Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Teraz będzie nas troje!

| 20.02.2008, aktualizacja: 08.07.2014 | 0

Piotr Zelt i jego żona Ewa w drugiej połowie lutego zostaną rodzicami. Będą mieli córkę. Imion mają kilka, ale tego jednego jeszcze nie wybrali. Żeby nie zapeszyć!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
– Kiedy przed miesiącem ustaliliśmy już godzinę spotkania, pan w ostatniej chwili odwołał je, mówiąc, że musi odwieźć żonę do kliniki. Co się stało?
Piotr: – Ewa, która była w szóstym miesiącu ciąży, miała problemy z sercem. Przypuszczaliśmy, że przyczyną może być ucisk dziecka na aortę…
Ewa: – Bardzo źle się czułam, miałam arytmię. Przestraszyliśmy się oboje. Ale choć wyglądało to niepokojąco, okazało się być reakcją na tle nerwowym.

– Cały czas intensywnie pan pracował. Występy w programie „Gwiazdy tańczą na lodzie”, praca w serialach, przygotowania do premiery sztuki w teatrze Komedia… Z drugiej strony musiał pan być czułym i kochającym mężem. Jak pan to godził?
Piotr: – Nie godziłem! Bywało, że po kilka dni nie było mnie w domu. A z prób w Komedii wracałem w środku nocy, bo rozpoczynały się o 22.00, kiedy grający w spektaklu aktorzy mieli wreszcie czas. Do tego jeszcze wyjazdy z kolegami w trasę ze spektaklem kabaretowym „Sedno nie jest jedno”. Tak, to bywa uciążliwe, zwłaszcza dla żony. Ale ja lubię ten pęd, dużą aktywność zawodową, która sprawia, że sam się czuję lepiej i pewniej.

– I pani to rozumie, akceptuje…
Ewa: – Właściwie nie mam wyjścia. Ale cieszę się, bo oznacza to, że w jego życiu zawodowym dużo się dzieje.

– Weekendy za to możecie spędzać razem w… szkole rodzenia.
Piotr: – Bardzo mi się podobają te zajęcia. Przesympatyczne położne przekazują mnóstwo informacji związanych z ciążą. Myślę, że taki kurs rozwiewa rozmaite wątpliwości, pewne lęki – choćby przed pierwszym wzięciem dziecka na ręce, pierwszą kąpielą…
Ewa: – To prawda. Ma to bardzo duże znaczenie dla facetów. My, kobiety, siłą rzeczy interesujemy się tym, co związane jest z ciążą. Z panami bywa różnie.

– Podobno jesteście przesądni i nie chcieliście wiedzieć, czy będzie syn czy córka?
Piotr: – Owszem, ale urządzenia USG są teraz tak doskonałe, że nie było żadnych wątpliwości. Będzie córka!
Ewa: – Obraz był wyraźny i tak precyzyjny… (śmiech).

– Macie już dla niej imię?
Ewa: – W tej kwestii wciąż jesteśmy przesądni. Mamy kilka propozycji, ale decyzję podejmiemy, jak się mała urodzi.
Piotr: – Spojrzę głęboko w jej piękne oczka i wtedy zadecydujemy.

– Będzie pan przy narodzinach córki?
Ewa: – Jak wszystko odbędzie się planowo, Piotrek na pewno przy mnie będzie. Jeśli zacznie się coś dziać wcześniej, a on będzie na przykład w trasie, to trudno – zostanę sama.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?