Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Jak wspierać zdolności dziecka?

| aktualizacja: 23.02.2015 | 9

Czy małej tancerce potrzebne są baletki na pointach, a uzdolnionemu kilkuletniemu pływakowi intensywne codzienne treningi na basenie? Odpowiedź wcale nie jest taka prosta.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
dziecko, dizewczynka, basen, okulary, pływać
O to jak postępować z uzdolnionym przedszkolakiem (a także o to, co robić, gdy wydaje nam się, że dziecko niczym się nie wyróżnia), zapytaliśmy psychologa dziecięcego Beatę Chrzanowską.

Jeśli dziecko ma talent

Wiele talentów – np. muzyczny czy sportowy – ujawnia się bardzo wcześnie. Nie chcemy ich zaprzepaścić. I bardzo dobrze, bo przecież to prawdziwe skarby. Tylko co zrobić, żeby nie przedobrzyć?
  • Pomóż dziecku rozwijać talent. Jeśli np. jest uzdolnione muzycznie, zapisz je na dodatkowe zajęcia umuzykalniające, dostarcz mu prostych instrumentów, takich jak np. cymbałki z dwoma pałeczkami (świetnie uczą koordynacji), pójdź z nim na koncert dla dzieci, zachęć do udziału w konkursie na piosenkę itd.
  • Nie zmuszaj. Wspieraj, ciesz się osiągnięciami dziecka, chwal, zachęcaj do pracy, jednak do niczego nie zmuszaj, bo wszelki przymus odbiera radość i zniechęca. Balet w przypadku kilkuletnich dziewczynek nie może polegać na mozolnych, nudnych ćwiczeniach i surowej dyscyplinie, na to jest za wcześnie.
Czytaj też: Zbyt dużo zajęć dodatkowych dla przedszkolaków odbija się na ich zdrowiu
  • Nie spiesz się. Pozostańmy przy tańcu. Balet w postaci, jaką sobie często wyobrażają rodzice (ćwiczenia przy drążku, piruety na pointach itd.), to w przypadku małych dzieci nieporozumienie. Kilkuletnie dziewczynki nie są po prostu do tego gotowe, podobnie jak kilkulatek nie jest gotowy do grania Chopina. Intensywne, źle prowadzone zajęcia mogą dziecku zwyczajnie zaszkodzić, np. doprowadzić do zniekształceń stóp, stawów biodrowych, kręgosłupa albo przynieść inne szkody. Wielkie baleriny rosyjskie zaczynały naukę w wieku 9, 10 lat, nie ma więc powodu do obaw, że będzie „za późno”.
  • Unikaj specjalizacji. To, że dziecko np. świetnie pływa, nie oznacza, że powinno poświęcić temu cały swój czas. Powinno również doskonalić koordynację, wytrzymałość, gibkość, siłę itd., bo na dłuższą metę da to o wiele lepsze efekty niż jednostronny trening. Warto także proponować dziecku zajęcia i zabawy niezwiązane ze sportem. Być może jest dziedzina, która zafascynuje je jeszcze bardziej? Nadmiernie koncentrując się na jednej rzeczy, można zaniedbać inne, być może znacznie większe uzdolnienia.
  • Nie oczekuj natychmiastowych efektów. Np. nawet bardzo uzdolnione językowo dziecko nie będzie po roku zajęć dla przedszkolaków swobodnie konwersowało po angielsku.
  • Nie zmuszaj do popisów. Nie każdy ma ochotę śpiewać na imieninach cioci i bez ustanku udowadniać dorosłym, że jest w czymś naprawdę świetny.
  • Nie zabieraj dzieciństwa. Nawet najbardziej utalentowane i najbystrzejsze dziecko jest nadal dzieckiem: czuje i ma takie same potrzeby jak jego rówieśnicy. Chce się bawić, beztrosko zbijać bąki, przytulać do mamy, wygłupiać itd.
Czytaj też: 23 pomysły na szalone zabawy ruchowe

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (9)
avatar

Agness
Agness | 2011-01-10 09:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Talent do języków? to bardzo przydatne. A w jaki sposób się taki talent odkrywa u najmłodszych?

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

ada
ada | Agness | 2011-01-10 09:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

My akurat przypadkiem to odkryliśmy. kupiłam dziecku książeczki do angielskiego. Ale takie niezobowiązujące.Z "Angielskim z Maksem" maluch bardziej się bawi niż uczy. Ale okazało się, ze te słówka bardzo fajnie i sprawnie mu wchodzą do głowy. Teraz szkoda zostawić to tak sobie.

Odpowiedz

Agness
Agness | ada | 2011-01-10 13:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

No to racja. Swoją drogą może ja też zacznę uczyć dziecko języka. Jakoś wcześniej na to nie wpadłam. Sprawdzę te wasze książki:)

Odpowiedz

ada
ada | 2011-01-09 16:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja odkryłam, ze dziecko ma talent do nauki języków obcych:) nie chciałabym tego zaprzepaścić, ale umożliwić mu rozwijanie się w tym kierunku.

Odpowiedz

linda
linda | 2010-12-13 14:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jestem zdania,że każde dziecko bez wyjątku jest bardzo zdolne. Czasami tylko z biegiem lat na wskutek zaniedbań ze strony opiekunów te zdolności traci. Wydaje mi się,że odpowiednie przedszkole pomaga wydobyć z dziecka to,co najlepsze. Słyszałam,że w akademii elfów w Krakowie mają ciekawe zajęcia( angielski, plastyka, muzyka i zabawy fundamentalne)

Odpowiedz

Ulcccia
Ulcccia | 2010-11-09 13:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jasne, ze trzeba wspomagać rozwój intelektualny dziecka i wspierać jego zdolności. A co myślicie na temat suplementów diety dla dzieci wspomagających koncentrację? Dajecie jakieś takie witaminki swoim maluchom?

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

marika
marika | Ulcccia | 2010-11-22 15:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja uważam, że trzeba trochę suplementacji diety stosować. Nie wszystkie składniki odżywcze można podać wraz z posiłkiem, bo dziecko czasem nie chce jeść, nie wszystko mu smakuje. Mój synek akurat nie lubi ryb. Próbowaliśmy go przekonać do potraw z ryb już na różne sposoby (zmienialiśmy gatunek, postać w jakiej była przyrządzona). Niestety efekt był zawsze ten sam - posiłek zostawał na talerzu. Ponieważ należy pilnować, żeby dziecko przyjmowało kwasy omega-3, to musiałam znaleźć jakąś formę suplementacji. W aptece, tuż przy okienku był Kidabion (wcześniejsze próby z tranem były równie skuteczne, jak próby zmuszenia go do jedzenia ryb) i tak już zostało. Jako, że tabletki nie mają cukru, to jest dodatkowy plus. Synek spokojnie przyswaja potrzebne mu składniki i nie marudzi.

Odpowiedz

pliszka
pliszka | Ulcccia | 2010-11-26 19:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

zgadzam się, jeśli chodzi o omega-3 to niestety bardzo mało dostarczamy tych kwasów w diecie, zarówno sobie, jak i dzieciom. zwłaszcza, jeśli dziecko nie przepada za rybami, a to niestety częste. także suplementacja to dobry pomysł, u nas też sprawdził się kidabion, bo mała pije go bez szemrania, a na inne "trany" nie chciała patrzeć.

Odpowiedz

Anka
Anka | pliszka | 2010-12-05 20:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wyczytałam niedawno, że ponad połowa dzieci je ryby rzadziej niż raz na dwa tygodnie, a prawie 20% nie je w ogóle. Niezależnie więc od tego czy dziecko lubi ryby czy nie, warto się zastanowić nad suplementacją. Kidabion wydaje się ciekawym rozwiązaniem.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?