Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Suchy szampon i miska zamiast prysznica – to są warunki szpitalne?

| 29.10.2016, aktualizacja: 01.11.2016 | 1

Rodzice nie mogą uwierzyć, że w szpitalu dla dzieci są takie utrudnienia! Spotkałyście się kiedyś z taką sytuacją?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
szpital
fot. Fotolia
Generalnie sytuacja w polskich szpitalach nie jest zbyt korzystna dla rodziców. Zazwyczaj nie mają oni miejsca do spania albo mogą spać obok dziecka tylko na leżaku/materacu lub po prostu na krześle (w niektórych szpitalach jest zakaz rozstawiania dodatkowego spania, co mogłoby utrudnić dojście do pacjenta). Łazienki nie należą do najładniejszych, ani najczystszych i nie są dopasowane dla małych użytkowników. Nie ma jednak aż takich problemów z dostępem do zwykłej umywalki...

Dzieci nie mają dostępu do łazienki!

Warszawski Szpital dla Dzieci przy ul. Kopernika tłumaczy się remontem, ale rodzice, których spotkały tak ogromne utrudnienia w utrzymaniu czystości dzieci w różnym wieku, są oburzeni. Jeden z rodziców przebywających wraz z dzieckiem w szpitalu na oddziale ortopedycznym, napisał do  redakcji warszawa.naszemiasto.pl list: "Dzieci nie mają dostępu do łazienki, bo - jak nam powiedziano - trwa remont. Od obsługi szpitala otrzymaliśmy wyłącznie rękawicę, którą można myć dziecko. Poza tym do dyspozycji mamy miski, ale wykonane z takiego materiału, że szybko przecieka.".

Dla dzieci przebywających od kilku do kilkunastu dni w szpitalu w związku z operacją, brak łazienki jest sporym utrudnieniem. "Chciałem udać się z dzieckiem na inne piętro, ale powiedziano mi, że nie ma takiej możliwości i nigdzie w tym budynku nie można normalnie wykąpać podopiecznego" - dodaje rodzic. "Poza tym rodzice i opiekunowie dzieci dostali od personelu rękawice, którymi mają myć swoje pociechy. Istnieje na nich informacja o możliwości podgrzania (a zapewne też - wyparzenia z bakterii) przedmiotu - w mikrofalówce. Jak nietrudno się domyślić takiej na oddziale także nie ma." Tak samo jak nie ma na oddziale... ciepłej wody po godz. 20. 

Każdy ma swoje racje

Sytuacja Warszawskiego Szpitala przy ul. Kopernika jest bardzo trudna. Placówka, która miała być zamknięta, stara się przetrwać. Ostatnie dofinansowanie postanowiono przeznaczyć na remont oddziałów dziecięcych, by poprawić jakość. Co więc się stało? Czy zabrakło wyobraźni osobom odpowiedzialnym za remont, czy też rodzicom wyrozumiałości? Warto próbować zrozumieć obie strony, które na pewno są w bardzo niekomfortowej sytuacji: jedni zestresowani z małymi dziećmi w szpitalu, drudzy próbujący poprawić jakość usług szpitala w czasie trwania jego normalnej pracy.

A Ty jak wspominasz pobyt z dzieckiem w szpitalu?Mieliście dobre warunki?

Zobacz także:
Dziecko w szpitalu - jak przetrwać pobyt?

źródło: warszawa.naszemiasto.pl
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Katarzyna
Katarzyna | 2016-11-03 00:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja byłam z półroczną córką w szpitalu w Trzebnicy, szpital jest ogromnie zadłużony i już miał być zamknięty, ale warunki miałyśmy bardzo dobre. Sale pojedyncze, łóżeczko dla dziecka,obok łóżko dla opiekuna (co prawda płatne, ale jest!), w sali umywalka i wanienka do kąpania małych dzieci. Ciepła woda dostępna całą dobę. Przy każdej sali toaleta i prysznic, co jest bardzo wygodne, bo nie trzeba krążyć po korytarzu. Dostępne są mikrofalówki, jedne do podgrzewania posiłków, inne specjalnie do podgrzewania mleka dla dzieci. No, może tylko te prysznice... widać że są sprzed 20 lat.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?