jej blask w oczach i uśmiech na ustach. Uwielbiam słuchać, jak mój mąż mówi do niej: „Moja mała czarodziejko, ty wiesz, jak zaczarować tatusia. Kocham cię, córeczko”.

Paulina

tata miesiąca, Twój maluszek

Karol Ciesielski
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści: TATA.3

Najlepszy pod słońcem

Mój mąż – Karol, o tym, że zostanie ojcem, dowiedział się w dniu swoich urodzin. Mówił, że nie mógł dostać lepszego prezentu. Przez całą ciążę troszczył się o mnie: spełniał moje zachcianki, chodził ze mną do ginekologa i nie pozwalał mi się przemęczać. Od 20. tygodnia ciąży codziennie czytał naszemu dziecku bajkę na dobranoc. A w chwilach, gdy nasz syn był zbyt aktywny (strasznie się wiercił, kopał), to mąż czule przemawiał do brzuszka, śpiewał piosenki i wtedy maleństwo się uspokajało. Karol był ze mną na porodówce, wspierał mnie, trzymał za rękę, podawał mi wodę. Z dumą przeciął pępowinę, a potem uspokajał małego Tomaszka przez godzinę, zanim mogłam go pierwszy raz nakarmić.

Gdy byłam jeszcze w szpitalu, przychodził do mnie codziennie, kazał mi spać, bym choć trochę odpoczęła, a sam w tym czasie zajmował się dzieckiem. Wziął dwa tygodnie urlopu w pracy, by w tym pierwszym okresie być ze mną. Bardzo mi wtedy pomagał: asystował przy pielęgnacji synka, wstawał w nocy razem ze mną, wychodził na spacery i kąpał malutkiego Tomka, bo ja się bałam. Dzięki mężowi mogę kontynuować naukę. W weekendy chodzę do szkoły, a on zostaje w domu z dzieckiem. Niestety, odkąd Karol wrócił do pracy, nie ma już tak dużo czasu, często wraca dopiero wieczorem do domu, ale każdą wolną chwilę spędza na zabawie z synem. Wieczorna kąpiel stała się ich codziennym rytuałem. Gdy patrzę na nich, to jestem szczęśliwa i spokojna, bo wiem, że mój syn będzie miał zawsze oparcie w swoim tacie. 

Magdalena


Zasady głosowania:
Wyślij SMS pod numer 72012 z kodem przyporządkowanym do wybranego taty. Spośród wszystkich głosujących wyłonimy pięć osób, które otrzymają nagrodę: zestaw kosmetyków marki BIELENDA.
Na głosy czekamy do 01.09.2013 r.
Koszt SMS-a: 2 zł (2,46 z VAT).


Chcesz otrzymywać informacje o nagrodach i konkursach? Wyślij SMS o treści ZGODA pod bezpłatny numer 8068. To nic nie kosztuje, a możesz wiele zyskać!

Zrób mężowi wspaniałą niespodziankę!
Napisz, jakim jest świetnym opiekunem dla maluszka oraz mężem. Na zgłoszenia czekamy pod adresem mailowym info@twojmaluszek.pl i zwykłym „Twój Maluszek”, ul. Wiejska 19, 00-418 Warszawa. Nagrodzimy bohaterów najciekawszych listów.

 Tatusiowie kwietnia otrzymają nagrodę: zestaw kosmetyków marki BIELENDA z wyjątkowej linii ONLY FOR MEN. Więcej o produktach przeczytasz na stronie internetowej www.bielenda.pl. Nagrody wyślemy w ciągu trzech miesięcy od publikacji listów. Wszystkim zwycięzcom gratulujemy!
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?