Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

W Norwegii szczepi się dzieci, choć nie ma obowiązku. Jak to możliwe? [WIDEO]

| aktualizacja: 26.10.2017 | 1

Coraz więcej rodziców odmawia szczepienia dziecka w Niemczech, Francji, także w Polsce. Za to w Norwegii jest odwrotnie: tam rodzice chcą szczepić, choć nie jest to obowiązkowe. Jak to możliwe? I kto ma rację?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)

Zobacz inne z serii Szczepienia: pytamy ekspertów (7):

Dr Paweł Stefanoff jest lekarzem epidemiologiem. Przez kilka lat pracował w Norwegii, gdzie system szczepień jest inny niż w Polsce: szczepienia nie są obowiązkowe, ale rodzice szczepią dzieci. Jak to możliwe?

Jak to możliwe: w Norwegii szczepienia nie są obowiązkowe, a jednak zdecydowana większość rodziców szczepi dzieci. Jak to się udało?

W Norwegii szczepionki nie są obowiązkowe, jednak jest bardzo silny system zdrowia publicznego. Od małego, od szkoły, ludzie uczą się, że profilaktyka jest lepsza niż leczenie.
W Norwegii o wiele łatwiej przekazy zdrowia publicznego trafiają do ludzi: np. stosuje się o wiele mniej antybiotyków niż w Polsce i krajach Europy Południowej. Chętniej też stosuje się szczepionki.
Jest też cały system informowania rodziców o szczepieniach, o zaletach i korzyściach szczepień, ale też o możliwych niepożądanych odczynach poszczepiennych.
W Norwegii jest ok. 1000 punktów szczepień, w których pracują pielęgniarki zdrowia publicznego. Cały system jest oparty na pielęgniarkach, a nie tak, jak w Polsce, na lekarzach. Pielęgniarki pracują w szkołach, w punktach szczepień. Informują społeczeństwo o wadach i zaletach szczepień. Jest dużo materiałów informacyjnych, są bardzo dobre strony internetowe.
Norwegowie bardzo ufają swoim instytucjom publicznym. W efekcie coraz więcej rodziców szczepi dzieci, choć szczepienia nie są obowiązkowe. To odwrotna tendencja niż w całej Europie.

W Polsce rodzice nie udają lekarzom?

Rodzice ufają lekarzom. Rodzice pytają lekarzy, m.in. w kwestii szczepień, jednak często korzystają też z Internetu. Czasami wprowadza to w ich głowach zamęt, ponieważ często są tam informacje, które nie zostały oparte na faktach, tylko ktoś zaobserwował u swojego dziecka jakąś chorobę i powiązał to ze szczepionką, 
Rodzice są zaniepokojeni, a lekarze często nie mają czasu, by wytłumaczyć wszystko rodzicom.
Niestety często rodzice podejmują decyzję taką, która nie chroni dzieci przed ciężkimi chorobami.
Zobacz także: Odra w Europie. A czy szczepionka przeciw odrze jest bezpieczna?
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Anna M.
Anna M. | 2017-10-27 19:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Kolejna manipulacja babyonline. Ile procent szczepi? 5? to też można powiedzieć że prawie nikt ale jednak szczepią.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?