Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

5 chorób, które roznoszą ciężarne

| 14.10.2015, aktualizacja: 16.10.2015 | 49
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(5)
fot. Screen plakatu kampanii społecznej
Poznaj 5 chorób społecznych, na które zapadają ludzie na widok kobiety ciężarnej, by tylko nie ustąpić jej siedzącego miejsca w tramwaju lub nie przepuścić w kolejce.
Mówi się, że ciąża to nie choroba. Udowodnię tezę, że jest inaczej. Ciąża to choroba. Ale nie ciężarnej a społeczeństwa. Dlaczego? Otóż która z was nie dostrzegła podobnych objawów u ludzi stojących w kolejce w sklepie, na poczcie, czy podczas jazdy metrem, czy tramwajem. Ja na co dzień obserwuję 5 najdotkliwszych chorób społecznych na które zapadają ci, którzy tylko dostrzegą ciężarną. Oto one:
 

1. Krótkowzroczność

Siedzący pasażerowie środków masowego transportu na widok stojącej obok ciężarnej nagle zapadają na krótkowzroczność. Wsadzają nos w książkę (czy e-booka) i świata poza nią nie widzą. Choroba ta dotyka również posiadaczy smartfonów, niezależnie od wieku.
 

2. Skręt szyi

Znaczna część osób w pociągach, autobusach, tramwajach, lub w sklepowej kolejce kiedy dostrzeże brzuch kobiety świadczący o jej błogosławionym stanie po prostu odwraca głowę. Następnie starają się do końca celu swojej podróży, albo zapłaty przy kasie nawet na chwilę, nie odwrócić głowy, by przypadkiem nie spojrzeć. Czasem trwa to na tyle długo, że aż dziw bierze, że wytrzymują taką boleść przez tak długi czas. Aż mi żal nieboraków, bo myślę sobie, że ten nienaturalny skręt szyi boli ich znacznie bardziej niż moje nogi i kręgosłup. Ale cóż mogę dla nich zrobić. Przepuściłabym, ale przecież stoję w kolejce za nimi....
 

3. Senność

Trzecią najczęściej spotykaną chorobą społeczną na którą zapada ludzkość pod wpływem kobiet w ciąży to senność. Jedno spojrzenie na ciężarną wystarczy, by nagle zapaść w głęboki sen. Ten przypadek, najczęściej można zaobserwować w pociągach, autobusach i metrze. Choć wcześniej współpasażerowie prowadzili dość ożywioną rozmowę telefoniczną bliskość kobiety w ciąży działa na nich niczym środek nasenny.

Zobacz także: Dlaczego kobieta w ciąży zasługuje, by siedzieć w autobusie
 

4. Głęboka apatia

Mi nikt nie ustępował jak byłam w ciąży, dlaczego ja mam ustępować!” - usłyszałam raz od kobiety, która stała przede mną w kolejce do mięsnego. Dodam tylko, że nie sapałam jej do ucha, ani nie przestępowałam z nogi na nogę próbując wymusić pierwszeństwo w kolejce. Kobieta odwróciła się spojrzała na mój brzuch i po po prostu wycedziła powyższy tekst.

Podobny z tekstów usłyszałam w kolejce w markecie. Oprócz zakupów; w wózku siedział mój dwuletni synek. Kobieta z nastoletnią córką stojącą w kolejce przed nami odwróciła się i strzelając we mnie laserem z oczu rodem z gwiezdnych wojen powiedziała do swojej córki: „Patrz jak chce wymusić, żeby ją przepuścić. Nie dość, że w ciąży, to jeszcze dziecko wzięła”.
 

5. Za dobre wychowanie

Miałam również dwie sytuacje w których za złe samopoczucie i dyskomfort moich współpasażerów było winne zbyt dobre wychowanie. Stoję w bardzo (sardynki w puszce miały więcej luzu - przysięgam) zatłoczonym pociągu. Nie mam żalu, że nikt nie ustępuję, bo tłok taki, że po pierwsze brzucha nie widać a po drugie siła naporu zmniejszyła jego stan o co najmniej dwa miesiące. Po kilku stacjach robi mi się słabo i postanawiam wysiąść. Ale mroczki przed oczami i zawroty głowy są szybsze ode mnie. Kobieta stojąca obok krzyknęła, że mdleję. Wtedy jeden z mężczyzn ustępując mi miejsca mówi wzdychając ciężko jednocześnie: „ o jezu, jak już źle się czuje ta w ciąży, to niech usiądzie”.
Podobnie rzecz się miała w przypadku dwójki nastolatków (dziewczyna i chłopak w wieku licealnym). Kiedy zobaczyli mnie stojącą w zatłoczonej SKM zaczęli dywagować pod nosem do siebie:
- „ W ciąży jest, czy się obżarła” - szepnął chłopak.
- „Chyba w ciąży” - odpowiedziała dziewczyna.
- „O fuck to trzeba ustąpić” - odrzekł z rezygnacją w głosie chłopak.
- „Nooo. Kto wstaje, ty czy ja?” - powiedziała również bez entuzjazmu dziewczyna.
 Wtedy była moja stacja, więc zanim któreś z nich wstało, ja wysiadłam.

Legenda:
Powyższe „badania chorób społecznych” zostały zdiagnozowane przez jedną kobietę będącą w trzeciej ciąży. Jednak, co bardzo bardzo ważne chciałam powiedzieć, że statystycznie przedstawione przeze mnie choroby społeczne dotknęły około 40 proc. społeczeństwa znajdującego się akurat wokół mnie. Pozostałe 60 proc. jednak ustępuje miejsca, uśmiecha się i pyta o samopoczucie, za co serdecznie w imieniu wszystkich ciężarnych dziękuję!

 

A wy jakie macie spostrzeżenia drogie mamy?

Jakie macie doświadczenia z przepuszczaniem w kolejce, czy ustępowaniem miejsca w metrze, tramwajach i autobusach? Zaobserwowaliście w swoim otoczeniu podobne, lub całkiem nowe choroby społeczne. Piszcie, dzielcie się swoimi opiniami.

Interesuje nas, jak to wygląda u każdej z mam.

Polecamy: Zaszłaś, więc stój! Felieton matki po codziennych dojazdach autobusem do pracy

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (49)
avatar

Aga
Aga | 2016-11-15 20:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ostatnio jechałam metrem. I nikt nie ustąpił mi miejsca. Po kilkunastu minutach zwolnili się miejsce bo ktoś wysiadł wiec mogłam usiąść. Dodam, że jestem w 33 tygodniu ciąży. Nie mam do nikogo pretensji tylko najzwyczajniej w świecie jest mi przykro, że panuje taka znieczulica także wśród młodych kobiet, które kiedyś będą matkami. Pewnie, że ciąża to nie choroba ale w późniejszym okresie poprostu ciężko się stoi. Zaraz ktoś powie" to siedź w domu". Owszem, siedzę, ale od czasu do czasu musze jechać do lekarza

Odpowiedz

edyta
edyta | 2016-11-15 18:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

23 tydz ciąży, dość widoczny brzuszek, w aptece za każdym razem stoję w kolejce, ani kolejkowicze ani ekspedienci nie zwracają na to uwagi ;/ z komunikacji nie korzystam, natomiast raz mi się przytrafiło jak stałam w kolejce po koktajl, że 2 młodych chłopaków mnie przepuściło, w pierwszym momencie nie wiedziałam o co chodzi, bo to się nie zdarza i powiedziałam, ze nie dziękuje, ale nalegali, więc ładnie podziękowałam :-) w placówkach zdrowia też dotychczas czekałam mimo, iż jest karteczka, że kobiety w ciąży poza kolejnością. Raz czekając na swoją kolej, bo brzuch jeszcze nie widoczny, wpadła dziewczyna też bez widocznego brzuszka i mówi: wchodzę do zabiegowego teraz ja bo jestem w ciąży i weszła... nikt się nie odezwał, chyba trzeba tak robić :-) na pewniaka!

Odpowiedz

Mamusia Misia
Mamusia Misia | 2016-11-15 13:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Oo tak ;) choroba społeczna 😂 miałam podobna sytuację w urzędzie skarbowym, bylam w 9 miesiacu ciąży. Nie było to nic tragicznego ponieważ w kolejce przede mną były 3 osoby , jak się później okazało 4. Tą czwartą osobą była kobieta ok 50 która sobie usiadła przy stoliczku. Jak tylko podeszłam i stanęłam w kolejce, zmierzyla mnie wzrokiem i powiedziała "żeby później nie było, ja tu jestem w kolejce". Ogólnie to nic wczesniej nie powiedziałam po prostu podeszłam, nie liczyłam na to że mi ktoś ustąpi ale tak się poczułam jakbym chciała wymusić pierwszeństwo. Jako pierwszy w tej kolejce stał młody chłopak ok. 25 lat, który właśnie miał podejść do okienka, powiedział grzecznie abym to ja teraz podeszła do okienka bo jestem w ciąży. Reszta osób nawet się nie odwróciła, pani 4 zrobiła minę. Odpowiedziałam że bardzo dziękuję ale czuję się dobrze i poczekam na swoją kolej.
Super chłopak naprawdę;)

Odpowiedz

Paulincia
Paulincia | 2016-11-15 10:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Taka sytuacja jestem 2 tygodnie przed porodem na wizycie u ginekologa jestem bardzo szczupla ale brzuch widoczny i mozna powiedziec ze sie wtoczylam rozebralam i oparlam o sciane bo nogi odmawialy posluszenstwa, kolejka taka ze mysle z 3 godziny trzrba czekac ja juz bledne slabo mi ale wszystkie z pan dodam ze zadna w ciazy obrzucily wrokiem i powrocily do obmawiania polowy osiedla. Wytrzymalam. Rozumiem facet nie wie jak to jest ale dojrzale kobiety po kilku ciazach...szkoda mi ich.

Odpowiedz

Agnieszka C.
Agnieszka C. | 2016-11-14 17:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jestem w 31 tyg ciazy, brzuch dopiero miesiac temu zaczal byc widoczny. Niestety nie na tyle by przebil sie przez zimowa kurtke, w zwiazku z czym do teraz nikt nie ustapil mi miejsca w tramwaju ani w sklepie...

Odpowiedz

Justyna
Justyna | 2016-11-14 17:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Obecnie druga ciąża. Właśnie minęła połowa. Brzuszek mały ale ze względu na moja chudosc dość widoczny. Na poczcie jestem puszczana (w przypadku jednej pani w okienku) bez kolejki na jej życzenie... Bo w pierwszym trym. jej zemdlalam. :p w pozostałych przypadkach jeśli chodzi o kolejkę nie mam szans. Komunikacja miejska rzadko jeżdżę bo od roku jestem mobilna. Więc się nie wypowiadam aczkolwiek z tego co pamiętam w pierwszej ciąży. Raz jeden jedyny... Zdarzyło się że kobieta mi ustąpiła w busie...

Odpowiedz

Bianca
Bianca | 2016-11-14 17:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Gdy byłam w ciąży tylko raz zostałam obsłużona poza kolejką, ekspedientka z Rossmanna wypatrzyla mnie w kolejce i poprosiła do kasy. Ale sytuacja z dziś- tym razem już z półrocznym dzieckiem na ręku - byłam w banku na umówionym spotkaniu, pani która do mnie dzwoniła, kazała mi podejść do siebie bez kolejki i dopiero się zaczęło, za plecami słyszałam różne komentarze, kasjerka ogolnie do wszystkich powiedziała, ze byłam umówiona ale jednej z pań i tak było mało i podeszła do nas z pretensjami, ze co trzeba zrobić, zeby sie tak umówić. Długo tu wyjaśniać, powiem tak została odprawiona z kwitkiem i bardzo wściekła, ze ona tak nie może. Ale pomijając wszystko, ja nie potrafię znieść tej znieczulicy! Ja przepuszczam w kolejce, otwieram drzwi, ustępuje miejsca i cały czas man nadzieję, ze to dobro do mnie wróci... A moze nie warto być dobrym...?

Odpowiedz

Di
Di | 2016-11-14 17:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Najlepsze są te plakaty albo napisy że kobiety w ciąży mają pierwszeństwo.. a potem stoję w kolejce do Rossmanna widząc ten plakat, będąca 8 w kolejce aż chce się zrobić selfie z tym plakatem i kolejką w tle.. albo na poczcie.. kolejka 10 osób nikt nie przepuści bo niby dlaczego? Jeszcze gorzej sytuacja ma się właśnie w mięsnych.. z reguły panie lat 60+ okupują kolejkę, stoję 14 w kolejce i nikt nie raczy mnie przepuścić bo ciąża to nie choroba i one też stały.. Nawet jak zwróci się uwagę panią ekspedientkom to boją się starszych pań 60+ i pomimo że widżą mnie w sklepie co ok. 2-3 dni nie odważą się mnie przepuścić.. Niestety myślałam że inaczej to będzie wyglądać a już kilka razy narażałam siebie i dziecko właśnie na omdlenia w takiej sytuacji ;/ Co gorsza, najczęściej komentują i nie wpuszczą inne kobiety, które same były kiedyś w ciąży...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Karo
Karo | Di | 2016-11-14 18:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moze czasem warto uomniec sie o swje prawa. Ja bedac w ciazy w rossmanie poprostu podchodzilam do kasy omijajac kolejke. Kiedy jedna kobietka zwrocila mi uwage to stojacy za nia Pan zaptttal ja czy nie widzi plakatu przy kasie. W innych kolejkach stałam. Tylko w rossmanie jest taji luksus. Jak jest duza kolejka to paji w kasie w ross moze nie zauważyć w jiej ciężarnej.

Odpowiedz

Frundzia
Frundzia | 2016-11-14 07:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wypisz wymaluj ten artykuł to opis moich doświadczeń w ciąży. Może tylko zamiast doświadczeń w komunikacji miejskiej to spotykało mnie to w kolejce na poczcie bądź do WC np. w kinie. Wszędzie tam była krótkowzroczność, skręt szyi, senność, apatia itp. itd .
I niestety ale mi najbardziej oberwało się od "starszych Pań", które zabijały mnie wzrokiem mówiącym "pff myśli że jest w ciąży i jej wszystko wolno" albo właśnie "ciąża to nie choroba" a i kilka razy usłyszałam pod nosem taki komentarz. O dziwo więcej empatii okazywali młodzi ludzie.
Przykre ale prawdziwe obyśmy my tacy nie byli. :-)

Odpowiedz

Izabela
Izabela | 2016-11-14 00:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tak naprawdę to mamy okropne spoleczenstwo, nawet prose mi wieżyc do lekaza jest problem bo jest taka zadyma jakby zaraz miała wpaść grupa antyterrorystyczna.Moglabym wyliczyć na jednej rece ile osob mnie w tym stanie przepuscilo.Szarmancki starszy Pan na zakupach,"szalone"malzenstwo w banku i mloda kobieta w autobusie.Takto jak bym wiedział-ala, mam w domu same dzieci spieszy mi się itp

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?