Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Tata przy cesarce

| 20.12.2006, aktualizacja: 10.08.2009 | 0

Jeśli wydawało Ci się, że przy cięciu cesarskim nie możesz i nie musisz w niczym pomagać, byłeś w błędzie. Przy takim porodzie rola ojca jest nie mniej ważna niż przy naturalnym.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
mama, poród, szpital, ciąża, tata, lekarz
Decyzja o wykonaniu cesarskiego cięcia często podejmowana jest przez lekarzy niemal w ostatniej chwili, gdy okazuje się, że poród drogami natury nie jest możliwy. Jeśli jednak zapadła wcześniej – z powodu stanu zdrowia mamy czy dużych rozmiarów dziecka – macie czas, aby się przygotować.

Nie rezygnuj ze szkoły
Wiele par uważa, że skoro nie będą musiały „nic robić” przy porodzie, to chodzenie do szkoły rodzenia nie ma sensu. Zapominają jednak, że można się tam sporo dowiedzieć nie tylko o parciu i rozwarciu. Bardzo cenne są zajęcia teoretyczne i praktyczne ćwiczenia dotyczące opieki nad noworodkiem. Co prawda praktykuje się je w najlepszym razie na lalce, ale i tak przyszli tatusiowie mogą potrenować trudną sztukę kąpania potomstwa. Można też zadawać szczegółowe pytania pediatrom czy doradcom laktacyjnym. No i – co też nie jest bez znaczenia – poznać inne pary oczekujące dziecka, wymienić się doświadczeniami.
Wbrew pozorom nawet ćwiczenia przygotowujące kobietę do porodu fizjologicznego mogą się przydać. Przede wszystkim dobrze wpływają na jej kondycję i samopoczucie. Techniki oddychania i relaksacji pomagają opanować stres (także u przyszłych ojców!). Największe znaczenie praktyczne mają ćwiczenia mięśni pleców – przydają się wtedy, gdy anestezjolog będzie podawał znieczulenie zewnątrzoponowe i poprosi pacjentkę o wygięcie kręgosłupa. Położne twierdzą, że absolwentki szkół rodzenia radzą sobie z tym doskonale.

Możesz być przy porodzie
Choć cesarskie cięcie odbywa się na sali operacyjnej, nie oznacza to, że nie masz tam wstępu. Wszystko zależy od możliwości lokalowych szpitala. W niektórych można obserwować wszystko z sąsiedniego pomieszczenia przez szybę. Inne mają na tyle duże sale operacyjne, że oprócz personelu medycznego zmieści się tam także tata – oczywiście przebrany w stosowną chirurgiczną odzież i maseczkę.
Twoja rola to przede wszystkim czuwanie przy partnerce w czasie zabiegu. Nie musisz przyglądać się samemu cięciu – nie wszyscy dobrze znoszą taki widok – ale powinieneś podtrzymywać rodzącą na duchu. Oczekiwanie na dziecko, które rodzi się bez Waszej pomocy, bywa bardzo stresujące, choć przecież z reguły nie trwa długo.
Pamiętaj jednak, że Twoja obecność na sali operacyjnej zależy przede wszystkim od dobrej woli lekarzy. Jeśli chcesz być przy porodzie, porozmawiaj o tym wcześniej z ginekologiem i dowiedz się, co robić, aby nie przeszkadzać w czasie zabiegu. Inaczej możesz zostać po prostu wyproszony.

W Twoich rękach
Gdy dziecko wreszcie przychodzi na świat, jego kontakt z mamą jest najczęściej dość krótki. Zostaje zabrane przez pielęgniarki i neonatologów, którzy zajmują się myciem, ważeniem, szczepieniem itp. Wtedy naprawdę zaczyna się Twój czas.
Jeśli dziecku nic nie dolega, możesz asystować przy wszystkich czynnościach wykonywanych przez personel medyczny. Możesz patrzeć, fotografować (choć najlepiej bez lampy błyskowej), mówić do malucha.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?