Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dlaczego warto pojechać do Tatralandii na Słowację?

| 03.07.2014, aktualizacja: 11.07.2014 | 1

Wybór miejsca na odpoczynek nie jest łatwy. Jedni wolą popływać w morzu lub jeziorze, drudzy wolą chodzić po górach. Czy da się połączyć obie opcje? To możliwe w Tatralandii.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
tatralandia, zjeżdżalnie, góry
fot. materiały prasowe
Moja rodzina lubi podróżować i zwiedzać nowe miejsca. Uwielbiamy chodzić po górach, ale nie mamy nic przeciwko temu, by przez kilka dni odpocząć gdzieś nad wodą. Miejsc, które gwarantowałyby nam takie możliwości, szukaliśmy daleko od Polski: w Albanii, Czarnogórze czy Chorwacji. Są tam piękne góry, a u ich podnóża ciepłe morze. Jednak ostatnio odkryliśmy miejsce, które jest znacznie bliżej Polski, tuż za jej granicami - chodzi o Tatry  Niżne na Słowacji (ich spory obszar należy do Parku Narodowego Niżne Tatry).
 
To idealne miejsce nie tylko dla miłośników gór (jest tam kilka ciekawych tras, które można realizować z dziećmi, m.in. szczyty powyżej 2000 m oraz wiele ciekawych jaskiń), ale również dla wielbicieli turystyki rowerowej czy miłośników deski i jej wszystkich odmian (np. mountainboard). Uprawianie tych dwóch ostatnich sportów jest tu dużo łatwiejsze, ponieważ Słowacy (ze względu na wysokie mandaty) przestrzegają rygorystycznie dopuszczonej przepisami prędkości, a przez to jeżdżą po drogach bezpieczniej. 

Baza noclegowa w Tatralandii 

W Kotlinie Liptowskiej ( w sercu Tatr Niżnych) znajduje się również aquapark Tatralandia. Przyznam, że do tej pory nie ciągnęło nas w to miejsce. Myśleliśmy: pogoda podobna, jak w polskich górach, tłumy turystów, a dodatkowo baseny pewnie takie same, jak w Polsce. Z dwoma pierwszymi stwierdzeniami trudno polemizować. Natomiast trzeci można obalić. Kompleks w Tatralandii nie ma swojego odpowiednika w Polsce (pod względem obszaru, liczby zjeżdżalni i innych atrakcji). 
Leży on w Roztokach, przy Liptovskim Mikulaszu.
 
Na terenie kompleksu jest ponad 700 miejsc noclegowych w kilkudziesięciu wygodnych, w pełni urządzonych domkach. W każdym z domków jest wyposażona kuchnia (m.in. lodówka, czajnik, elektryczna kuchenka), łazienka (z dodatkowym elektrycznym  grzejnikiem, na którym można wysuszyć mokre rzeczy). Domki są przestronne, podzielone na dwie części - wypoczynkową i prywatną (sypialnie). W pobliżu domków znajduje się oczko wodne, place zabaw dla dzieci, miniboisko, stół do tenisa stołowego oraz kilka stanowisk do grilla. Dookoła roztacza się przepiękny widok okolicznych szczytów. 
Na terenie kompleksu - poza obiektem wodnym - mieści się również restauracja, kilka sklepów, kręgielnia oraz drink bar. Część mieszkalna jest bardzo blisko położona kompleksu wodnego, wesołego miasteczka (w stylu westernowym) oraz największej atrakcji - przynajmniej dla nas - tunelu aerodynamicznego SuperFly (ale o tym później). W każde z tych miejsc można dotrzeć pieszo, nawet z małym dzieckiem. Zaletą ośrodka jest to, że w najbliższej okolicy nie ma miejsc, które mogłyby zakłócić ciszę nocną (czy popołudniową drzemkę dziecka).

Baseny w Tatralandii

Największa atrakcja, czyli aquapark, ma 14 basenów termalnych i około 28 zjeżdżalni. Część basenów jest zadaszona. W środku wydzielonych jest kilka miejsc dla dzieci, w tym basen z małymi zjeżdżalniami dla dzieci do 6. roku życia, plac zabaw z kulkami i tunelami oraz replika hiszpańskiego statku pirackiego. Są tam też minibaseny z podwodnymi akwariami, większe baseny (z wodą słoną i słodką, podgrzaną do 38 st. C), a dookoła znajduje się wiele wygodnych leżaków (również na zewnątrz), na których można odpocząć, a nawet przespać się. Na terenie całego aquaparku jest wiele przewijaków, a obsługa jest przeszkolona i wyczulona na potrzeby dzieci i ich rodziców. W określonych godzinach dla dzieci organizowane są  zabawy z animatora, a dla mam aqua aerobik.  
W tym miejscu warto podkreślić, że mocną stroną kompleksu są jego pracownicy, którzy odpowiedzą na każde pytanie także w języku polskim. Ponadto ważne komunikaty czy instrukcje są napisane również w języku polskim. 

Zjeżdżalnie - dla amatorów mocnych wrażeń

Największą atrakcją są zjeżdżalnie - niektóre z nich dostarczają wiele niezapomnianych emocji. Korzystaliśmy ze wszystkich, nawet tych najbardziej ekstremalnych, takich jak Boomerang czy Free Fall (najszybsza, bo prawie pionowa zjeżdżalnia). Można z nich zjeżdżać na pontonach, matach lub pośladkach. Przy każdej zjeżdżalni jest przynajmniej jeden pracownik, który czuwa nad bezpieczeństwem zabawy.
Na terenie kompleksu znajduje się również część wellness. Można tam skorzystać z sauny, poddać się relaksującym masażom, pielęgnującym zabiegom, aromatycznym kąpielom czy skorzystać z naturalnego pedicure'u, który robią rybki Gara Rufa.  

SuperFly, czyli symulator swobodnego lotu

Wieczorem można skorzystać z jednej najfajniejszych atrakcji, jakie oferuje Tatralandia, i polecieć w tunelu aerodynamicznym. Jest to przeszkolna komora o wysokości 14 metrów, w której krąży powietrze z prędkością do 300 km/h. Aby móc latać, trzeba przejść krótkie szkolenie z instruktorem (na miejscu). Instruktor towarzyszy również każdemu (lata się pojedynczo) w komorze. Początkujący latają w sumie około 2-6 minut (w kilku turach), co odpowiada 5-10 skokom z wysokości 4000 m. Uczucie nie do opisania, warte każdej ceny. Latać może każdy, nawet małe dziecko (o ile ma odwagę). 

Zobacz, jak wygląda lot w tunelu aerodynamicznym:



W Tatralandii spędziliśmy dwa dni i z wielkim żalem stamtąd wyjeżdżaliśmy.  Chętnie pojedziemy tam jeszcze raz na dłużej, by móc skorzystać z wszystkich atrakcji, jakie oferuje region. Ile to kosztuje? To zależy, z jakich atrakcji chcecie skorzystać. Cennik znajdziecie na stronie:
http://www.tatralandia.sk/pl/strona-glowna/

Polecamy: Tatry Niżne zimą
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Dorota
Dorota | 2014-07-07 08:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

TRAGEDIA! Nikomu ni polecam tego miejsca. Tłumy ludzi a woda tak brudna że nic przez nią nie widać. Pół godziny po otwarciu już nie ma wolnych szafek w szatni, załapaliśmy się na małą depozytową ale to też jedna z ostatnich. Dla dzieci może i frajda, ale rodzic musi stać obok bo strach samego dziecka puścić, zniknie momentalnie z oczu w tłumie.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?