Nawet małe dziecko na długo może zapamiętać przykre doznania z wizyty u lekarza. Kilka trików sprawi, że wyjdziecie od niego w dobrym humorze.
Maluchy często chodzą do lekarza, nawet jeśli są zupełnie zdrowe. Na wizyty kontrolne, na szczepienia i bilanse – bo od tego zależy ich dobry rozwój. A jeśli zdarzy się im zachorować, wizyt w gabinecie jest jeszcze więcej. I choć przychodnia kojarzy się przede wszystkim z obcymi postaciami w białych fartuchach, ukłuciami strzykawki, kłopotliwym zdejmowaniem ubranka, nie muszą być to złe wspomnienia. Wystarczy, że wybierając się tam, weźmiesz pod uwagę:
Dobry czas
Umów się na wizytę wtedy, gdy maluch nie jest jeszcze zmęczony. Jeśli masz taką możliwość, postaraj się, by nie był to czas drzemki, karmienia czy ta pora dnia, kiedy dziecko zwykle marudzi. Może uda ci się uniknąć godzin największego ruchu w przychodni. Panie z rejestracji na pewno wiedzą, jaki to moment. Wystarczy zapytać.
Ciekawe gadżety
Gdy nie mogłaś umówić się na konkretną godzinę (nie w każdej przychodni jest taka możliwość), licz się z tym, że będziecie musieli spędzić trochę czasu w poczekalni. Znudzony, zmęczony maluch na pewno nie będzie grzecznym pacjentem. Postaraj się więc w czasie czekania dostarczyć mu trochę atrakcji. Weź książeczkę, przytulankę, smoczek (jeśli dziecko go używa), a dla starszego malucha ołówek i kartkę. W podbramkowej sytuacji pozwól dziecku przejrzeć zawartość swojej torebki – to zajmie je na pewien czas.
Pełen brzuszek
Przed wizytą nakarm dziecko. Głodny pacjent to zły pacjent. Uważaj jednak, żeby nie przekarmić malucha. Podczas badania może mu się ulać.
Wygodne ubranko
Czyli takie, które się łatwo zakłada i zdejmuje. Zrezygnuj z ciuszków z wieloma guzikami, oszczędzisz malcowi stresu. Zabierz ze sobą dodatkową pieluchę tetrową lub kocyk, na którym można położyć dziecko w czasie badania.
Mamina pierś łagodzi obyczaje
Jeśli podczas wizyty maluszek ma być zaszczepiony albo się rozpłacze, zacznij go karmić. Pierś czasem bywa najlepszym pocieszycielem i skuteczniejszym środkiem znieczulającym niż krem Emla.
Zawsze razem
W gabinecie lekarskim lub zabiegowym, np. podczas pobierania krwi, staraj się trzymać dziecko na rękach, a gdy leży na wadze lub kozetce, bądź w zasięgu jego wzroku i trzymaj je za rękę. Twoja obecność jest mu bardzo potrzebna. Badanie, nawet najprostsze, nie jest dla niego przyjemne – maluch w nieznanym miejscu i w towarzystwie obcej osoby czuje się nieswojo.
Z opresji ratują notatki
Między wizytami u lekarza zapisuj wszystko, co cię niepokoi i jest niejasne. Korzystanie z takich zapisków skróci czas wizyty i sprawi, że wyjdziesz z gabinetu doinformowana. Marudzenie dziecka łatwo może wytrącić z równowagi i trudno będzie ci się skupić na rozmowie z lekarzem. Możesz być niemal pewna, że zapomnisz wtedy o większości pytań. W miarę możliwości notuj odpowiedzi lekarza.
Zabawa w lekarza
Ze starszym dzieckiem możecie odgrywać scenki z wizyty w przychodni, robić misiowi zastrzyk, oglądać plastikowej jaszczurce gardło, osłuchiwać skakanką albo zabawkowym stetoskopem serduszko. Po takich „doświadczeniach” w przychodni powinno być już łatwiej.
Konsultacja: Małgorzata Ohme, psycholog, wykłada w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.
Sonda
|
Zobacz wszystkie serwisy

















