Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Uwaga! Prawa ciężarnych będą ograniczone! Miało być lepiej, a będzie…

| 10.05.2016, aktualizacja: 12.05.2016 | 17

NFZ odbierze kobietom w ciąży prawo do wyboru położnej, która będzie zajmować się nimi podczas ciąży, porodu i połogu. Jak to możliwe? "Szykujemy się na wojnę" - mówią położne.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
poród
fot. fotolia.com
Nowy program Koordynowanej Opieki nad Kobietą w Ciąży powstał pod koniec 2015 r. Od momentu powstania budzi wiele kontrowersji. Mimo wielu pozytywnych zmian Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni oraz położne odnajdują w nim coraz więcej słabych punktów. 

Gorsza opieka nad ciężarną?

Niedawno pisaliśmy o petycji przeciw wprowadzeniu całego programu złożonej przez Stowarzyszenie Niezależna Inicjatywa Rodziców i Położnych Dobrze Urodzeni. Teraz przed skutkami programu ostrzegają położne:

- W praktyce to szpital zdecyduje, które położne przystąpią do nowego systemu opieki, czyli mówiąc wprost: z kim podpisze umowę. Do tej pory to kobieta w ciąży wybierała sobie na zasadzie dobrowolności położną, która sprawowała nad nią opiekę w ciąży, a potem w połogu odwiedzała ja w domu. Teraz o tej drugiej części pieczy - nad młodą mamą z dzieckiem w ciągu dwóch miesięcy od jego narodzin - zdecyduje szpital. Jeśli nie podpisze umowy z położną, która do tej pory sprawowała opiekę nad ciężarną, to po porodzie zajmie się nią już kto inny. Gdzie tu więc ustawowo zagwarantowany pacjentce wolny wybór położnej? Poza tym to nowe rozwiązanie naruszy bezpieczeństwo całej rzeszy samodzielnych położnych, prowadzących swoje praktyki – tłumaczy Ewa Janiuk, położna, współwłaścicielka NZOZ Zdrowa Rodzina w Opolu, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych w wypowiedzi dla wyborcza.pl

NFZ zdecydował, że całość opieki nad ciężarną (zarówno w czasie porodu, jak i po porodzie) będą mogły kontraktować jedynie szpitale, w których odbywa się minimum 600 porodów rocznie. Położne obawiają się, że będzie się to wiązało z gorszą opiekę dla ciężarnych mieszkających z dala od dużych szpitali.
"Szykujemy się na wojnę, gdyż jest to nie tylko nasze być albo nie być. Gra toczy się o dobro setek tysięcy polskich kobiet i dzieci." - napisały położne w otwartym liście. Według nich zmiany te zaprzeczają "Standardom opieki okołoporodowej", w których gwarantuje się ciężarnej m.in. prawo wyboru położnej, i to na każdym etapie ciąży. 

Co na to matki?

Karolina urodziła dwoje dzieci, obecnie jest w 4. miesiącu ciąży.
"Moje porody przyjmowała zaufana położna. Uczestnicząc w tak ważnych momentach mojego życia, wspierając mnie i pomagając przyjść moim dzieciom na świat stała się dla mnie jakby członkiem naszej rodziny. Nie wyobrażam sobie, by ktoś inny, obcy miał zastąpić moją panią Anię. Nie rozumiem, jak można narzucać kobiecie takie rzeczy? To bardzo osobiste chwile i chciałabym mieć prawo wyboru, kto będzie w nich uczestniczył".

Apel położnych na ratunek ciężarnym!

W liście położnych rodzinnych do mediów czytamy:

"Najgorsze jest jednak to, że tzw. opieka koordynowana uderza w pacjentki. Ogranicza im wybór specjalistów, w tym osoby prowadzącej ciążę, edukację przedporodową i wspierającą je w połogu. W praktyce uniemożliwia także swobodny wybór miejsca porodu. Wszystkie usługi medyczne zostaną sprowadzone do niezbędnego minimum, a niedofinansowane szpitale i placówki POZ będą reperować swoje budżety kosztem pacjentek (...) setkom tysięcy kobiet, odbierze się nie tylko prawo wyboru, lecz przede wszystkim prawo do łatwo dostępnej, fachowej, kompleksowej edukacji prozdrowotnej i opieki medycznej w ciąży i połogu. Taka opieka jest standardem w najbardziej rozwiniętych krajach Europy Zachodniej(...)

Ofiarą padną przede wszystkim pacjentki, którym odbierze się prawo do wykwalifikowanej i łatwo dostępnej opieki medycznej – wszak położne POZ docierają nawet do najmniejszych miejscowości, gdzie żaden lekarz nigdy nie zawita. "Dobro pacjenta", którym tak szczytnie tłumaczy się Pan Minister, jest wyłącznie przykrywką do promowania mechanizmów ograniczających system opieki pozalekarskiej."

Zobacz, co na to minister zdrowia Konstanty Radziwiłł

Co sądzicie o takim ograniczeniu praw rodzących i położnych? Piszcie w komentarzach.

Zobacz też: Nowy program opieki nad ciężarnymi! Petycja przeciw zmianom
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (17)
avatar

Justyna
Justyna | 2016-05-12 12:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Parodia. Będę mogła urodzić w szpitalu tylko w którym jest ponad 600 porodów rocznie.?? Mam szpital pod nosem w którym urodziłam pierwsze dziecko i nie jest duża placówką. Teraz mam się martwić że jak złapią mnie skurcze będę musiała gnac 80 km?? Przez takie fanaberie będzie się rodziło coraz mniej dzieci bo zamiast ułatwiać życie kobiet w ciąży to robią coraz to wyższe schody.

Odpowiedz

Położna
Położna | 2016-05-11 15:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tragedia i jak tu żyć w takim kraju. W pełni popieram komentarz ZAŁAMANA. Trzeba się pakować i wyjeżdżać.

Odpowiedz

eh...
eh... | 2016-05-11 10:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A co na to "rodzic po ludzku"?

Odpowiedz

MamaJagi
MamaJagi | 2016-05-10 20:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam 3 ciąże za sobą i nie korzystałam z opieki położnej. Wystarczyła mi w zupełności opieka ginekologa. Nie wiem o co całe zamieszanie.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Załamana
Załamana | MamaJagi | 2016-05-10 20:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To obys nie zaszla w kolejna ciaze bo Ci polozna wcisna ustawowo. Wbrew Twojej woli... Wiec moze zastanów sie czy noe ma sensu w tym zamieszaniu.

Odpowiedz

Magda
Magda | MamaJagi | 2016-05-11 07:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Gdyby nie pomoc położnej - nie wiedziałabym jak dokładnie i ile czasu pielęgnować pępuszek maluszka, prawdopodobnie nie byłabym wystarczająco zmotywowana do karmienia piersią (a tak karmię juz drugi rok), nie miałabym pewności czy kupka dziecka jest prawidłowa i mniej się bałam o noworodka w związku z jego żółtaczką fizjologiczną (położna kontrolowała poziom bilirubiny i doradzała jakie są sposoby zbicia jej nadmiaru).
Pewnie dałabym sobie radę bez położnej, ale w pierwszych chwilach po powrocie do domu z nowym człowiekiem to jest niewatpliwe wsparcie, gdy przychodzi do Ciebie mądra kobieta, która odpowiada na wątpliwości i pokazuje wszystko w praktyce.

Odpowiedz

Doris
Doris | MamaJagi | 2016-05-11 08:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A kto odbierał Pani poród? Ginekolog? W takim razie jakie były powikłania w kazdej z ciąż, że tak musialo byc ?

Odpowiedz

Mru
Mru | MamaJagi | 2016-05-11 09:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie wszystkie kobiety mają dostęp do lekarza. Te, które mieszkają w małych miejscowościach i majątkowo do szpitala bedą miały problem, bo bedą musiały jeździć do odległego szpitala na wizyty, zamiast mieć położną na miejscu. Nie wiadomo też jak będą wyglądały porody z położną. Obecnie można wybrać sobie położną akredytowana przy szpitalu i z nią rodzić. To duży komfort, bo taka położna dba tylko o jedną rodzącą. A jak będzie wygladała sprawa po zmianie? Do tej pory kobieta mogła korzystać z wizyt przygotowawczych do porodu w lokalnej przychodni, urodzić w szpitalu, a potem w trakcie połogu wrócić do opieki lokalnej położnej z przychodni. Obecnie położna będzie wybierana wraz z zespołem: czyli najpierw szpital i lekarz prowadzący, a potem położna. Czyli pacjentka będzie musiała w połogu latać do szpitalnej przychodni na wszystkie kontrole i kwitnąć w poczekalni z maluchem przez pare godzin, bo już widzę te wizyty szpitalnych położnych u kobiety, która będzie rodziła 40km od miejsca zamieszkania. W praktyce kobieta będzie musiała iść na kompromis z wyborem możliwie bliskiego szpitala bez względu na panujące w nim warunki, bo pozbawi się domowej opieki w połogu. Przy nie zagrożonej ciąży przebiegającej bez problemów poród z położną to rozwiazanie dobre dla kobiety i odciążające lekarza prowadzącego. Czeku kobiety mają mieć ograniczony wybór? A co z domami porodowymi w których kobieta rodzi w warunkach ograniczonej medykalizacji porodu, w przyjaznych i domowych warunkach? Czy uważa Pani, że powinno się kobietom ograniczyć możliwość takiego wyboru?

Odpowiedz

nati
nati | MamaJagi | 2016-05-12 21:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dokładnie... 😊 ja tez nie korzystałam.Robia problem z niczego

Odpowiedz

Mmmmm
Mmmmm | 2016-05-10 19:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja mysle ze kobieta w takiej chwili powinna sama zadecydowac o tym kto bedzie sie nia opiekowal a nie szpital te ich polozne to sie nadaja do tarcia chrzanu chodza sobieni jedna o druga sie potyka kawusia pogaduszki a pacjentki maja gdzies ja dziękuję za taka polozna i wole sama sobie zadecydowac kto bedzie sie mna opiekowal

Odpowiedz

Załamana
Załamana | 2016-05-10 18:11 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nic tylko stąd uciekać!!! Ani tu rodzić, ani wychowywać, ani kształcić, ani zarabiać.. Jeszcze trochę męża ponamawiam i nas nie ma, a szkoda, bo chcieliśmy żyć w Polsce. Się nie da!!!

Odpowiedz

Mini
Mini | 2016-05-10 14:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bez znajomości... Nie posiadalam zaufanej położnej... I urodziłam...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Załamana
Załamana | Mini | 2016-05-10 18:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ale to nie o to chodzi. Ktoś decyduje za Ciebie! Nie przeszkadza to Tobie???

Odpowiedz

Mru
Mru | Mini | 2016-05-11 09:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Urodziła Pani w takich warunkach, a nie innych. Dlaczego inne mają mieć tak samo jak Pani? Inne chcą mieć wybór. Logika przedszkolaka: jak ja nie mam, to nikt nie musi.

Odpowiedz

Mama
Mama | 2016-05-10 14:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Robią z naszym Państwem co chcą bo tych ignorantów z rządu stać na opłacenie wszystkiego prywatnie!!!! W nosie bym miała NFZ ale po co okradają mnie z wypłaty!! Dentysta prywatnie bo tak tylko 2 zęby Co potrzebne, ginekolog prywatnie bo nie ma miejsc, pediatra nigdy nie ma miejsca jak młody jest chory badania prywatnie bo rodzinny nie da na TSH. Precz z PiS a te 500 zł niech biorą i spadają nawet miejsc dla dzieci nie ma w przedszkolach wprowadzą nam więcej kosztów niż myślicie a tym 500 oczy modlą! !!!!!!!!!

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Ania
Ania | Mama | 2016-05-16 08:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tak, precz PiS. Ale błagam, nie zacznijcie krzyczeć "PO wróć"... Oni wszyscy siebie warci, pchają tylko do swoich kieszeni, a z nas robią niewolników

Odpowiedz

sisi
sisi | 2016-05-10 14:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

śmieszne. chyba tylko smiechem można zareagować juz na to wszystko co się dzieje w tym kraju. pis i polityka prorodzinna 500+, zakaz aborcji i "patologia szpitali" zeby było więcej dzieci... gdzie tu prawa kobiet ?? wolność wyboru?? ps. zapomniałam przecież kawaler wie najlepiej jak to sie powinno dziać "pobożemu"...

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?