Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Tato, nie przegap szansy: jak być zaangażowanym tatą

| 21.02.2007, aktualizacja: 17.06.2016 | 1

Wiadomo, że miłość macierzyńska jest niezbędna każdemu dziecku. A co z witaminą T, czyli miłością ojcowską? Podpowiadamy, dlaczego tata jest ważny dla rozwoju dziecka i jak być zaangażowanym tatą.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
 Z ojcostwa możesz czerpać wiele radości, a odkrywanie, że masz wpływ na bieg życia własnego dziecka, na pewno da ci dużo satysfakcji i dumy. Nie istnieje ktoś taki jak „urodzony ojciec”. Nie mówi się o instynkcie ojcowskim w przeciwieństwie do macierzyńskiego, w istnienie którego nikt nie wątpi. Bycie ojcem wymaga cierpliwości, wytrwałości, niekiedy nawet hartu ducha. Ale przede wszystkim wymaga czasu – minut i godzin spędzonych przez tatę z dzieckiem. Co robić, gdy dziś czas jest właśnie tym, czego najbardziej wszystkim brakuje?

Przemęczony i nieobecny ojciec

Najczęściej młoda mama rezygnuje (choćby na pewien czas), z pracy zawodowej po to, by zająć się dzieckiem. Ona poświęca mu wtedy całe dnie, a na tatę spada ciężar utrzymania rodziny. Pracuje więc dużo i intensywnie. Wraca do domu wieczorem i nie zawsze ma ochotę, a czasem nawet brak mu siły, by pobawić się z maluchem lub zająć się jego kąpielą. Zamiast tego opada bezwładnie na kanapę i włącza telewizor lub drzemie nad gazetą. Niektórzy po przyjściu do domu wyciągają papiery albo notes i obmyślają „strategię jutrzejszego dnia w firmie”.

Jak wygląda relacja taty z dzieckiem

W rozwoju dziecka psychologowie zauważyli wiele prawidłowości, również w sferze kontaktów młodego człowieka z tatą. Istotnym czynnikiem sprzyjającym rozwojowi związku ojca z dzieckiem są chwile spędzane z potomkiem – czynności pielęgnacyjne, wspólne zabawy, pierwsze uśmiechy maleństwa oraz jego „odpowiedzi” na słowa taty. Kontakty te, choćby to było np. ssanie guzika przy marynarce taty czy targanie za brodę, są dla obu stron przyjemne. Starszy maluch wdrapuje się ojcu na kolana, lubi z nim oglądać książkę, naprawiać zabawkę, baraszkować na podłodze.

Dziewczynka w wieku około czterech lat przeżywa romantyczną miłość do taty i może postanowić, że zostanie jego drugą żoną. Sześciolatek – gwałtowny i nie słuchający mamy, do ojca jest nastawiony znacznie lepiej. Nie walczy z nim o władzę tak silnie i darzy go większym szacunkiem. Jedno słowo lub samo spojrzenie taty potrafi zdyscyplinować rozbrykanego malca. Tata jest dla kilkulatka najważniejszym autorytetem – wszystko najlepiej wie i wszystko potrafi.

Dziesięciolatek uwielbia każdą chwilę spędzoną sam na sam z tatą, lubi mieć z nim własne „męskie” sprawy i tajemnice. Gdy dorasta i mniej czasu spędza z rodzicami, a więcej z kolegami, tata może być dla niego partnerem.

Bądź zaangażowanym tatą

Młodzi ojcowie w dzisiejszych czasach muszą borykać się z presją coraz trudniejszego rynku pracy – są zajęci od rana do wieczora, przemęczeni, zestresowani, niepewni swej zawodowej przyszłości. Martwią się, czy zdołają utrzymać rodzinę i zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa. Pragną zaspokajać zawodowe ambicje, a to wymaga zaangażowania, stałej dyspozycyjności i wiąże się z długą nieobecnością w domu.

Coraz bardziej zaniedbują ojcowskie zadania, a rodzicielstwo zamiast być radością i źródłem satysfakcji staje się ciężkim brzemieniem. Częstym argumentem wielu zapracowanych ojców są słowa: „Przecież nie mam wyboru”. Jesteśmy skłonni wierzyć, że życie będzie lepsze, jeśli zarobimy więcej pieniędzy. Jedyne lekarstwo to uświadomienie sobie, co zyskujemy, a co wartościowego tracimy, poświęcając się całkowicie pracy.

Łatwo przegapić dzieciństwo własnego potomstwa, a tych strat nie da się nadrobić na emeryturze. Tato, weź odpowiedzialność za swoje postępowanie i bądź świadomy konsekwencji wyborów, których dokonujesz. Jeśli zechcesz, uda ci się być i dobrym ojcem, i sumiennym pracownikiem.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Anonim
Anonim | 2007-11-19 10:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mąż nie jest w stanie opanować Małgosi, a wystarczy, że ja spojrzę i mała jest najgrzeczniejszym dzieckiem w piaskownicy.
To wszystko zależy od charakteru, a nie od tego czy jest się mamą czy tatą...

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?