Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Wewnętrzny dialog świeżo upieczonej mamy. Znacie to?

| 10.08.2015, aktualizacja: 10.08.2015 | 3

Rachel Farell, autorka blogu "Raves i Revelations", opisała swoje doświadczenia jako świeżo upieczona mama. Podzieliła się z czytelniczkami swoimi obawami, jakie towarzyszyły jej przez ostatnie siedem miesięcy. Zrobiła to w zabawny sposób. Ciekawe, czy któraś z was identyfikuje się z jej tekstem.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(6)
Mama z niemowlęciem podczas usypiania
fot. Fotolia
Świeżo upieczona mama ma niewiele snu. To fakt. Czasami umysł świeżo upieczonej mamy jest jak umysł szaleńca. Częściowo ze względu na chroniczny brak snu, częściowo dlatego, że nie wie, co robić, ale przede wszystkim dlatego, że przeraża ją wszystko – zwierza się Rachel Farell. I dodaje: – To moje pierwsze dziecko i wiele razy zdarzało się przez te siedem miesięcy, że w mojej głowie pojawiały się absurdalne myśli, zwłaszcza w nocy. Gdyby jakieś urządzenie potrafiło je nagrać...  Negocjowałam z siłami wyższymi, prosząc by dziecko jak najdłużej spało, kontemplowałam, czy iść na siłownię, czy iść spać, gdy dziecko też zasnęło. 
Próbka takich myśli poniżej (uprzedzam, to szalone myśli). Taki monolog prowadzę prawie każdej nocy. 

Warto przeczytać: Sposób na nocne pobudki dziecka

Nocny monolog mamy

21:00 Jestem tak zmęczona. Nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła się przespać.
22:30 Dziecko jest znowu głodne? Już?!
23:30 W porządku dziecko, może trochę przyspieszymy...
23:35 On jest tak uroczy. Uwielbiam spędzać z nim czas.
23:45 To powinno wystarczyć na co najmniej kilka godzin. Jeśli teraz prześpię kilka godzin, jutro będę mogła iść poćwiczyć, może do sklepu albo na długi spacer...
01:00 Już?!
02:00 O cholera, zasnęłam podczas karmienia. Na szczęście dziecko nie spadło z moich kolanach.
02:05 Proszę Boże, niech dziecko pośpi do rana.
02:45 [Słychać, jak dziecko kaszle] Co to było? [Nasłuchuję, czy maleństwo zacznie płakać. Nic nie słyszę] A może się dusi? Nie, nie dusi się. Czy na pewno się dusi?
02:46 Zapomniałam przy ostatnim karmieniu, ułożyć maleństwo, by mu się odbiło. A co będzie, jeśli uleje mu się we śnie? Przecież nie da mi znać, że coś jest nie w porządku...
02:47 Nigdy nie wybaczę sobie, jeśli on się udusi. Muszę to sprawdzić, przecież i tak nie śpię. 
02:48 [Podsuwam palec pod nos, aby upewnić się, że mały oddycha] Dzięki Bogu.
03:25 [Słyszę przez elektroniczną nianie, że zaczyna kwękać przez sen] Proszę nie budź się, proszę nie budź się, proszę nie budź się...
03:28 [Dziecko płacze] Cholera
03:50 Proszę, proszę, proszę... Zaśnij już!
04:00 Jak on ślicznie i spokojnie wygląda podczas snu. Popatrzę jeszcze kilka minut na niego.
04:10 [Wracam do łóżka] Jestem taka zmęczona... [Słyszę, że dziecko znowu płacze]
04:11 Oooooooch!
04:15 Dzięki Bogu, on po prostu potrzebował smoczka 
[Przez 5 minut wpatruję się w elektroniczną nanię i nasłuchuję; chcę się upewnić, że maleństwo zasnęło. Wracam do łóżka]
04:21 [Dziecko kwęka]
04:22 Poważnie?! Ten dzieciak ma szósty zmysł – doskonale wyczuwa, kiedy moja głowa dotyka poduszkę.
04:24 [Dałam mu smoczek]
04:28 [Słyszę, jak ssie smoczek. Po chwili znowu słyszę płacz dziecka]
04:30 Nienawidzę tego cholernego smoczka.
05:00 Dlaczego jeszcze się nie obudził na kolejne karmienie? Pójdę sprawdzić, co z nim.
[Podsuwam palec pod nos dziecka. Oddycha, jest pogrążony w głębokim śnie]
05:01 [Wzrusza mnie ten widok] Kocham cię tak bardzo! [Czuję, że mam łzy pod powiekami]
05:05 [Cichutko mówię do siebie] Dlaczego płaczesz? Dlaczego stoisz tutaj, patrząc na niego jak śpi?! Idź spać, wykorzystaj ten czas dla siebie!
05:09 [Dziecko płacze]
05:10 Wiedziałem, że zaraz będzie głodny
05:11 Dlaczego mój mąż nie obudził się ani razu, by sprawdzić, czy mały, albo ja, czegoś nie potrzebujemy?
05:15 Chyba jutro wyskoczę do sklepu i pospaceruję.
05:25 [Dziecko zasypia podczas karmienia]
05:26 Jest taki cudowny, gdy śpi – mógłbym zostać taki na zawsze
05:30 Trzeba zmienić mu pieluszkę, ale chcę go obudzić. Potrzymam go jeszcze trochę. 
[Kładę dziecko obok siebie na łóżku]
05:40 A co, jeśli jest mu niewygodne w tej brudnej pieluszce. Może powinnam ją zmienić?
05:45 Dlaczego mój mąż nie obudził ani razu? Mam go gdzieś!
05:50 Spójrz na niego, śpi tak spokojnie. Mówię do niego od rana. Nie chwila, gadam do niego przez całą noc!
06:00 Już i tak nie zasnę. Wstanę i wezmę prysznic.
07:00 [Słyszę, jak mały pochrząkuje. Idę go przewinąć]
07:02 [Gdy wchodzę do jego pokoju, on uśmiecha się do mnie. To najpiękniejszy uśmiech na świecie. Zapomniałam już, że w sumie nie przespałam nawet dwóch godzin] Cześć kolego! Wyspałeś się? Kocham cię, kocham cię, kocham cię...
07:05 Myślę, że dziś po prostu zostaniemy w domu...
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

Ala
Ala | 2015-08-11 22:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam tak samo, identyczne myśli :) Całe szczęście że mimo nieprzespanej nocy i tak mam ochotę iść z synkiem codziennie na spacer, na spacerze wciąż jestem senna i ziewam co chwilę ;)

Odpowiedz

marin
marin | 2015-08-11 10:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dokładnie tak jest :) Ja stałam jak jakiś psychopata nad łóżeczkiem i sprawdzałam czy oddycha, albo potrafiłam się obudzić w nocy z krzykiem, że mąż przygniótł dziecko w łóżku...tylko, że ja wcale nie brałam syna do łóżka :) Brak snu i zmęczenie powoduje dziwne myśli....a najlepsze jest to, że to dotyczy tylko kobiet...bo tatusiowie śpią snem nie do dobudzenia...fenomen normalnie jakiś :)

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

OnaZMonoTonI
OnaZMonoTonI | marin | 2015-08-13 10:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

O ja bardzo Panią przepraszam, ale mój mąż jak synuś miał tak do 5 mc to wstawał dzielnie razem ze mną, a czasami jak już naprawdę byłam wykończona to on wstawał dawał małego do cyca a mi kazał spać ( robili sobie samoobsługę) :)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?