Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Trzech wspaniałych - listopad 2010

Arek Siuda z Anetką i małą Agatką
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści: TATA.1


Początki były trudne
Błyskawiczne zaręczyny i jeszcze szybszy ślub – tak wyglądał początek naszego małżeństwa. Zamieszkaliśmy z moimi rodzicami. Mężowi ciężko było się zaaklimatyzować. Ciągłe kłótnie i nieporozumienia powodowały, że Arek często spał w domu swoich rodziców. Zrozumiałam, że decyzja o szybkim ślubie była nieprzemyślana. Niedługo potem zaszłam w ciążę. Nie wiedziałam, co o tym myśleć – właśnie zaczęłam studia i dostałam nową pracę, a do tego sytuacja w domu była nie do zniesienia. Arek jednak obiecał, że wszystko będzie dobrze i że już nigdy mnie nie zostawi. To dodało mi sił i od razu optymistyczniej popatrzyłam w przyszłość. Całą ciążę przeszłam bez komplikacji i w marcu urodziłam zdrową dziewczynkę. Mała podbiła serca wszystkich, tylko tatuś był nieco zdystansowany. Wszystko dlatego, że marzył o chłopcu. Szczęście w nieszczęściu, że musiałam wrócić do szpitala (zapalenie oskrzeli i kaszel sprawiły, że rana po cesarce nie goiła się dobrze). Podczas mojej nieobecności wszystkie obowiązki przy małej Anetce spadły na rodzinę, a głównie na Arka. Robił przy córeczce wszystko: karmił, przewijał, kąpał, a gdy mała spała – odwiedzał mnie w szpitalu. Z każdym dniem widziałam, jak coraz radośniej i z większym zaangażowaniem opowiada o córci. Zrozumiałam, że dzięki przymusowej opiece pokochał ją nad życie i to z wzajemnością. Arek stał się dla Anetki nie tylko kochającym ojcem, ale też najlepszym towarzyszem zabaw i przyjacielem. Tylko z nim mała chętnie jadła posiłki i spokojnie zasypiała. Nie muszę chyba pisać, do kogo należał pierwszy uśmiech, pierwsze kroki i pierwsze słowo. Dzisiaj jesteśmy rodzicami dwóch córeczek Anetki (2,5 roku) i Agatki (9 miesięcy). Obie dziewczynki patrzą w tatusia jak w obrazek. Czasem bywam zazdrosna, ale jak spojrzę na uśmiechnięte buźki moich małych córeczek, to zazdrość momentalnie mija. Wiem, że małe są w dobrych rękach,
i wiem, że są szczęśliwe. Wiem także, że mam największy skarb świata – kochającego męża i wymarzonego ojca dla swoich córek.
Anna


Piotr Dąbrowski z rodziną
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści: TATA.2


Sam o sobie
Nie będę pisała o zaletach męża. Rok temu na forum internetowym Piotr zamieścił piękny list, a ja pozwolę sobie go zacytować: Jestem tatą przyszywanym. Nie wiem, co to znaczy być tatą, od momentu gdy ukochana osoba mówi: jestem w ciąży. Kiedy poznałem obecną żonę, miała dwie córeczki i była po rozwodzie. Już na naszym pierwszym spotkaniu usłyszałem, że nie jest to związek, w którym bierze się tylko jedną osobę, tutaj trzeba pokochać aż trzy naraz – jeśli jestem w stanie to zrobić, możemy być razem. Powiem szczerze, bardzo się bałem. Wprowadziłem się, gdy dziewczynki były na wczasach z dziadkami. Kiedy wróciły, były troszkę zdziwione, a młodsza spytała: „Mogę do ciebie mówić „tata”? Bo wiesz, ja nie mam taty, bo on był zły”. Stanęły mi łzy w oczach. Od tego dnia jestem tatą i jestem z tego dumny. Czuję się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, bo mam prawdziwą rodzinę. Może jeszcze będzie mi dane zostać tatą (takim od samego początku), ale wiem jedno, zawsze będę się starał być najlepszym ojcem na świecie. Moim marzeniem jest tylko, żeby młodsza córka Weronika wygrała walkę z białaczką. Gdyby trzy lata temu ktoś powiedział mi, że będę tatą dwóch wspaniałych dziewczyn, to bym się śmiał. Teraz nie potrafię sobie wyobrazić życia bez nich. Przez ten rok zmieniło się u nas wiele, bo w marcu na świecie pojawił się Aruś. Ale mimo że Piotr wie, jak to jest być tatą od pierwszych chwil, to nadal pozostał najwspanialszym tatą dla dziewczynek. Skąd to wiem? Bo z każdym problemem dużym i małym najpierw idą właśnie do niego. A Weronisia skończyła leczenie chemią i mamy nadzieję, że więcej jej choroba nie odwiedzi.
Monika


Marcin Malochwy z Kubusiem
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści: TATA.3

Bo ma szlachetne serce
Zanim zostałam mamą, słyszałam od wielu kobiet, że po urodzeniu dziecka wszystko między partnerami się zmienia. Nie zgadzam się z tym. Jest zupełnie inaczej, gdy ma się przy sobie odpowiedniego mężczyznę. Marcin od początku wstawał do Kubusia każdej nocy.
Ja nie mogłam za długo nosić synka, więc mąż dzielnie czekał czasami nawet godzinę, aż Kubusiowi się odbije. Jak synek miał kolki, ulga przychodziła jedynie wtedy, gdy mąż tańczył z nim na rękach. Marcin pięć razy w tygodniu trenuje rugby, do tego dochodzi jeszcze nocna praca i wyjazdy na mecze. Mimo to czasami wstaje o szóstej rano tylko po to, by ugotować zupkę. Marcinowi bardzo zależy, żebyśmy byli na każdym jego meczu. Zawsze po ostatnim gwizdku biegnie do nas, aby utulić maluszka. Każdy zdobyty punkt zawsze dedykuje synkowi. Wczoraj powiedziałam mu, że zgłoszę go do konkursu „Tata roku”. Uśmiechnął się skromnie, po czym powiedział: „Wiesz co, kochanie, postanowiłem, że od jutra będę sam piekł dla nas chleb”. Leżę właśnie z synkiem i piszę do was, a z kuchni dochodzi zapach pieczonego chleba…                
Justyna

Zasady głosowania:
Wyślij SMS pod numer 72012 z kodem przyporządkowanym do wybranego taty. Głosuj i wygrywaj nagrody! W tym miesiącu 10 zestawów suplementów SCANDIC (z kwasami omega-3, magnezem i witaminą B) oraz naturalny włoski żel pod prysznic firmy BELCANTO.
Na głosy czekamy do: 30.11.2010 r.
Koszt SMS-a: 2 zł (2,44 z VAT).


Chcesz otrzymywać informacje o nagrodach i konkursach? Wyślij SMS o treści ZGODA pod bezpłatny numer 8068. To nic nie kosztuje, a możesz wiele zyskać!

Zrób mężowi wspaniałą niespodziankę!
Napisz, jakim jest świetnym opiekunem dla maluszka oraz mężem. Na zgłoszenia czekamy pod adresem mailowym info@twojmaluszek.pl i zwykłym „Twój Maluszek”, ul. Wiejska 19, 00-418 Warszawa. Nagrodzimy bohaterów najciekawszych listów.

Tatusiowie listopada otrzymają nagrodę: zestaw energetyzujących żeli pod prysznic. Fundatorem nagród jest marka CLIFF. Wszystkim zwycięzcom serdecznie gratulujemy. Nagrody wyślemy w ciągu trzech miesięcy od publikacji listów. Gratulujemy!
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?