Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Wakacje bez niespodzianek

| 24.07.2008, aktualizacja: 25.03.2016 | 1

Lato jest dla rodziców wielkim szczególnie wyzwaniem, by zapewnić maluchowi bezpieczeństwo i nie ograniczyć przy tym jego inwencji i niezaspokojonej ciekawości świata.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
wakacje, wczasy, dzieci, łódka
Dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje nowych doznań. Pozwól mu na zabawę w dzielnego odkrywcę i nieustraszonego obserwatora. Twoim zadaniem jest czuwać, by nie zrobiło sobie krzywdy. Im więcej wakacyjnych kłopotów potrafisz przewidzieć, tym lepiej. Spróbujemy ci o nich opowiedzieć. O tym, jak chronić malca przed słońcem, czytałaś na str. 62. Teraz opisujemy inne ryzykowne sytuacje.

Bezpieczna podróż samochodem jest możliwa tylko w foteliku

Montuje się go zgodnie z zaleceniami producenta. A najpewniejsze miejsce znajduje się na tylnym siedzeniu. Niektóre foteliki można montować także z przodu, upewnij się jednak, czy poduszka powietrzna po stronie pasażera tego nie wyklucza. Fotelik musi być dostosowany do wieku dziecka i mieć atest.
Nie ulegaj namowom małego manipulatora, choć ze łzami w oczach będzie cię prosić, byś na chwilkę uwolniła go z pasów. Zrób postój i pozwól dziecku się wybiegać. Niektóre maluchy mają chorobę lokomocyjną – przed podróżą skonsultuj się z lekarzem albo podaj leki homeopatyczne, które kupisz bez recepty. Nigdy nie zostawiaj dziecka samego w aucie, nawet gdy śpi.

Drobne urazy są nieuniknione

Lepiej, by zdarzały się rzadko. I były możliwie bezbolesne. W lesie uważaj na drzazgi i kłujące jeżyny. Możesz być pewna, że jeśli malec zobaczy kolorowe owoce, będzie próbował się do nich dostać, co skończy się podrapaniem. Prozaiczne, ale bolesne bywa poparzenie pokrzywami, choć dla zdrowia jest podobno korzystne. Jeśli na leśną wyprawę włożysz dziecku spodnie do kostek i bluzkę z długimi rękawami (to też dobra ochrona przed kleszczami), jest szansa, że jego delikatne ciałko zostanie nienaruszone.
Ważne są również buty. Idealnie dobrane chronią przed otarciami i zmniejszają ryzyko wywrotek. Najlepsze są te z naturalnych, przewiewnych materiałów, ze skórzaną wkładką, które dobrze trzymają stopę i nie ograniczają jej ruchów. Podeszwa musi zginać się w okolicy palców. But musi być o centymetr dłuższy niż stopa, mieć szeroki nosek i elastyczny zapiętek. Na wycieczkę w góry lepszy jest sztywniejszy zapiętek i grubsza podeszwa. A na spacer po gorącej plaży przydadzą się sandałki.

Ogród może być tajemniczy, ale tylko dla dziecka

Latem częściej przebywasz z maluchem w ogrodzie: swoim, znajomych, na letnisku. Zanim dziecko na dobre zacznie cieszyć się urokami tego miejsca, przyjrzyj się mu pod kątem bezpieczeństwa.
  • Upewnij się, czy dziecko samo nie wyjdzie za ogrodzenie. Nie zostawiaj otwartej furtki ani bramy.
  • W ogrodzie, którego nie znasz, dokładnie obejrzyj teren, zwróć uwagę, czy nie ma dołów, zwierzęcych odchodów, szkła, narzędzi.
  • Przyjrzyj się drabinkom i huśtawkom, czy nie mają zardzewiałych części, wystających gwoździ.
  • Rośliny pnące podeprzyj palikami, wyższymi od malucha, by nie mógł się o nie skaleczyć.
  • Sprawdź, czy odpowiednio zabezpieczony jest otwór szamba, studni, zbiornika na deszczówkę.
  • Schowaj narzędzia ogrodnicze; środki ochrony roślin trzymaj w miejscu niedostępnym dla dziecka. Nie przelewaj ich do kolorowych butelek po sokach.

Wiele trujących roślin wygląda niezwykle kusząco

A maluchy to wzrokowcy: zauważą każdą błyszczącą i kolorową jagódkę. Starsze dziecko możesz nauczyć odróżniać owoce: bezpiecznie, pod twoim okiem może w lesie zbierać jeżyny czy jagody. Młodsze musi wiedzieć, że niczego bez pozwolenia nie wolno mu brać do buzi. Trujące rośliny mogą mieć owoce przypominające maluchowi te, które zna i lubi, np. kuleczki konwalii majowej wyglądają jak znajoma porzeczka; kokoryczka wonna, rosnąca w lesie między jagodami, ma owoce jak smakowite jagódki. W parkach wokół placów zabaw spotkać można krzewy śnieguliczki białej, jej białymi, gąbczastymi owocami dzieci uwielbiają się bawić. Ściskają je w palcach i obserwują, jak strzelają. A podczas zabawy w dom „przydatne” bywają nasiona złotokapu pospolitego, wyglądające jak groch czy fasola. Spośród grzybów dla dziecka najbardziej atrakcyjny nie jest dorodny borowik, tylko wesoły muchomorek w kropki.
Uwaga! Zatrucie pokarmowe może być najłagodniejszą formą dolegliwości, gdyby mały ciekawski chciał poznać smak tych owoców. Mogą wystąpić nudności, zaburzenia widzenia, porażenie układu oddechowego, drgawki, a nawet śmierć.

Nawet lwy w zoo są mniej groźne niż...

...nieznajome, choć urocze czworonogi, które można spotkać na spacerze w parku. Postaraj się wpoić dziecku kilka zasad.
  • Zatrzymaj je za każdym razem, gdy próbuje podbiec do obcego psa. Rób to spokojnie, bez krzyku (by nie zaczęło się bać zwierząt) i wytłumacz: „Psa można głaskać tylko wtedy, gdy mama lub tata są z tobą i na to pozwolą, a obok jest jego właściciel”.
  • Nie podchodźcie do zwierząt, które ze sobą walczą lub dziwnie się zachowują. Chore na wściekliznę leśne zwierzęta bywają agresywne. Nie boją się też ludzi. Jeśli wiewiórka lub lis na wasz widok nie uciekają, prawdopodobnie są chore.

Maluchy uwielbiają wodę, tę płytką w strumyczku i głęboką w morzu

Ale brak wyobraźni nie pozwala im właściwie ocenić niebezpieczeństwo. Małe dzieci najczęściej ulegają wypadkom w płytkiej wodzie. Wystarczą sekundy nieuwagi, by malec potknął się i przewrócił. Nawet na strzeżonej plaży lepiej chodzić za nim krok w krok. Podczas zabawy z rówieśnikami, w ferworze wzajemnych emocji, przepychanek i chlapania się, nietrudno o potknięcie czy nieumyślne zepchnięcie na głębszą wodę. Załóż dziecku rękawki, które ułatwią unoszenie się na wodzie. Jaskrawy kolor spowoduje, że maluch będzie bardziej widoczny. Przed zabawą na brzegu jeziora dokładnie sprawdź dno. W jeziorze woda staje się głęboka w najbardziej nieoczekiwanym miejscu, a dno bywa muliste i zaśmiecone. Kąpieli w rzekach nie polecamy! Ze względu na zdradliwe wiry, wartki nurt i niepewne dno.
Uważaj na oczka wodne w ogrodach i małe stawy. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest wykonanie trwałego ogrodzenia nie do sforsowania przez malucha.
 
Uwaga!
Zdarzają się sytuacje, gdy potrzebna jest pomoc. Te numery musisz zapamiętać.
999 - Pogotowie Ratunkowe
998 - Straż Pożarna
997 - Policja
986 - Straż Miejska
112 - numer alarmowy z telefonu komórkowego
Miej ze sobą książeczkę zdrowia dziecka. Dowiedz się, gdzie w okolicy przyjmuje lekarz.

Pierwsza pomoc

Przy drobnych urazach pomożesz dziecku sama, zwłaszcza jeśli masz dobrze wyposażoną apteczkę.
  • Skaleczenie lub otarcie. Starannie oczyść ranę z kurzu i brudu. Jeśli trzeba, przemyj czystą wodą. Odkaź za pomocą środków dezynfekujących (np. wody utlenionej). Załóż opatrunek w zależności od wielkości ranki i stopnia krwawienia – plaster lub opatrunek z gazy.
  • Udar słoneczny. Umieść dziecko w cieniu i podawaj dużo napojów. Jeśli jego stan nie ulegnie poprawie lub się pogorszy, wezwij lekarza.
  • Użądlenia. Usuń żądło, zrób okład z octu, sody oczyszczonej lub lodu.
  • Zatrucia pokarmowe. Podawaj płyny uzupełniające poziom elektrolitów (np. Gastrolit). Jeśli nastąpi pogorszenie, wezwij lekarza.
  • Drzazga. Umyj miejsce, w którym tkwi, a następnie usuń ją za pomocą zdezynfekowanej igły lub pęsety.

Kiedy do lekarza:

  1. Rana jest duża (powyżej centymetra), szarpana, kłuta albo cięta.
  2. W przypadku gdy uszkodzeniu ulegają mięśnie, ścięgna lub kości.
  3. Gdy rana jest zanieczyszczona ziemią, żwirem lub rdzą – istnieje ryzyko zakażenia tężcem.
  4. W przypadku pogryzienia przez zwierzę (zanim ranę obejrzy lekarz, można ją obficie przepłukać wodą z mydłem), istnieje ryzyko zarażenia wścieklizną.
  5. Gdy dziecko jest alergikiem i miało kontakt z substancją uczulającą (na przykład zjadło truskawki albo użądliła je osa).

Konsultacja: dr n. med. Kamil Hozyasz, pediatra, zajmuje się małymi pacjentami w Klinice Pediatrii Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Uczulona
Uczulona | 2010-06-08 14:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ostrzegam wszystkie mamy, uczulenia na jad owadów błonkoskrzydłych (osy, pszczoły) nie można bagatelizować. U uczulonego takie użądlenie może doprowadzić nawet do śmierci. Jest tylko jeden sposób leczenia takiej alergii, to immunoterapia, czyli odczulanie. Jest przeprowadzana w ośrodkach medycznych na terenie całego kraju (listę takich ośrodków można znaleźć na osa.org.pl w zakładce terapia odczulająca) i jest w pełni refundowana.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?