Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Tropem Zosi Samosi - jak nauczyć dziecko samodzielności

| 04.01.2008, aktualizacja: 18.06.2016 | 0

Twoje dziecko zaczyna radzić sobie bez twojej pomocy. Nie powstrzymuj tej zmiany. Bądź w pobliżu, reaguj na potrzeby dziecka, okazuj czułość. Potem pozwalaj na próby, które prowadzą do upragnionego celu. Zobacz, jak jeszcze możesz pomóc w nauce samodzielności.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
dziecko w farbie
fot. fotolia.com

Pierwszy krok do samodzielności: doceniaj wysiłek dziecka 

– Zobacz – woła do żony zachwycony tata rocznego Gucia – jak świetnie razem bawimy się piłką. Po 3 podaniach maluch przestał interesować się zabawą, ale jego tata był z niego naprawdę dumny. Zakończyli pierwszy mecz!

Eksperci, opisując poszczególne fazy rozwoju dziecka, zastrzegają, że u każdego malucha przebiega to indywidualnie. Mimo to martwisz się, gdy okazuje się, że twoje dziecko, będąc w tym samym wieku co synek przyjaciółki, umie mniej. Nie przejmuj się! I bądź cierpliwa! Chwal swoje dziecko – to jeden z najlepszych systemów motywowania. Klaszcz, uśmiechaj się, nawet wtedy, gdy opanował do perfekcji drobną - wydawałoby się - czynność.

Nie wyręczaj dziecka, lecz pomagaj

Prawie roczny maluch stara się wrzucić klocek do pudełka. Raz, drugi, trzeci. Pozwól mu samemu dojść do rozwiązania. Przy kolejnej próbie pokaż, jak to osiągnąć. Ale zamiast sama wrzucać klocek, czemu od dłuższej chwili nie możesz się oprzeć, weź rączkę malca i mówiąc: „Mamusia ci pomoże”, razem zróbcie ten ruch. W końcu dziecko odniesie sukces, a ty, stojąc z boku, będziesz dumna, że jesteś mamą tak zdolnego smyka. 

Zachęcaj dziecko do decydowania

3,5-letnia Zuzia przed pójściem do przedszkola protestuje, gdy mama chce nałożyć jej nową bluzkę: – Mamusiu, nie nie chcę tej bluzeczki. Nikt mnie nie pozna! Ubieranie malca to coś więcej niż pierwsza lekcja stylu. Przy dobrej zabawie również uczysz podejmowania decyzji. Przed wyjściem z domu zaplanuj czas tak, by dziecko mogło samo wybrać ubranka. Na początek możesz zaproponować: „Mamusia wybierze spódniczkę (spodenki), a ty bluzeczkę”. Już dwulatek, choć przecież nie umie jeszcze sam się ubrać, bardzo lubi spędzać czas przy otwartych szufladach z różnymi ciuszkami.

Ucz dziecko otwartości na zmiany

– Dziś wieczorem zostaniesz z babcią i dziadkiem. A jak się obudzisz rano, to mamusia i tatuś będą już w domku – powiedziała Monika do swojej dwuletniej córeczki. O 1. w nocy mała się budzi, rozgląda i zdziwiona pyta: – Gdzie mama? Ja nie śpię. Jeśli do tej pory byłaś jedyną „przytulanką” dziecka, czas to zmienić. Nawet gdy jeszcze karmisz piersią, ucz je zasypiania we własnym łóżeczku. A może niech do snu układa pociechę tata, przytuli, opowie bajkę...

Tłumacz dziecku emocje, które przeżywa

Bierzesz w ramiona swojego 2-latka, a on, zamiast się tulić, gryzie cię lub bije. Na stanowcze: „Tak nie wolno”, ku twemu zaskoczeniu zaczyna płakać. Przytulasz go, chcąc pocieszyć, a on znów gryzie. Dziecko w ten sposób wyładowuje swoje emocje. Jednak nie można na to pozwalać. Wyjaśniaj mu, co przeżywa, i ucz, jak ma sobie z tym radzić. Powiedz: „Widzę, że jesteś zły. Może pobiegamy, by wyrzucić złość?”.

Zachęcaj dziecko do współpracy

W przedszkolu ze zdumieniem Magda przyglądała się, jak jej 3-letnia Weronika odkłada na miejsce zabawki. W domu magia przestaje działać. Wszelkie próby nauki porządku kończą się zawsze tym samym: Magda po raz kolejny może dokładniej przyjrzeć się zabawkom, układając je na miejscu. Zanim zaczniesz doszukiwać się podstępnych sztuczek stosowanych w przedszkolach, wypróbuj metodę, którą po przemyśleniu zastosowała Magda. Kup kilka kolorowych pudeł i zorganizuj zabawę w segregowanie. To działa! Nim się obejrzysz, u twego boku wyrośnie mały pomocnik.

Wprowadzaj zasady, nie ulegaj dziecku

Pozwalając prawie 4-letniemu Frankowi na wybranie dania w restauracji, Robert już w tym samym momencie żałował tej decyzji. Powiedział tylko: – Pamiętaj, by to zjeść. I tak jak przewidywał, kurczak na słodko smakował dobrze... tylko z nazwy. Znasz to? Jeżeli ustalacie zasady, to nie po to, by je łamać. Gdy zostawiasz dziecko pod opieką dziadków lub niani, przekaż je. Czy zawsze trzeba się ich trzymać? Zawsze, lecz nie za wszelką cenę. Najważniejsze, by działać z rozsądkiem i dla dobra malca. A Franek? Gdy przyszła pora zamawiania deseru, dostał drugą szansę.

Konsultacja: Krystyna Zielińska, psycholog, od 15 lat pomaga rodzicom w wychowaniu, pracuje w warszawskim przedszkolu.
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?