Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Trudno uwierzyć, dlaczego ta przedszkolanka straciła pracę!

| 22.09.2016, aktualizacja: 22.09.2016 | 0

Chciała uratować komuś życie i została zwolniona! Czy pani dyrektor na pewno przemyślała swoją decyzję?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
przedszkolanka straciła pracę
fot. Fotolia
Wydaje nam się nieprawdopodobne, by dyrektorka przedszkola w ten sposób argumentowała zwolnienie kobiety!

Anna Lejk- Zalewska pracę w przedszkolu zaczęła 1 września br. Nie widziała, że już kilka dni później, dostanie bardzo ważny telefon z fundacji DKMS. Okazało się bowiem, że pani Anna może uratować komuś życie. Jako bliźniaczka genetyczna może przekazać swój szpik kostny osobie chorej na białaczkę. Była to dla niej niezwykła radość, więc zwróciła się do dyrektorki przedszkola z prośbą o udzielenie 2 dni urlopu w związku  z zabiegiem. To, co usłyszała w odpowiedzi, było dla niej szokujące!

- Gdyby wszyscy pracownicy w przedszkolu chcieli zostać dawcami, nie miałabym pracowników i zamknięto by placówkę - tłumaczy dyrektorka placówki.  

Rozumiemy, że trudno jest znaleźć zastępstwo za opiekunkę i sytuacja w przedszkolu wymagałaby nakładu pracy zarówno pani dyrektor, jak i pozostałych pracowników, ale tu chodziło o ratowanie czyjegoś życia! Jak można w takich sytuacjach myśleć w kategorii zastępstw, kosztów i problemów z organizacją? Nie wiadomo jak długo na szpik czekała osoba chora na raka. To jej pani dyrektor powinna była powiedzieć, że pracownik musi być w pracy, bo to jest ważniejsze, niż życie człowieka! Czy miałaby odwagę?

Ta historia niestety pokazuje, jaki egoizm wkrada się niekiedy w serca ludzi!

Pomaganie innym uzależnia - zdradza szefowa Fundacji Przyjaciółka
Przez głupotę opiekunki to dziecko już nigdy się nie obudzi!

 źródło: faktyinteria.pl
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?