Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Czy dziecko będzie mogło mieć trzech rodziców?

| 06.02.2015, aktualizacja: 10.02.2015 | 0

In vitro już nie tylko daje szansę bezpłodnym parom na posiadanie własnego potomstwa, teraz być może pozwoli też na wyeliminowanie groźnych chorób genetycznych.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
noworodek, dziecko
fot. Fotolia
Dzięki metodzie in vitro od początku jej stosowania na świat przyszło już około 5 milionów dzieci. Ten sposób walki z niepłodnością staje się coraz bardziej popularny, a także szerzej dostępny, również w Polsce, m.in. dzięki rządowemu Programowi Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego. Okazuje się jednak, że in vitro nie tylko umożliwia zajście w ciążę kobietom, które nie mogą mieć dzieci, lecz także może pomóc wyeliminować ryzyko zachorowania przez dziecko na poważne choroby genetyczne. Do tego jednak będzie potrzebny  trzeci rodzic.

Trzeci rodzic uratuje zdrowie dziecka?

Mimo że potrafimy już skutecznie leczyć wiele poważnych chorób, np. nowotwory, to nadal istnieją schorzenia, na które nie mamy jeszcze lekarstwa. Wśród nich są wrodzone wady genetyczne, powstałe wskutek mutacji w obrębie niektórych genów. Choć może się wydawać, że choroby genetyczne nie zdarzają się zbyt często, to jeśli spojrzeć na to globalnie – problem dotyczy milionów osób. W samej Europie choruje na nie prawie 30 mln ludzi, w tym około 2 mln Polaków. Niestety wobec większości chorób genetycznych medycyna pozostaje bezradna. Może się to zmienić wskutek innowacyjnych prac badawczych naukowców z Newcastle. W oparciu o in vitro stworzyli oni metodę, pozwalającą na modyfikację genu odpowiedzialnego za określone choroby genetyczne, którego nosicielką jest matka dziecka. Chodzi tu o przypadki, w których określona dysfunkcja genetyczna u kobiety powoduje nieprawidłowe działanie mitochondriów. Te konkretne „wadliwe” komórki mają własną pulę genów, którą dziecko może odziedziczyć wyłącznie od matki. Uszkodzony gen powoduje wiele poważnych schorzeń, takich jak np. zanik mięśni, nieprawidłowości w funkcjonowaniu narządu wzroku, zaburzenia pracy układów wewnętrznych, m.in.  krwionośnego, pokarmowego i nerwowego. Używając metody in vitro, lekarze byliby w stanie wyselekcjonować wadliwy gen i zastąpić go genem pochodzącym od zdrowej kobiety. Pobrany materiał genetyczny stanowiłby zaledwie 0,1% DNA dziecka. W ten sposób moglibyśmy uchronić nasze dzieci przed poważnymi chorobami i związanym z nimi cierpieniem. Jest duże prawdopodobieństwo, że metodę jako pierwsi wypróbują Brytyjczycy.

Zobacz także: Przewodnik po in vitro

Pomyślne głosowanie i wiele wątpliwości

Wprowadzenie metody pozwalającej na wyselekcjonowanie i zastąpienie wadliwego genu innym, zdrowym zostało przegłosowane zdecydowaną większością głosów w brytyjskiej Izbie Gmin. Za tym projektem opowiedziało się 382 parlamentarzystów, przeciw było 128. Aby ta metoda mogła być powszechnie używana w laboratoriach na Wyspach Brytyjskich, musi się na to zgodzić jeszcze Izba Lordów. Gdyby do tego doszło, Wielka Brytania byłaby pierwszym krajem, w którym można by w ten sposób „naprawiać” DNA człowieka.

Nowa metoda – mimo że nie została jeszcze oficjalnie dopuszczona do użytku – już wzbudza wiele kontrowersji i wątpliwości. Pojawiają się pytania, czy nie jest to zbyt duża ingerencja w naturę, a przede wszystkim, czy manipulacje przy kodzie genetycznym nie przyniosą odwrotnego skutku w kolejnych pokoleniach. Trudno odpowiedzieć na to pytanie, trudno też zrozumieć, co muszą czuć rodzice, którzy wiedzą, że urodzi im się nieuleczalnie chore dziecko i którzy całe życie patrzą na jego cierpienie.

Zobacz także: Czy skandal z in vitro zaszkodzi innym parom oczekującym na zabieg?
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?