Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Poród to nie wyścig, nikt nie dostanie medalu!

| aktualizacja: 04.11.2016 | 2

W jakich dyscyplinach rodzice maluchów walczą ze sobą absolutnie niepotrzebnie? "Mam dość przechwalania się mam i ojców. Czy ma to  mnie wpędzić w poczucie, że jestem gorsza?" – opinia mamy

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
fot. Fotolia
Wchodzę rano na portale społecznościowe i widzę te wszystkie cudowne zdjęcia. Godzina po porodzie, uśmiechnięta umalowana mama, dumny tata i dziecko z śpiworku jak z żurnala. A ja? Zmęczona, rozczochrana, próbuję wykrzesać z siebie siły, by przystawić dziecko do piersi. Czy moje wspomnienia po porodzie były gorsze? Czy ja jestem gorszą mamą, kobietą, że nie wyglądałam i nie czułam się tak jak ona?

"Zrobiliśmy to! Tylko 5 godzin i nasze maleństwo jest na świecie"- chwali się jeden tata. "Tylko 3 godziny i już"- chwali się kolejny. Po co to robią? Czy biorą udział w jakimś wyścigu? Czy mama, która rodziła przez 17 godzin jest gorsza od ich żon? Czy kobieta która rodziła przez 10 godzin, a potem wylądowała na stole operacyjnym i miała cesarskie cięcie, przegrała?

W jakich dyscyplinach rodzice maluchów walczą ze sobą absolutnie niepotrzebnie?

1.    Poród naturalny, czy cesarka.

2.    Karmienie piersią, czy butelka.

3.    Długość porodu.

4.    Znieczulenie, czy bez.

5.    Waga dziecka w chwili porodu.

6.    Przybieranie na wadze dziecka.

7.    Pierwsze słowo.

8.    Pierwszy ząbek.

9.    Kiedy dziecko zaczęło korzystać z nocnika.

Takich dyscyplin jest naprawdę wiele i trudno odgadnąć, po co tak naprawdę ludzie to robią. Co im daje ściganie się z innymi rodzicami, czy nie wiedzą, że każde dziecko rozwija się w innym, co nie znaczy gorszym tempie? Wpędzamy się w poczucie winy,  ścigamy w konkurencjach gdzie nie ma tak naprawdę wygranych. Jedyną nagrodą, choć najważniejszą w tych wszystkich "konkursach" jest bycie rodzicem zdrowego i szczęśliwego dziecka. I nic więcej nie powinno być nam potrzebne do szczęścia...

Czy zauważyłaś, że rodzice rywalizują ze sobą?

Czytaj także: Rodzice i obowiązki - sprawdź, ile tak naprawdę pracujecie!
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

Ola20
Ola20 | 2017-05-04 12:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To chyba nie jest do końca tak ze to tylko przechwalki.. Mi macierzyństwo sprzyja i wszystko przychodzi dość łatwo i lubię o tym mówić ale dlatego ze większość mam uważa poród i macierzyństwo za jakies traumatyczne przeżycia wiec ja chce pokazać ze wcale tak nie musi byc ze nie trzeba od razu na stawiać sie na koszmar.. Mozna urodzić prawie bezbolesne mozna karmić piersią od początku bez problemów mozna mieć dziecko ktore przesypia noce przez co my możemy byc wypoczete mozna mieć dziecko ktore potrafi zqajac sie czymś przez co my mamy czas dla siebie.. O tym z fachowych źródeł sie raczej nie dowiemy bo tam pisza o porodach kilkunastu godzinnych z mnóstwem krwi i ogromem bólu o karmieniu co godz o prawidłowym przystawianiu i młode matki panicznie sie boja a wcale nie muszą bo przecież coraz częściej poród to mile przeżycie a macierzyństwo nie musi byc traumatyczne.. Dlatego nie wiem dlaczego to od razu odbieracie za przechwalki.. Ja lubię czytać czy rozmawiać o przeżyciach innych rodziców i cieszę sie ze maja np lepiej niz ja bo to znaczy ze rodzicielstwo nie musi byc straszne a przy okazji wiem w jakim tempie rozwija sie moje dziecko w porównaniu z innymi.. I nie chodzi mi tu o niezdrowe porównywanie i zmuszanie dzieci do czegoś tylko o to zeby np wiedzieć i mieć inne dane niz tylko z własnego doświadczenia.. Jesli wy to odbieranie jako przechwalki ktore w was uderzają to znaczy ze to wy macie problem ze sobą i ze swoimi kompleksami

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Ja
Ja | Ola20 | 2017-05-04 23:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się, jako ta co sobie radzi.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?