Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Uwiłam czerwone gniazdko - syndrom wicia gniazda (Level Hard)

| 07.08.2015, aktualizacja: 10.08.2015 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
syndrom wicia objawia się m.in. nieprzepartą chęcią robienia porządku
fot. Fotolia
„Pani Kasiu, proszę nie skakać!!! Dziecko to nie koniec świata!” – krzyczał sąsiad do mojej znajomej, gdy w 9 miesiącu ciąży zawzięcie pucowała okno na 4 piętrze. Nie miała zamiaru się z niego rzucać. Wiła gniazdko.

– Oj, wiłam. Wiłam na maksa! –  śmieje się Kasia. – Syndrom wicia gniazda sprawił,  że nie mogłam sobie tego odpuścić.  Nie ograniczyłam się do okien. Kupowałam mnóstwo durnostojek:  dzbanuszki, cacuszka, świeczuszki... Tak żeby ładnie było. Cały dom błyszczał: uprane zasłony, pachnąca pościel... Nawet fugi wyszorowałam! – wspomina.

Polecamy także: Ciążowe niespodzianki

Syndrom wicia gniazda i Perfekcyjna Pani Domu

Inna moja znajoma, Hanka, także szorowała co tylko się dało.  
–  A gdy już wszystko wyczyściłam, szukałam co by tu jeszcze… Wreszcie znalazłam: kontakty (Yes! Yes!! Yes!!!). Pucowałam je patyczkami do uszu  –  opowiada. 
Zabrała się też za remont sypialni. A że nowe łóżko nie dojechało na czas, jeszcze tydzień przed porodem musiała spać na materacu rozłożonym  na podłodze. Za to ubranka jej nienarodzonego dziecka od miesiąca miały już swoje miejsce: leżały  równiutko ułożone w szafce, wyprane, wyprasowane i posegregowane rozmiarami...

Moje czerwone gniazdko

Ja sama też zaszalałam:  gdy już kupiliśmy wyprawkę i przygotowaliśmy pokoik dla dziecka, wypłakałam u męża pomalowanie przedpokoju na czerwono. Dlaczego akurat na czerwono? Dlaczego przedpokój? Bo tak!
Po pomalowaniu wyglądał koszmarnie, a ja płakałam jeszcze bardziej...  Tomek zachował się jak anioł:  zacisnął zęby i bez słowa przemalował go z powrotem na kremowo.

Syndrom wicia gniazda – skąd to bierze?

Urszula Sajewicz Radtke, psycholog rozwojowy z wydziału zamiejscowego SWPS w Sopocie zupełnie nie jest zdziwiona tymi opowieściami. Takie zachowania są w ciąży zupełnie normalne.

– Za  syndrom wicia gniazda odpowiadają hormony: oksytocyna (powoduje skurcze macicy, ale też wyzwala uczucia opiekuńcze) oraz adrenalina (daje energię i siłę) – tłumaczy. –  Zachowania tego rodzaju są także uwarunkowane kulturowo: kobiety na całym świecie przygotowują się na przyjęcie nowego członka rodziny, tyle że robią to na wiele różnych sposobów.

Czasem te sposoby są dość – jak by to ująć? – nieoczywiste. Np. Agata nie krzątała się jakoś przesadnie,  ale ni stąd ni zowąd powycinała z czasopism dziesiątki przepisów i powklejała je do specjalnego zeszytu. A dotąd raczej nie gotowała i nigdy nie zbierała receptur.

Syndrom wicia gniazda –  byle nie przeholować

Nieprzepartej chęci pucowania domu, robienia zakupów czy prasowania i układania ubranek trudno się oprzeć. Warto jednak sobie zdawać sprawę z tego, że łatwo się zagalopować.
Najważniejsze jest to, żeby nie przeholować i nie robić tego, co dla kobiet w ciąży (zwłaszcza zaawansowanej) może być groźne: nie dźwigać, nie myć okien,  nie pracować zbyt ciężko, nie wdychać chemikaliów.
–  Warto też brać pod uwagę argumenty partnera. Jeśli mówi np., że nie uda się dokończyć remontu ,  lepiej zastanowię się, czy przypadkiem nie ma racji – radzi psycholog. Syndrom wicia gniazda sprawia, że łatwo się zapomnieć.

Polecamy: Przygotowania do porodu: raport specjalny'

Zaraz, zaraz! Nie wszystko naraz! –  kupowanie wyprawki

Warto też zachować ostrożność podczas kompletowania wyprawki, bo można wydać fortuny na mnóstwo niepotrzebnych rzeczy.

W  sklepach są tysiące  akcesoriów dla dzieci, a każda rzecz, od zapinki do czegoś po wózek,  reklamowana jest  jako niezbędna, ułatwiająca rozwój itd.

Przyszła mama  jest idealnym celem dla marketingowców, bo chce jak najlepiej, jest poddawana presji zewnętrznej  i wewnętrznej, jeśli ma pierwsze dziecko, nie czuje się pewnie, łatwo może popaść w przesadę - ostrzega Urszula Sajewicz - Radtke.

Dlatego:
  • Zastanów się, co  naprawdę jest  potrzebne. I czy na pewno już teraz. Zatyczki do kontaktów czy krzesełko do karmienia przydadzą się dopiero za kilka miesięcy.
  • Nie daj się zwariować. Dziecku nie zależy na gadżetach, nowych kafelkach w łazience, ani  na własnym pokoju. Chce tylko ciebie

Czy brak syndromu wicia gniazda to powód do niepokoju?

– Absolutnie nie. Każda  kobieta jest inna i każda inaczej przeżywa ciążę. To, czy  ma ochotę na przemeblowanie i czy robi racjonalne zakupy, nijak nie wiąże się z tym, jaką będzie mamą.  Tak naprawdę każda  mama w jakiś sposób przygotowuje się do powitania dziecka, tylko nie każda robi to w spektakularny sposób –  mówi Urszula Sajewicz-Radtke.  


Syndrom wicia gniazda –  czy dotyczy także ojców?

Ojcowie także przygotowują się na powitanie nowego członka rodziny, jednak często objawia się to całkiem inaczej niż u kobiet, co może rodzić konflikty.

Bywa, że mężczyzna zajmuje się czymś z punktu widzenia kobiety  zupełnie nieistotnym, np. zabiera się za pucowanie samochodu. "Jak on może zajmować się teraz samochodem czy komórką zamiast myśleć o dziecku i o mnie?"  denerwuje się kobieta. A on robi to wszystko właśnie z myślą o nich: żeby ją zawieźć do szpitala czystym samochodem, żeby wysłużony smartfon nie padł w kluczowym momencie...

Jak sobie radzić z takimi konfliktami?
– Na to jest tylko jedna rada: trzeba rozmawiać – mówi pani psycholog. –  Warto przy okazji pamiętać, że mężczyznom przeważnie trudniej mówić o uczuciach i nie zawsze potrafią nazywać je tak trafnie jak kobiety.

Polecamy: Przyszły tata też może mieć zachcianki (a nawet tyć!). Syndrom couvade

Czy ty także miałaś syndrom wicia gniazda? A jeśli tak - jak objawiał się u ciebie?
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?