Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

8 błędów, które prowadzą do wad zgryzu u dzieci

| 05.09.2013, aktualizacja: 05.12.2013 | 18

Zwykle dzieci z wadami zgryzu trafiają do ortodonty, gdy dawno mają już zęby stałe. Tymczasem często można im pomóc znacznie wcześniej. Co więcej, większości tych wad da się zapobiec!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
niemowlę, dziecko, ząbki, zęby mleczne, wady zgryzu
fot. gekaskr - Fotolia.com

Wada zgryzu to nie lekki defekt kosmetyczny, a dość poważny problem. Pozostawiona sama sobie sprawi, że dziecko będzie miało kłopoty z prawidłowym mówieniem (z tego powodu może być wyśmiewane, a potem nawet gorzej się uczyć, bo będzie np. wstydziło się wypowiadać na lekcjach). Niektóre wady zgryzu są wrodzone, ale często jest tak, że na wadę pracuje samo dziecko (albo ściślej mówiąc: jego rodzice).

Oto, jakie błędy rodzice popełniają najczęściej:

Układanie dziecka płasko

Niemowlak nie powinien leżeć płasko na plecach, bo wtedy jego usta nie domykają się, a żuchwa opada w tył (to sprzyja powstawaniu tyłozgryzu). Nie podkładaj jednak niemowlęciu pod główkę poduszki, bo to niebezpieczne (grozi uduszeniem). Lepiej pod materacyk włożyć złożony kocyk albo pod nogi łóżeczka po stronie wezgłowia wsunąć gazety.

Niekarmienie dziecka piersią

Natura tak to wymyśliła, żeby ssanie piersi niosło same korzyści. Dzidziuś nie tylko otrzymuje z mlekiem wszystkie potrzebne mu do prawidłowego rozwoju składniki, ale także podczas karmienia prawidłowo układa szczęki.

Zobacz, jak prawidłowo przystawiać dziecko do piersi.

Wybieranie złych smoczków

Jeśli karmisz dziecko butelką, zwracaj uwagę na smoczek. Ma być tak wyprofilowany, by ssanie przypominało karmienie naturalne (ma lekko wydłużać się przy ssaniu i wracać do pozycji wyjściowej, kiedy dziecko przełyka).

Częste podawanie smoka gryzaka

Jego częste ssanie może prowadzić do wad zgryzu (choć jest lepsze niż ssanie kciuka). Podawaj go tylko, gdy nie możesz uspokoić niemowlęcia albo dziecko bardzo się go domaga. Dobry smoczek powinien być dostosowany do wieku dziecka i tak się układać w buzi, by dziecko obejmowało go ustami, wysuwając do przodu żuchwę. Po pierwszym roku staraj się odzwyczaić dziecko od uspokajacza.

Niepodawanie napojów w kubku

Podczas przełykania niemowlęta wsuwają język między dziąsełka. Na początku życia to zupełnie naturalny sposób łykania. Jednak starsze dzieci, najpóźniej do 3. urodzin, powinny zacząć łykać już jak dorośli, tzn. trzymając język za zębami. Przedłużający się niemowlęcy sposób połykania może prowadzić do wielu wad zgryzu i w przyszłości utrudnić prawidłową wymowę. Dlatego już w drugim półroczu życia zacznij podawać dziecku mleko, wodę i napoje w kubeczku z ustnikiem. A po pierwszych urodzinach stopniowo ucz je pić ze zwykłego kubka. Sprawdź - jak zamienić butelkę na kubek bez protestów dziecka.

Nieleczenie infekcji

Przewlekły katar u dziecka, który bez przerwy zatyka nos, albo nieleczony trzeci migdał sprawiają, że dziecko niemal przez cały czas oddycha przez usta. Mało kto wie, ale to może stać się przyczyną wady zgryzu.

Niedbanie o mleczaki

Przedwczesna utrata większej ilości zębów, np. na skutek próchnicy, może zahamować rozwój szczęki lub żuchwy. Co więcej, problemem może być także utrata pojedynczych mleczaków. Np. wyrzynająca się jako pierwsza stała „szóstka” może ustawić się w miejsce utraconej zbyt szybko mlecznej „piątki”, powodując przy tym całą lawinę konsekwencji. Na szczęście można temu zapobiec, idąc z dzieckiem jak najszybciej do ortodonty. Lekarz zakłada w pustym miejscu „utrzymywacz przestrzeni”, a przy większej utracie zębów – robi protezę dziecięcą.

Jakie są skutki nieleczenia zębów mlecznych - tłumaczy stomatolog:


Unikanie dentysty

Kontrole u stomatologa pomagają uniknąć próchnicy, dają też szansę na szybsze wykrycie i leczenie wady zgryzu. Niektóre z nich bowiem można, a nawet trzeba korygować już u czterolatków (z wiekiem mogą się nasilić). Często korekcja zgryzu mlecznego nie jest trudna, a za to tańsza niż zakładanie aparatu na zęby stałe. Co prawda zdarza się, że wada powraca, gdy dziecko ma już stałe ząbki, ale mimo tego warto próbować. Jeśli nawet powróci, nie będzie tak nasilona, jak wówczas, gdyby nic z nią nie robiono.

Mamo, chcę być piękna / przystojny! Sprawdź, jak nie zepsuć urody dziecka.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (18)
avatar

Skawa
Skawa | 2016-11-04 12:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bzdury . Układ zębów i szczęki dziedziczymy ,i zadne metody nie zmienią tego . Później można jedynie założyć aparat ortodontyczny .

Odpowiedz

Ancik
Ancik | 2015-04-21 15:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dziwne, my jesteśmy pod kontrola neurologopedy i mamy całkiem inne założenia. Butelki z ustnikiem, powoduuja obejmowanie językiem i zębami końcówki co sprzyja wadom zgryzu. Najlepsze do nauki picia sa kubki z krótka słomką np. Baby Ono i Avent. Jeśli chodzi o kubeczek to picie od 1,5 roku powinno sie rozpocząć. Jesli chodzi o butelki to po ukończeniu 1 roku powinno sie odzwyczajać itp. Bardzo dużo różnic widzę w tym artykule a porad logopedów i neurologopedów. Kto to pisał?

Odpowiedz

ka
ka | 2014-11-21 15:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Rozśmieszyło mnie jak przeczytałam Natura tak to wymyśliła, żeby ssanie piersi niosło same korzyści. Dzidziuś nie tylko otrzymuje z mlekiem wszystkie potrzebne mu do prawidłowego rozwoju składniki, ale także podczas karmienia prawidłowo układa szczęki,ja karmiłam piersią tylko wyłacznie przez 13 miesięcy moje dziecko nie umiało pić z butelki więc piła z łyżeczki ,apotem kubeczka nie ssała smoczka ,a od 6roku życia nosi aparat ortodentyczny i musieliśmy wyrwać 6 mleczaków by zęby się schodziły bo rosną krzywo.Nie pisze żeby nie karmić piersią ,ale jak czytam co karmienie piersią powoduje cuda dziecka ma zęby proste nie choruje to krew mnie zalewa mała jak poszła do przedszkola przez 3 lata nie było dnia by nie była chora.Drogie mamy

Odpowiedz

Nati
Nati | 2014-01-24 13:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To ja już nic nie rozumiem. Niemowlaka najlepiej układać na płasko w łóżeczku (mamy na portalu materiał o tym), a tutaj info., że nie układamy na płasko!!!??? O matko!!! o co chodzi???!!!

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Petit-Noir
Petit-Noir | Nati | 2014-01-26 12:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Chodzi o to żeby nie kłaść maluszka na poduszce, bo to niezbyt bezpieczne. Lepiej podłożyć książki pod nogi łóżeczka tam, gdzie dziecko ma główkę, żeby była minimalnie wyżej niż nóżki. Wtedy też dziecku lepiej się oddycha :)

Odpowiedz

majama
majama | 2013-10-03 08:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jest cała masa kwestii o które należy szczególnie zadbać, abyśmy nie mieli problemów z dziećmi. Radzę również wprowadzać dzieciom pastę bez fluoru. To naprawdę podstawa - przy ajonie zęby udało się utrzymać w dobrym stanie. Kolejna kwestia - nawet na normalnych pastach piszą o konieczności konsultacji wprowadzania fluoru do organizmu dziecka...

Odpowiedz

Apsinka
Apsinka | 2013-10-02 19:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To ja też się pożalę. Córka urodzona sn nigdy nie miała smoczka, jadła 7 miesięcy tylko pierś, na piersi 15 miesięcy. Od 8 miesiąca używała szklanki, mówi prześlicznie już od dawna, a ma 3,5 roku. To dlaczego ma cofniętą dolną szczękę?

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

kasia
kasia | Apsinka | 2016-04-15 12:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Córka karmiona piersią prawie1,5 roku, smoczka uspokajacza prawie nie używała, nigdy nie piła z butelki, kubek (zwykły) lub łyżeczka, leżała z podłożonymi pod łóżeczko książkami bo ulewała, jedna mała plombka w mleczaku. Teraz ma 12 lat , od kilku nosi sylikonowy aparat i widoki na stały niedługo. Dodam, ze ja też nosiłam stały aparat. Więc skłaniam się mocno ku przyczynom genetycznym. Mam teraz 2-miesięcznego malucha i nie robię juz takich cyrków z butelką czy smoczkiem

Odpowiedz

KO
KO | 2013-09-09 13:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Właśnie dziecko może mieć, wadę wrodzoną, a mimo to oceni ktoś że to wina rodziców, bo ogólnie jak wiadomo WSZYSTKO TO WINA RODZICÓW. A nie napisaliście, że poród cc też się przyczynia do wad wymowy ponieważ n\mięśnie twarzy oraz żuchwa nie jest wymasowana przez skurcze i przeciskanie i to wcale nie musi być wina rodziców. Moje córki obie ur sn, obie karmione po 4 m-ce piersią, i dopiero wtedy dostały smoka upokajacza, ale nie ssały go non stop tylko do zaśniecia po czym wypluwały, w sytuacjach stresujących, obie jadły butelkami z imitacją sutka, obie po roczku przeszły na kubek i więcej nie jadły z butli i obie po roku ok 1 rok i 4 m-ce oduczyłam ssania smoka uspokajacza, obie nie ssały nigdy kciuka, przeszły na jedzenie mleka kubkiem, a picia z kubka lub bidona z rurką co też jest bardzo polecane, obie nie mają próchnicy, starsza ma prawie 5 lat i świetnie mówi, a R wypowiada już od 3,5 roku życia, a mimo to wysuwa język pijąc np. Nie ma krzywego zgryzu ani wad wymowy, więc dlaczego?

Odpowiedz

Aknemontecalfi
Aknemontecalfi | 2013-09-06 11:16 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jedna z matek zapytała się czy powinna się czuć winna, że nie karmi piersią. Tak powinna! I nie chodzi tutaj o publiczne wylewanie żalu, ale o wewnętrzne poczucie winy, że mimo WSZYSTKICH starań nie dała dziecku tego co najlepsze. Tym samym może przy następnym dziecku ponownie spróbuje walczyć o swoją laktację i nie odpuści stosując bzdurne tłumaczenie. Dobry do tego będzie mój przykład: moja córka ważyła 4,5 kilograma, w szpitalu położne nie chciały mi tłumaczyć jak przystawić małą i dopajały ją butelką. Po wyjściu ze szpitala córka nie chciała ssać. Ruszyłam niebo i ziemię - kupiłam laktator ręczny do odciągania pokarmu, gdy nie pomógł wypożyczyłam elektryczny, próbowałam karmić przez nakładki, kupiłam poduchę do karmienia, a na końcu skorzystałam z pomocy położnej laktacyjnej. Trzy dni nerwówki, ogromne wsparcie męża i udało się! Teraz mała ma 2 miesiące i waży 7 kilogramów, pierś ssie pięknie i wzorcowo, a ja mam tak rozbujaną laktację, że mogłabym wykarmić trójkę takich głodomorków. Wystarczy chcieć...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

KO
KO | Aknemontecalfi | 2013-09-09 12:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja rozumiem, że matka powinna zrobić wszystko, by karmić piersią, ale nie rozumiem, że pisze Pani, że mimo wszystkich starań powinna się czuć winna. Pani dopiero jest na początku swojej drogi z karmieniem, jeszcze przed Panią kryzysy laktacyjne itp. Moja droga z 1 córką była ciężka podobnie jak u Pani dokarmienie w szpitalu itp potem nawał i mogłam karmić co najmniej bliźniaki na raz, aż do kryzysu po 2 m-cach dokarmiłam ledwo do 4 m-cy, a laktator tylko pogorszył sprawę...on jest dobry ale przy nadmiarze. Przy drugiej córce się zawzięłam i nie dałam dokarmić, już w szpitalu miałam nawał, mimo , że córka, miała żółtaczkę i leżała pod lampami, 3 m-ce karmiłam wyłącznie piersią po czym okazało, że mała słabo przybiera, po kolejnej wizycie na 4,5 m-ca jeszcze mniej...i dr kazała przejść na mm. To nie była moja niechęć, fanaberia czy wina. Jak miałam kryzys leżałam nawet 6 dni praktycznie non stop w łóżku przystwiając na zmianę i pijąc litrami wodę, mając do tego 2,5 latkę w domu i co wszystko na marne. A z perspektywy teraz prawie 5 i 2,5 lat cieszę się że w ogóle po te 4 m-ce udało mi się je karmić. Fakt że karmienie piersią przyczynia się i do zdrowia i do mowy jak i uzębienia, ale czasem po prostu nie da się więcej. To co z matkami które nawet nie podejmują się karmienia? Łatwo oceniać, każdy ma inną sytuację.

Odpowiedz

Petit-Noir
Petit-Noir | Aknemontecalfi | 2014-01-26 12:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie zawsze wystarczy chcieć. Ja bardzo chciałam, w szpitalu jak i w domu przystawiałam małą do piersi. Tyle tylko że nie miałam pokarmu, mała cały czas płakała z głodu. Za każdym razem przed podaniem butelki najpierw przystawiałam ją do piersi. Kupiłam nawet laktator. Nic nie pomagało, pokarmu nie było. Więc proszę nie pisać że wystarczy chcieć, bo nie wystarczy. I wcale nie stydzę się tego, że karmię butelką, nie każda kobieta musi karmić piersią.

Odpowiedz

nn
nn | Aknemontecalfi | 2014-07-30 12:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie do końca się zgodzę! Co prawda syn urodził się przez cc. Od pierwszej doby był przystawiany do piersi. Też kupiłam laktator ręczny, póżniej elektryczny, spędzałam nad odciąganiem i karmieniem niemal cały dzień i noc. I niestety musiałam włączyć butlę bo ilość pokarmu była znikoma. A robiłam chyba wszystko, lącznie z zabobonnymi metodami - picie bawarki, naparu z malin itp

Odpowiedz

monia
monia | Aknemontecalfi | 2014-10-27 17:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

G..... prawda że wystarczy chcieć!!!!!!!!!!! Takim stwierdzeniem mozna zrobic ogromna krzywde bo nie raz je słyszałam i o mało nie zaliczyłam przez to depresji bo czułam się gorsza od innych matek. Jestem po cc i tez w szpitalu zaczęło się od butelki mimo to strasznie walczyłam o laktację. Tez kupiłam laktator reczny, pózniej elektryczny, poduszke, nakładki na sutki i milion róznych gadzetów. Mialam tez stały kontakt z polozna ktora jest licencjonowanym doradca laktacyjnym. Piłam rózne herbatki i inne wynalazki z apteki. Słowem- wykorzystałam wszystkie metody wsparcia. Tylko piersią karmiłam synka przez tydzien a później nawet połozna laktacyjna załamała rece i kazała dokarmiac butelką. Ten tydzien spedziłam z synkiem w lozku i karmiłam na kazde zawołanie czyli prawie non stop a i tak synek krzyczał w niebogłosy i był cały czas glodny. Laktacja nie ruszyła tak jak powinna mimo tylu starań. Karmię piersią 3 miesiace ale bez butelki i mm nie da rady. Przykro mi słyszeć takie słowa ze wystarczy chciec... krzywdzą.

Odpowiedz

mimi
mimi | Aknemontecalfi | 2014-11-21 15:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Droga Aknemontecalfi to super ,że udało się tobie rozbujać laktację i karmisz choć nie każdy ma z tym problem ja po pierwszym porodzie miałam od razu ,aż tryskało i po cesarce i po drugim też po pierwszym karmiłam ponad rok po następnym tylko 4 miesiące i nie czuje się z tego powodu winna wręcz przeciwnie mój wybór przy karmieniu piersią się czułam nie komfortowo i musiałam być na zawołanie córki przy karmieniu butlą byłąm ja jak nie mogłam był tatuś niektóre mamy też chcą karmić butelkami,ale niestety karmią piersią bo mm dobre kosztuje,a z cyca leci gratis miłego karmienia.

Odpowiedz

Monika
Monika | Aknemontecalfi | 2015-03-17 09:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak czytam takie bzdety to zyc sie odechciewa...zascianek taki...bo karmienie piersia najlepsze...yostawcie decyzje matkom jak chce niech karmi piersia jak nie to mm...to ze karmisz piersia nie znaczy ze kochasz dziecko bardziej niz ta mama ktora karmi mm! Przepraszam za brak polskich znakow ale klawiature mam nie polska!

Odpowiedz

ola
ola | Monika | 2015-04-22 08:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

dokładnie!!

Odpowiedz

ola
ola | Aknemontecalfi | 2015-04-22 08:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

a kto dał Ci prawo oceniania wszystkich matek przez pryzmat swojego przypadku?? Są przypadki, gdzie karmienie piersią dziecka jest wręcz niewskazane i ja jestem jednym z nich. Mimo, iż chciałam to nie mogłam, więc przestań wmawiać ludziom, że "wystarczy chcieć" moja droga.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?