Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Twoje szczęście w Twoich rękach

| 24.07.2007, aktualizacja: 08.07.2014 | 0

Jeżeli okoliczności sprawiają Ci ból, to nie one Ci przeszkadzają, lecz Twój o nich osąd. A ten osąd możesz zmienić. (Marek Aureliusz)

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
Podstawy już masz. Potrzebne słówka – radość, miłość, sukces – opanowałaś. A praktyka? Leży! Słowa nijak nie łączą się w zdania. Trudno Ci o sobie powiedzieć: "Jestem spełniona".

Co stoi Ci na drodze do szczęścia? Ty sama – Twoje oczekiwania, obawy. Czas się z nimi uporać!

Faceci mają łatwiej?
Czasem wydaje Ci się, że im do szczęścia potrzebne są jedynie wygodna kanapa i gazeta. To oczywiście gruba przesada. Ale coś w tym jest. Mężczyźni potrafią cieszyć się drobiazgami. Do perfekcji opanowali sztukę pozytywnego myślenia. Beztroscy jak dzieci wychodzą z założenia, że jakoś to będzie. "Są tacy krótkowzroczni" – oceniasz, lecz w głębi serca im zazdrościsz. Dla Ciebie to nie takie proste.
Męska droga do szczęścia jest równa i dobrze oznakowana, Twoja – przypomina raczej tor z przeszkodami. Szczęśliwa jedynie bywasz. Ale w obliczu trudności tracisz grunt pod nogami. Dobry humor znika. Zaczynasz snuć czarne scenariusze. Twój problem? Sama mnożysz przeszkody na drodze do szczęścia! "Nie dam rady, nie potrafię, boję się" – wyliczasz. Trudno optymistycznie spojrzeć na świat z takim nastawieniem.
Oto kurs, który wytknie Ci Twoje błędy (a popełniasz ich sporo jak każdy uczeń). To kurs optymizmu i mądrego planowania. Bo szczęście nie jest dziełem przypadku – jest stanem ducha, który osiąga się dzięki systematycznej pracy. Nie wierzysz? Nie musisz – sprawdź!

Lekcja pierwsza
Czas przeszły, przyszły i teraźniejszy
"Wczoraj się pokłóciliśmy"; "Teraz świeci słońce"; "Pojutrze będę zdawać egzamin" – trzy zdania, trzy proste czasy. Było, jest, będzie. Banalne – nie do pomylenia. A jednak! Tobie czas przeszły i przyszły wciąż mieszają się z teraźniejszym. Zamiast cieszyć się chwilą, roztrząsasz przyczyny dawnej sprzeczki albo martwisz się na zapas. Jest na to rada!

Typowy błąd:
Wciąż oglądasz się za siebie.
Porażka? Szybko o niej nie zapominasz. Analizujesz, dzielisz włos na czworo. Sądzisz, że zrozumiesz, co poszło nie tak. Tymczasem, aby uczyć się na własnych błędach, trzeba jeszcze... podejmować nowe wyzwania. Samo rozpamiętywanie pomyłek niczego nie zmienia. No, może oprócz tego, że nie pozwala Ci się cieszyć chwilą.

Czas na zmiany!
A. Wybaczaj sobie pomyłki
Perfekcjonistki mają w życiu pod górkę. Dobrze o tym wiesz. Przecież nie można być świetnym we wszystkim, co się robi. I choć innym wybaczasz wiele, do siebie wciąż podchodzisz krytycznie. Oceniaj siebie tą samą miarą, co innych! Realistycznie, a nie tylko surowo. Pozwól sobie czasem na taryfę ulgową – coś nie wychodzi? Trudno, próbowałaś.

B. Przywołuj miłe wspomnienia
Psychologowie twierdzą, że mamy tendencję do chwytania się wyłącznie negatywnych wspomnień. Zapominamy o tym, co nam się w życiu udało, o drobnych sukcesach, o chwilach radości. Im częściej będziesz rozkoszować się dobrymi wspomnieniami, tym łatwiej będzie Ci uwierzyć w siebie. W chwili zwątpienia zadaj sobie pytanie: "Czy rzeczywiście nic mi się w życiu nie udało?". Będziesz musiała zaprzeczyć! Przypomnij sobie, co wywołało uśmiech na Twojej twarzy. Idziemy o zakład, że pojawi się on na niej ponownie.

C. Przymykaj oko na własne słabości
Przerwałaś dietę, zanim na dobre ją zaczęłaś? Zamiast wypominać sobie brak silnej woli, rozkoszuj się kawałkiem tortu. Skoro już go zjadasz, zjadaj ze smakiem. Wydałaś fortunę na szpilki? Stań w nich przed lustrem i puść do siebie oko. Przecież w tych butach masz nogi do nieba! Pofolguj sobie czasem. Życie nie składa się tylko z zakazów!
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?