Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Warto być eko

| 27.03.2008, aktualizacja: 08.07.2014 | 1
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
"Zieloną" mamą zostaniesz, gdy zrobisz coś w duchu eko. Porzucisz foliowe torebki, kupisz owoce z ekogospodarstwa, zabierzesz dziecko na wieś.
To naprawdę nie jest takie trudne. Nie wymaga też ekstra czasu czy superpoświęcenia. Wyłącznie trochę uwagi. Zmień się w „zieloną” mamę.

Nie, nie myję się szarym mydłem. I nie zakładam wyłącznie ubrań z lnu czy butów z płótna. Nie przytulam się do drzew. Nie zbieram deszczówki. Nie myślę też, że dzieci powinny bawić się tylko drewnianymi klockami i ludzikami z żołędzi. Mam telefon komórkowy, jeżdżę samochodem i mieszkam na dużym osiedlu. Czy to znaczy, że nie mogę być eko? Ale ja chcę być eko! To znaczy kim i – najważniejsze – jak?

Kto jest lohas?
Chcę być... lohasem. I namawiam cię do tego z całego serca – do bycia współczesnym zielonym (lohas to skrót od ang. Lifestyle of Health and Sustainability, co znaczy zdrowy styl życia i zrównoważony rozwój). Taki lohas dba właśnie o zdrowie swoje i bliskich, także o to, jak się ma otoczenie, w którym przyszło mu żyć. Środowisko, przyroda, planeta Ziemia. Bo chce żyć w czystym świecie i – co ważniejsze – chce, by jego dzieci w takim żyły. Co robi lohas? Na przykład wybiera produkty z napisem „bio” lub „eko”. Czyli takie, które powstały w gospodarstwach ekologicznych lub do produkcji których nie użyto chemii. Niczego bezmyślnie nie wyrzuca – segreguje śmieci, pamięta, że choć jemu coś jest niepotrzebne, komuś może się przydać. Popiera sprawiedliwy handel. Napis „Fair Trade” na produkcie oznacza, że ktoś, kto go wytworzył, dostał za to godziwe pieniądze i że nie wykorzystano do tego dziecka.

Zanim powiesz TAK
Lista czynności, które lohas robi lub których nie robi, może być długa. Bo jedni dbają o zdrową żywność, inni jeżdżą rowerem lub środkami komunikacji miejskiej, używając samochodu tylko od wielkiego święta. Ktoś kupi naturalne kosmetyki, inny sortuje śmieci. Ale wszyscy są lohas. Pomyśl, może już nim jesteś? Podobno aż 10 procent młodych mam deklaruje, że są i chcą być eko!
Być eko nie jest takie trudne. Wystarczy,
że codziennie czy co drugi dzień zrobisz coś „zielonego”. Na przykład zamiast kupić jabłka z Izraela, wybierz te z sadów oddalonych od twojego domu o 30 km. Popierając lokalnych producentów, wspierasz rodzime rolnictwo, ograniczasz zużycie paliwa, czyli dbasz o środowisko.
I obniżasz koszty transportu! Trzy razy eko! I jeszcze masz gwarancję, że owoce dojrzewały w słońcu, na drzewie. Prawda, że przypomina to trochę układankę? Ale wygraną jest zdrowie twojej rodziny i czyste środowisko, z którego korzystać będzie twoje dziecko. Czy powiedziałaś TAK nowemu „zielonemu”? Pomyśl, nie jesteś zwyczajną mamą, jesteś już ekomamą!


ZIELONE POMYSŁY
Oto kilka podpowiedzi, dzięki którym bycie ekomamą nie zatruje życia, ani tobie, ani twojej rodzinie. Przyniesie same korzyści.

Wybierz pieluchy wielorazowe do prania
Zanim ta jednorazowa ulegnie biodegradacji, minie 300–500 lat, a przecież dziecko zużywa około tony takich pieluszek!
Twój plan. Przemyśleć zakup pieluszek wielorazowych do prania (ale nie tetrowych!). Ekomamy zamawiają je przez Internet:ekodzieciak.pl (P'tits Dessous) lub pieluchy.com.pl (PoPoLiNi). Kształtem przypominają te jednorazowe, ale można je wiele razy prać (co najmniej dwieście razy). W ten sposób zaoszczędzisz około 70 proc. sumy, którą wydałabyś na pieluszki jednorazowe. Za jedną zapłacisz od 33 zł.

Wybierz mniej toksyczne środki czystości
Te, których używasz, są nie do przecenienia – w sekundę usuną każdą plamę czy kamień. I jak z tego zrezygnować? Zmiana środków czystości na te mniej toksyczne wcale nie musi być zadaniem niemożliwym do wykonania. Pamiętaj o zysku. Ograniczasz ilość substancji szkodliwych, które wypływają z naszych czystych już wanien i umywalek, a twój maluszek może bezpiecznie raczkować po podłodze umytej płynem bez chemii.
Twój plan. Zastąpić toksyczne detergenty tymi, które ulegają biodegradacji (informację znajdziesz na opakowaniu, a odpowiednie płyny w ekosklepach lub w sklepach internetowych, np. www.sklepekologiczny.pl). Spróbować babcinych sposobów, np. octu do mycia okien lub luster (wystarczy dolać go do wody) albo sody oczyszczonej do szorowania kuchenek, umywalek czy wanien.

Porzuć plastikowe torebki
Zrób to z własnej woli, a nie dlatego, że ktoś ci to każe (w wielu krajach, np. w Australii, RPA, Bangladeszu, zakazano używania takich torebek, we Francji pobiera się za nie opłaty,a w USA sklepy oferują tylko papierowe; w Polsce z reklamówek wycofała się Ikea). Rozkładają się one przez tysiące lat, szkodzą zwierzętom, zatykają systemy irygacyjne.
Twój plan. Kupić torbę wielorazową (dwie,a nawet trzy) i zabierać ją, idąc na zakupy. Przyda się każda pojemna, wykonana z mocnego materiału, wyposażona w wytrzymałe rączki. Takie „zielone” torby oferuje wiele sklepów spożywczych (ok. 4 zł).


separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

patiii
patiii | 2011-03-16 17:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ależ oczywiście,że warto ,zwłaszcza ze w dzisiejszych czasach mamy do tego produktów znacznie łatwiejszy dostep.Ja np.ciuszki dla siebie i dziecka-te bielizniarskie kupuje tutaj eko-bielizna.pl,warzywa w przydomowym warzywniaku...I jestem mamą eko.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?