Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Usypianie niemowlęcia - tata radzi tacie

| 25.11.2015, aktualizacja: 25.11.2015 | 2

Czytanie na głos Ludluma, mruczenie, biały szum... Jakich sposobów używają tatusiowie podczas usypiania dzieci?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
fot. Fotolia.pl
Marzy ci się wyzwanie godne prawdziwego mężczyzny? Weź na siebie codzienne usypianie dziecka i zostań wysokiej klasy specjalistą w tej (uprzedzamy – niełatwej) dziedzinie.

Dlaczego to właśnie ciebie, a nie mamę dziecka, namawiamy do usypiania niemowlęcia? Powodów jest wiele. Najważniejsze: nie spędziłeś z maluchem całego dnia (a więc jesteś raczej stęskniony niż zniecierpliwiony), nie dręczy cię baby blues, w razie trudności (owszem, będą) raczej nie zalejesz się łzami, lecz zrobisz wszystko, by wykonać swoje zadanie.

Zobacz także: Dlaczego dzieci powinny się wysypiać?

Gotowy? Zanim zabierzesz się za usypianie dziecka, przeczytaj, jak sobie z tym radzą inni ojcowie.
 

"Daję się trzymać za palec i czytam córce Ludluma"

Kładę córę do łóżeczka, a sam siadam obok w fotelu i podaję jej palec do trzymania. Siedzę sobie wygodnie z czytnikiem i nadrabiam zaległości w lekturze. Gdy Oktawia popłakuje, czytam jej szeptem Roberta Ludluma albo Johna Le Carre. Najczęściej, słysząc mój głos, uspokaja się i zapada w sen. Gdy już zaśnie, ostrożnie wyciągam palec z jej ręki i staram się, jak najciszej wyjść z pokoju. Czasem się udaje, a czasem nie.
Mariusz, tata 8-miesięcznej Oktawii
 

"Bawię się w didżeja"

Przeczytałem, że niemowlęta lubią zasypiać przy dźwięku suszarki czy odkurzacza, słowem czegoś, co monotonnie szumi. Dzieje się tak dlatego, że tego typu odgłosy kojarzą się dzieciom z tym, co słyszały, będąc jeszcze w brzuchu. Nie uśmiechało mi się zostawianie przy zasypiającej córce włączonej suszarki czy odkurzacza, więc przeczesałem internet. Znalazłem mnóstwo nagrań z monotonnymi dźwiękami (np. na YouTube czy Easysleep.info). Moja córeczka najbardziej lubi te z biciem serca.
Janek, tata 2,5-miesięcznej Zuzi


"Wyciszam córeczkę przed snem"

Pracuję do późna i poza weekendami widuję Julkę tylko wieczorami. Niedawna robiłem błąd, który popełnia pewnie wielu ojców. Gdy wracałem o godz. 19 i przejmowałem córeczkę z rąk żony, rekompensowałem jej swoją całodzienną nieobecność zabawami, rozśmieszaniem itd. Mała była zachwycona, ja również, ale efekt był taki, że trudno było położyć ją spać o przyzwoitej porze. Teraz robię inaczej: zamiast szaleć, wyciszam: bawię się z nią spokojnie, noszę ją po domu, kołyszę, szepczę do niej. Dzięki temu łatwiej jej zasnąć.
Jacek, tata 8-miesięcznej Julki


"Zasypiam razem z synem"

Jakub śpi w naszym łóżku, a ja po prostu gaszę światło i kładę się koło niego. Mały wtula się we mnie i najczęściej szybko zasypia, a ja razem z nim. Jestem sporym facetem, więc na początku bałem się, że przygniotę synka. Nic z tych rzeczy. Okazało się, że jestem czujny jak ważka! Jednak nie szarżuję, nie usypiam syna, gdy wypiję alkohol (nawet jeśli to tylko jedno piwo) ani gdy jestem tak zmęczony, że padam z nóg (bo wtedy śpię jak kamień). W takich sytuacjach wyręcza mnie mama Jakuba.
Bartek, tata 4-miesięcznego Jakuba


"Układam syna na swojej klacie i mruczę"

Bartek ma wieczorami kolki, więc żeby w ogóle była mowa o spaniu, trzeba najpierw zrobić coś, by atak minął. Gdy mały płacze, moja żona płacze wraz z nim, więc chcę czy nie, wkraczam do akcji jako Ten, Który Ma Nerwy Ze Stali. Najpierw chodzimy po mieszkaniu, potem kładę się na plecach, a synka układam na swojej klatce piersiowej. Nie umiem śpiewać, więc mruczę. Gdy mały przestaje płakać i zasypia, ostrożnie przekładam go do łóżeczka. Czuję się wtedy jak saper: jeden nieostrożny ruch i nastąpi wybuch (płaczu).
Tomek, tata 3-miesięcznego Bartka


"Codziennie robię to samo"

W naszym domu to ja jestem specjalistą od usypiania Wiktora. Bardzo to lubię: usypianie i wszystko – poza karmieniem piersią – co je poprzedza, to czas tylko dla nas, facetów.
Wygląda to tak, że wszystkie czynności poprzedzające położenie młodego do łóżka staram się robić codziennie tak samo. O tej samej porze go kąpię, przebieram w nocne śpiochy, tak samo noszę po domu, tak samo układam w łóżeczku, codziennie włączam mu te samą melodie w pozytywce itd. Nudne? Na pewno nie dla niemowlaka. Życie pełne przygód i niespodziewanych zwrotów akcji dopiero przed moim synem, póki co ważne jest poczucie bezpieczeństwa, które dają codzienne rytuały.
Marek, tata 3- miesięcznego Wiktora

Zobacz jak tata próbuje usypiać dziecko w jego własnym łóżeczku!



Przeczytaj: Bezpieczny sen niemowlaka - 10 ważnych wskazówek
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

followmybaby
followmybaby | 2016-01-12 01:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Skarb trafić na takiego tatę, mama ma chwilę oddechu

Odpowiedz

annawianna
annawianna | 2015-12-07 10:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój partner czasami usypia synka ale przeważnie jest tak że to On zasypia wcześniej a ja doglądam maluszka czy jest dobrze przykryty. Pomimo iż synek domaga się abym to ja go usypiała to uważam że dziecko powinno się przyzwyczajać że tata też może bez problemu uśpić dziecko.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?