Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

W szkole rodzenia

| 10.02.2012, aktualizacja: 17.06.2015 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
kobieta, mama, ciąża, brzuszek, piłka, ćwiczyć
fot. Panthermedia
Beata Szol, położna, która prowadzi szkołę rodzenia, mówi, że kobiety wiedzą, jak się rodzi, tylko trzeba im to... przypomnieć. Na zajęciach zaś najważniejsze jest wsparcie innych.
Dotąd nie zwracałaś uwagi na kobiety z brzuszkami, teraz wyłuskasz je z największego tłumu. Uśmiechasz się do nich, czujesz nić porozumienia... Chcesz więcej? Porozmawiać, skonfrontować wyobrażenia, spytać, jak sobie radzą? Zapisz się do szkoły rodzenia.

Optymalny czas

Najlepiej po 20. tygodniu ciąży. Drugi trymestr to czas, kiedy przyszła mama czuje się najlepiej, a dziecko nie jest jeszcze zbyt duże, aby przeszkadzać w ćwiczeniach. – Nie zawsze jest możliwość, aby w tym czasie rozpocząć zajęcia – tłumaczy położna. – Dlatego radzę, żeby zapisać się wtedy, kiedy ma się czas, ale najpóźniej jakieś pięć tygodni przed terminem porodu.
Zobacz: Kalkulator terminu porodu

Ile trwa nauka?

Zwykle kurs w szkole rodzenia trwa pięć tygodni (dlatego to jest ostateczny termin na rozpoczęcie kursu). Spotkania odbywają się dwa albo trzy razy w tygodniu, czasem w weekend, i trwają około półtorej godziny. Na zajęcia można przychodzić samemu, ale najlepiej z ojcem dziec­ka. Bo szkoła rodzenia jest dla obojga rodziców. Oboje wiele się nauczą, reakcji nie tylko swoich, ale też partnera. – Przychodzą przestraszeni – opowiada Beata Szol. – Mówią, że boją się porodu. Mija pięć tygodni, a oni nie mogą się doczekać narodzin dziecka... Zrobiono badania, które potwierdziły, że kobiety, które przeszły kurs w szkole rodzenia, czują się pewniej. Nie obawiają się bólu, bo wiedzą, jak nad nim panować.
Poznaj: Prawdy i mity o bólu porodowym

Plan lekcji

– Szkoła rodzenia pomaga przygotować się fizycznie i psychicznie do nowej roli, do odpowiedzialności za nowe życie – tłumaczy Beata Szol. – Uczy też cieszyć się z rodzicielstwa. Poza tym można w niej liczyć m.in. na zajęcia:
  • Psychologia ciąży – to lekcja dla obojga; tłumaczy m.in., dlaczego mama zdana jest na huśtawkę nastrojów;
  • Ostatnie dni przed porodem – czyli jak zmienia się ciało ciężarnej, na jakie dolegliwości może się skarżyć;
  • Przebieg porodu – z punktu widzenia matki i ojca; o tym, jak ważna jest rola osoby wspierającej, jak pomóc rodzącej w czasie porodu;
  • Ćwiczenia wzmacniające i rozciągające na piłkach i z pomocą innych przyrządów;
  • Nauka relaksu – czyli jak uspokoić się w czasie porodu;
  • Ćwiczenia oddechowe – nauka parcia, pozycje i techniki niwelujące lub zmniejszające ból porodowy.

– Chcemy, aby poród był dobrym doświadczeniem – mówi położna – A będzie taki, jeśli rodzice przygotują się na wszelkie ewentualności, przećwiczą i oddychanie, i parcie... Tłumaczymy też, że w czasie porodu tworzy się więź nie tylko między mamą i dzieckiem, ale też ojcem i dzieckiem oraz matką i ojcem. To ważne, bo to doświadczenie tworzy niesamowitą bliskość. Dlatego zachęcamy panów, by brali udział w porodzie, ale tylko wtedy, gdy są tego pewni! I jeśli kobieta tego chce.

Przebieg zajęć

Nie bój się, że w szkole rodzenia czekają na ciebie ławki. Raczej krzesełka albo wygodne fotele-poduchy, albo materace. Oprócz teorii są zajęcia praktyczne. Dlatego ubieraj się swobodnie. Nie zapomnij o butach na zmianę! W grupie jest od siedmiu do piętnastu osób (plus tatusiowie). Zajęcia prowadzą: położne, psychologowie, fizjoterapeuci, czasem lekarz. – Zachęcamy do zadawania pytań oraz dzielenia się swoimi wątpliwościami – mówi położna. – Udzielają się mamy, ale też ojcowie, których deprymuje to, że nie mogą wziąć na siebie bólu związanego ze skurczami. Dlatego uczymy ich... cierpliwości.
Polecamy: Żałuję, że tego nie wiedziałam przed porodem!

Ważne informacje

Szkoły rodzenia zwykle są publiczne i prywatne, najczęściej w miastach.
  • Gdzie szukać – najlepiej wpisać do przeglądarki internetowej „szkoła rodzenia” i nazwę miasta. Pokaże się lista szkół prywatnych i publicznych. Można też spytać w szpitalu, w którym planuje się poród, albo w każdym innym. Warto też przejrzeć fora internetowe albo spytać koleżanek, które chodziły do szkoły rodzenia. Powiedzą, która jest najlepsza.
  • Ile to kosztuje – jedne są bezpłatne, w innych trzeba wpłacić drobną opłatę w wysokości 50–60 zł, za inne trzeba zapłacić od 200 do 500 zł (czasem nawet 1000 zł). Prywatne lekcje: od 30 do 100 zł.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?