Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Trujące rośliny

| 06.10.2010, aktualizacja: 06.10.2010 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
zapytajnik3.jpg
Jestem mamą półtorarocznych bliźniąt Jasia i Franka. Chłopców interesuje wszystko, również kwiaty, które chcą powąchać. Słyszałam, że niektóre rośliny, także doniczkowe, zawierają substancje szkodliwe dla zdrowia. Czy to prawda? Katarzyna

To prawda, że niektóre rośliny powinny stać jak najdalej od dzieci. Dlatego radzę nie trzymać w domu gatunków, które mogą maluchowi zaszkodzić, bo zjedzenie niewielkiej ilości tych roślin może się skończyć zaburzeniami żołądkowo-jelitowymi, obrzmieniem jamy ustnej czy gardła, zaburzeniami neurologicznymi, a nawet kardiologicznymi. Kontakt z sokiem niektórych roślin może też podrażniać skórę. Jeśli w domu znajduje się już taka roślina, radzę ustawić ją wysoko. Oto te rośliny: adenium, aglonema, alokazja, anturium, azalia, begonia, bieluń (Datura), bluszcz, browalia, cantedeskia, cykas, cyklamen, diffenbachia, dracena, filodendron, gloksynia, grubosz, hiacynt, hipeastrum, hoja, hortensja, jakobinia, jaskier, jatrofa, kaladium, kliwia, konwalia, kroton, monstera, narcyz, oleander, pachypodium, pierwiosnek, psianka, sansewieria, scindapsus, skalnica, starzec, syngonium, szczawik, trzmielina, tulipan, widliczka, wilczomlecz.

Odpowiada: Katarzyna Nowicka, pediatra neonatolog, specjalista chorób dziecięcych, pracuje w Klinice Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?