Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Czy w Polsce wszędzie rodzi się „po ludzku"?

| 26.07.2010, aktualizacja: 30.01.2014 | 6
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
kobieta w ciąży, szpital, skurcze macicy w ciąży, poród przedwczesny, badania w ciąży
Choć z przestrzeganiem praw kobiety w ciąży nadal bywa różnie, warto o nie walczyć. Przestańmy być grzecznymi dziewczynkami godzącymi się na wszystko, co nas spotyka.

Każda kobieta w ciąży powinna znaleźć w sobie siłę, by powalczyć o rzeczy naprawdę ważne – o swoje prawa! O prawa pacjenta, bo przecież jest nim także kobieta, która trafia na salę porodową. Przypominajmy lekarzom i położnym, że powinni widzieć w nas, przyszłych mamach, także ludzi, a nie tylko zadanie do wykonania, medyczny przypadek. Powtarzajmy sobie: „Moje prawa zapisane są w Karcie praw pacjenta. Będąc w ciąży, mam zapewnioną szczególną opiekę. Gwarantuje mi to polski kodeks prawny. Brzmi poważnie, prawda? Bo tak jest.

Jak realizowane są prawa kobiety podczas porodu?

  • Prawo do poszanowania swojej godności oraz intymności - jak się nie wstydzić, gdy wokół szpitalnego łóżka kręcą się obcy ludzie (na przykład studenci medycyny), a lekarz każe się rozebrać? I jak mówić o intymnych sprawach, gdy wszyscy nastawiają uszu? W takiej sytuacji myśli się o jednym: „Zapaść się pod ziemię, i to jak najszybciej”.

    Jak powinno być: w izbie przyjęć masz zapewnioną intymność. Pojedyncze sale porodowe (uwaga: bezprawne jest pobieranie za nie opłat), a jeśli takich nie ma, to we wspólnych powinny być izolujące ścianki (po to, by narodzinom dziecka towarzyszył tylko twój partner, a nie również partnerzy innych kobiet). W czasie obchodu możesz liczyć na osłonięcie łóżka parawanem, zamknięcie drzwi do pokoju oraz przekazanie informacji w dyskretny sposób. Możesz nie zgodzić się na to, by przy badaniu czy porodzie były osoby, których obecność nie jest konieczna (lekarz powinien spytać cię o to). Lekarz ani położna nie mają prawa zwracać się do ciebie krzykiem ani wulgarnie czy komentować w przykry dla ciebie sposób przebiegu porodu.

    Zobacz film: Jak wygląda sala porodowa


    Film powstał we współpracy ze Szpitalem Medicover  
    Medicover, ginekolog, poród, sala porodowa, położna

     
  • Prawo do życzliwości oraz rzetelnej informacji - do szpitala niegrzeczność ma wstęp wzbroniony. Podobnie jak lekceważenie. Bo przecież chciałabyś wiedzieć, jaki jest stan zdrowia twój i dzidziusia, jakie leki dostajesz.

    Jak powinno być: lekarz i położna przekazują (z własnej inicjatywy, a nie ponaglani twoimi pytaniami) w jasny i przystępny sposób pełne informacje o postępach porodu, podawanych preparatach, zabiegach i – to ważne – ich skutkach oraz o zdrowiu dziecka. Na ich podstawie możesz zgodzić się (lub nie) np. na przebicie pęcherza płodowego, nacięcie krocza czy podanie oksytocyny – i to nawet jeśli podpisałaś ogólną zgodę na leczenie przy przyjęciu do szpitala.
     
  • Prawo do decyzji, w jaki sposób urodzi się twoje dziecko - jeśli położna zabrania ci w czasie porodu chodzenia po sali porodowej (mimo że wyraźnie przynosi ci to ulgę), może to zrobić tylko z przyczyn medycznych (np. prosi cię o położenie się, by można było zrobić dodatkowe badanie, np. KTG), a nie dla swojej wygody.

    Jak powinno być: to ty wybierasz najlepszą dla siebie pozycję zarówno w pierwszym, jak i w drugim okresie porodu. Chcesz chodzić? Proszę bardzo! Kucać? Nie ma sprawy! To ty rodzisz i to ciebie boli! Uwaga! Wybierając szpital, zapytaj nie tylko o to, czy będziesz mogła swobodnie chodzić i wziąć prysznic, ale także o to, czy będziesz mogła przyjąć najlepszą dla siebie pozycję do parcia.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (6)
avatar

ewka
ewka | 2010-11-21 18:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dziewczynki jeśli macie jakieś wątpliwości dotyczące Waszych praw u lekarza czy w szpitalu to zajrzyjcie na stronę Federacji na rzecz kobiet i planowania rodziny. Można zadzwonić na ich telefon zaufania 22 635 93 92 , gdzie dyżuruje prawnik porada jest darmowa, za połączenie płaci się normalnie. Lub zajrzyjcie na FederaForum, gdzie można anonimowo zadać pytanie prawnikowi online.

Odpowiedz

Położna
Położna | 2010-09-21 01:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A co z przyszłymi mamusiami, które są niemiłe,beszczelne,wulgarne i niegrzeczne?
Mamy wyrzucać je ze szpitala,godzić się na takie zachowanie czy delikatnie zwracać uwagę ryzykując tym samym utratę pracy?

Odpowiedz

mania
mania | 2010-08-04 16:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witajcie,jestem w 37 tygodniu ciązy:)
Miałam dziświzyte u mojej Pani doktor i wyszłam z płaczem.Nie dośc tego,że nikt mi nie ustąpił miejsca w poczekalni,to Pani doktor przyjmowała inne pacjentki a my w ciązy zostałyśmy przyjęte na końcu.Nie myslcie,że się wpychamy,zostałam przyjęta godzine po wyznaczonej godzinie.Do wszystkiego miałam tysiące pytań do Pani doktor,bo różnie siejuz czuje a ona poświęciła mi zaledwie 3 minuty.Powiedziała,że ma jeszcze duzo pacjentek a pracuje tylko do 12ej a była już 13ta.Wyobrażcie sobie jak się poczułam:(((Czułam sięjak intruz:(((((((((A Pani doktor dodała,że najlepiej zrobie jak pójde do szpitala,to tam wszystko sprawdzą.Nie no jestem w szoku!!!Jak tak można?
Powiem Wam szczerze,ze nie zauważyłam,zeby kobiety w ciązy były traktowane lepiej!!!Teraz panuje ogromna znieczulica:(
Czego mozna spodziewać się po ludziach skoro położne i Pani doktor traktują nas bez poszanowania!:(
Dodam,że jestem z Rzeszowa.
Naprawde jestem zbulwersowana taką postawą!!!

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Anonim
Anonim | mania | 2010-10-31 18:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Drogie mamy, rodziłam cztery razy, to nic strasznego, każda z nas przechodzi to inaczej, gubi Was panika, strach przed bólem, wszystko jest dla rodzącej nowe, zwłaszcza pierwszy raz. Wiem z doświadczenia,że lepiej za dużo nie pytać i nie wiedzieć, wtedy jest się spokojniejszym.Moje porody wyglądały prawie identycznie,bez krzyków, marudzenia oj boli boli, szycie to pestka, po diabła znieczulenie, jak już masz bobasa na piersi to nic nie czujesz! Tyle się napatrzyłam na niektóre mamy, przed porodem,że włos mi się na głowie jeżył co wyrabiały,krzyki ,wyzwiska,lamenty,jedna to nawet mówiła że umiera i nikt jej nie chce pomóc, to dopiero jest stresujące, takie zachowanie przyszłej mamy? Radzę więc opanujcie swoje emocje, jeśli coś chcecie od lekarza i położnej to poproście,grzecznie i stanowczo.Jeszcze jedno , wszelkie znieczulenia to głupota!! lekarze wcale nie robią tego chętnie.

Odpowiedz

naamah
naamah | 2010-07-29 22:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

robicie kobietom wode z mózgu. Jasne że tak powinno być! Nastawiłam się pozytywnie do porodu w sali wodnej a w razie co na poród na krześle. Z kranu poleciała rdza i nosili ją miskami, a kiedy przyszły bóle parte kazali wyjść z wody i położyc się na łóżko (poród miał być do wody). nie dali możliwości porodu na krześle i zszywali na żywca opiepszając że przecież skóry nie da się znieczulić !! (co oczywiście jest nieprawdą) ... nie nastawiajcie się na nic ... będzie wam łatwiej znieść porażkę na sali porodowej ... czekam na drugi poród ze znieczuleniem i boje się że jak nie zapłace za sale, wymyslą coś o znieczuleniu ... lekarze potrafią uprzykrzyć zycie :(

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

mania
mania | naamah | 2010-08-04 17:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Namah współczuje Ci tych doświadczeń:(Powiedz i jak tu mieć pozytywne nastawienie do szpitali i porodów?
Możemy nastawić się na tą gorszą opcje ale po co sie denerwować i nasze dzieciątko.Myślmy pozytywnie,ja sie tak staram pomimo wszystkiego ale jak człowiek widzi to wszystko to się odechciewa:(
Życzę powodzenia i szybkiego rozwiązania:)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?