Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Trzech wspaniałych - lipiec 2010

Robert Jeske i mała Wiktoria
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści: TATA.1


Ktoś wyjątkowy
Mój mąż Robert gazownikiem – ratownikiem jest, jak erka na sygnale w trudnych chwilach mknie. Córeczka Wiktoria największym jego skarbem jest. Niech każdy mówi, co chce, ale oczkiem w głowie tatusia jest.

Anegdoty opowiada, czyta, śpiewa i „rozmawia”.
Bajki Brzechwy zna na pamięć,
„Kaczka Dziwaczka” czy „Samochwała”
nigdy problemu mu nie sprawiała.
I wcale się tym nie chwalę,
on chyba ma do tego talent :-)

Rymowanki, czytanki, sztuczki... on wciąż zadziwia mnie,
A córcia w podziękowaniu sto buziaków mu śle.
Magdalena i Wiktoria


Krzysztof Bujak, Beata i Krzyś
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści: TATA.2


Moje dwa Krzyśki
Czasem myślę, że to nie ja jestem taką dobrą matką, lecz mój mąż jest po prostu wspaniałym ojcem. Nasz 16-miesięczny synek ma na imię Krzyś, tak jak jego tatuś. Nie wiem, czemu zdecydowaliśmy się na takie imię. Ale pamiętam, że tak właśnie zwracałam się do mojego brzuszka, gdy był w nim jeszcze nasz synek, i tak zostało, gdy przyszedł na świat... śliczny, zdrowiutki,
o błękitnych oczkach i blond włoskach. Wymarzony, wyśniony, upragniony... Nasz synek! Wzięłam urlop macierzyński, wykorzystałam zaległe urlopy i wreszcie przyszedł czas, że musieliśmy zdecydować, co dalej. Jedynym pomysłem było wymienianie się przy dziecku.
Mąż jest strażakiem, więc jedną dobę pracuje, a potem dwie odpoczywa. W pracujące dni pałeczkę przejmowała teściowa i kochana babcia Ewa. Często jednak Krzysztof zostawał z maluchem sam. Nie ukrywam, że miałam ogromne wątpliwości, jak mój mąż sobie poradzi. Przez siedem miesięcy, kiedy byłam jeszcze w domu, a i owszem pomagał mi, ale ja uważałam ciągle, że za mało... Dziś to on jest z Krzysiem przez większą część dnia. Zajmuje się nim wzorowo, a ja zrozumiałam, że po prostu za mało dopuszczałam go do dziecka. Wydawało mi się, że wszystko wiem najlepiej, a tymczasem zgadnijcie, kto teraz najlepiej odgaduje, co Krzysiowi dolega? Kto najszybciej go usypia? Kto wymyśla najfajniejsze zabawy? Tatuś! Jakby tego było mało, potrafi jeszcze coś dobrego ugotować. I pomyśleć, że tak mało w niego wierzyłam. Kochanie, przepraszam, że wątpiłam w Ciebie. Dziękujemy za to, że jesteś wspaniałym tatusiem. Kochamy Cię bardzo!
Beatka i synek Krzyś


Cezary Klimaszewski z Kacprem, Kubą i Wiktorią
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści: TATA.3

Daliśmy radę! 

Mąż nie przegapił żadnego USG. A kiedy Wiktoria pojawiła się już na świecie, karmienie, przewijanie czy kąpanie szło mu niemalże tak samo sprawnie jak mi. Nawet to, że ma bardzo twardy sen, nie przeszkadzało mu w tym, żeby od czasu do czasu zastąpić mnie, bym mogła spokojnie przespać całą noc i odpocząć. Prawdziwą próbę przeszedł jednak dopiero wtedy, gdy zaszłam znowu w ciążę. Wiktoria miała niespełna roczek, kiedy niespodziewanie trafiłam do szpitala z zagrożeniem poronienia. Wszystkie obowiązki spadły na niego. Musiał rano wstać, obudzić, nakarmić i zaprowadzić do babci Wiktorię. Później jechał do pracy, a po pracy szybko robił zakupy, wpadał do mnie na chwilę do szpitala i gnał, by odebrać od babci Wiktorię i spędzić z nią jak najwięcej czasu. Chciał, by nie odczuła zbyt boleśnie rozłąki ze mną. Ale nie tylko to miał wtedy na głowie. Jak tylko trafiłam do szpitala, pierwsze badanie wykazało, że krwawienie i skurcze, które miałam, spowodowane były krwiakiem, który jest częstą przypadłością podczas ciąży bliźniaczych... Po tych słowach oboje byliśmy w szoku. Będziemy mieć bliźniaki! Podwójne szczęście i podwójne zmartwienie... trzeba znaleźć większe mieszkanie, kupić podwójną wyprawkę, wózek, a przede wszystkim nastawić się na podwójnie większą ilość obowiązków. Do końca ciąży musiałam na siebie bardziej uważać, nawet podnoszenie Wiktorii nie wchodziło w grę. Od tej pory to mąż robił większe zakupy, mył podłogi, okna, a czasami nawet, kiedy miałam gorszy dzień, przyjeżdżał z pracy i sam gotował obiad. W tym czasie nie tylko pracował, ale i odmalował nowe większe mieszkanie, które w ostatniej chwili udało nam się znaleźć, zorganizował przeprowadzkę i doprowadził wszystko do takiego stanu, że mogłam bez żadnych obaw wrócić z maluszkami ze szpitala prosto do nowego mieszkanka. Urodziłam dwóch zdrowych synów. Dzięki Czarkowi, który okazał się naprawdę kochanym mężem i równie wspaniałym ojcem, daliśmy sobie radę bez niczyjej pomocy. Dalej dzielimy między siebie wszystkie obowiązki, a największą radość sprawiają nam wspólne spacery z dziećmi.
Katarzyna

Zasady głosowania:
Wyślij SMS pod numer 72012 z kodem przyporządkowanym do wybranego taty. Głosuj i wygrywaj nagrody! W tym miesiącu 5 zestawów dermokosmetyków Ducray Melascreen.
Na głosy czekamy do: 31.07.2010.
Koszt SMS-a: 2 zł (2,44 z VAT).


Zrób mężowi wspaniałą niespodziankę!
Napisz, jakim jest świetnym opiekunem dla maluszka oraz mężem. Na zgłoszenia czekamy pod adresem mailowym info@twojmaluszek.pl i zwykłym „Twój Maluszek”, ul. Wiejska 19, 00-418 Warszawa. Nagrodzimy bohaterów najciekawszych listów.

 Tatusiowie lipca otrzymają nagrodę: zestaw kosmetyków z serii Avéne Homme: żel do golenia i krem po goleniu. Fundatorem nagród jest marka Avéne. Więcej informacji znajdziesz na stronie internetowej www.avene.com.pl. Nagrody wyślemy w ciągu trzech miesięcy od publikacji. Wszystkim zwycięzcom gratulujemy!
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?