Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Badanie USG

| 06.05.2008, aktualizacja: 17.12.2013 | 0

USG w ciąży jest wręcz niezbędne! Dlaczego więc niektóre mamy unikają ich jak ognia? Spytaliśmy o to (i nie tylko) ginekologa Renatę Jaczyńską.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(5)
ciąża, mama, tata, badanie, usg
Pierwsze wrażenie ze spotkania z doktor Renatą Jaczyńską? To chodzący gejzer energii! Wokół niej powietrze aż furczy. Zawsze uśmiechnięta, ciągle zajęta, lubiana przez wszystkich. Od lat pomaga nam w prowadzeniu „Mamo, to ja”. Konsultuje teksty, podpowiada tematy, odpowiada na listy czytelniczek. Ufamy jej bezgranicznie! Trudno się więc dziwić, że właśnie ją poprosiliśmy o rozmowę na temat badania ultrasonograficznego. Zna się na tym jak mało kto.

Pani Doktor, czy pamięta Pani swoje pierwsze badanie USG? Czy bała się Pani tej wizyty?
– Oczywiście, że pamiętam! Byłam wtedy studentką. Wtedy USG nie było tak dostępne, jak dzisiaj. Czy się bałam? Tak, ale nie badania, raczej jego wyniku, tego, co powie lekarz.

A czego najbardziej obawiają się przyszłe mamy, które przychodzą na USG?
– Boją się, że ultradźwięki zaszkodzą zdrowiu ich dziecka. A niesłusznie. Badania ultrasonograficzne wykonuje się od ponad 30 lat. I do tej pory w literaturze medycznej nie pojawiły się informacje potwierdzające te podejrzenia. Tak dla przypomnienia, obraz USG uzyskuje się za pomocą niesłyszalnych fal dźwiękowych, a nie promieniowania, jak podczas badania rentgenowskiego. Uspokajam więc mamy i zachęcam do badania.

Niektóre ciężarne tak obawiają się badania ultrasonograficznego, że na wszelki wypadek omijają je szerokim łukiem, inne wręcz przeciwnie. Najchętniej kontrolowałyby dzidziusia co kilka dni. Ile badań USG można, a ile trzeba wykonać w ciąży?
– Gdy ciąża przebiega prawidłowo, zalecamy trzy badania USG, podczas których dokładnie ocenia się rozwój i budowę ciała dziecka. Stąd zalecenie, by akurat te USG wykonywał i interpretował wyniki badania ginekolog położnik specjalizujący się w ultrasonografii położniczo-ginekologicznej (o jego wskazanie można poprosić swojego ginekologa). Czasami lekarze prowadzący ciążę, niemający dużego doświadczenia w USG, wykonują te badania podczas kontrolnej wizyty przyszłej mamy. Są to krótkie badania, oceniające na przykład wzrost płodu, jego położenie czy objętość płynu owodniowego. Jednak nie wolno ich mylić z tymi obowiązkowymi.

Czy do badania ultrasonograficznego trzeba się jakoś przygotować?
– Pierwsze badanie USG, czyli we wczesnej ciąży, jest wykonywane przez pochwę. I na tę wizytę trzeba zgłosić się z pustym pęcherzem moczowym, bo inaczej może on zasłaniać obraz macicy. Kolejne badania, tzn. po 11. tygodniu ciąży, przeprowadza się przez brzuch. Choć w niektórych sytuacjach dodatkowo wykonuje się badanie przezpochwowe, np. by ocenić długość szyjki macicy, czy jakąś część ciała maluszka, która nie jest dobrze widoczna przez brzuch. Nie jest to bolesne ani niebezpieczne dla dziecka.
A jak przygotować się do USG przez brzuch? Na to badanie można zgłosić się z marszu, bez żadnych przygotowań. Choć lepiej ubrać się w wygodne ubrania, które pozwolą łatwo odsłonić brzuch. No i trzeba wyjąć z pępka kolczyk i wyłączyć komórkę przed wizytą.

Wyobraźmy sobie, że przychodzi na badanie USG kobieta, która spodziewa się dziecka. Od czego zaczyna Pani wizytę?
– Na początek muszę się dowiedzieć, kiedy była ostatnia miesiączka (warto to notować) i ile lat ma ciężarna. A także czy to rutynowa kontrola, czy są jakieś szczególne wskazania. Zapoznaję się z poprzednimi wynikami badań USG. Jeśli zauważę coś niepokojącego w anatomii dziecka, pytam o to, czy przyszła mama pali papierosy, bierze leki, jakie infekcje przechodziła i czym zajmuje się zawodowo. Sprawdzam też wyniki badań laboratoryjnych. Później proszę, by położyła się na plecach na łóżku i odsłoniła brzuch. Smaruję go specjalnym żelem. Uwaga, żel jest zimny! Ale ułatwia on przewodzenie ultradźwięków. Następnie po brzuchu przesuwam głowicą aparatu i obserwuję obraz, który pojawia się na monitorze. Ten zwykle jest tak umieszczony, by rodzice mogli obserwować przebieg badania. Badanie USG wymaga skupienia, dlatego najczęściej nie jestem wówczas zbyt rozmowna. Czasem rodzice myślą wtedy, że zauważyłam coś niepokojącego. A ja po prostu oglądam uważnie szczegóły anatomii dziecka, jego narządów. Jeśli pozycja malca utrudnia mi jego ocenę, proszę mamę o zmianę pozycji i położenie się na boku. Całość trwa od 15 do 30 minut, dlatego należy uzbroić się w cierpliwość.
W trakcie USG wykonuje się wiele zdjęć na specjalnym papierze. Dokumentują one kolejne etapy badania. Wraz z moim raportem i opisem przekazuję je przyszłym rodzicom. W większości wypadków oświadczam, że nie dostrzegłam niczego podejrzanego. To naprawdę najważniejsza wiadomość.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?