Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Nowe zalecenia! Wit. K podaje się od teraz zupełnie inaczej

| 24.10.2016, aktualizacja: 25.10.2016 | 11

Eksperci zdecydowali o zmianie sposobu podawania noworodkom witaminy K. Sprawdź, jak wyglądają nowe zalecenia.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(7)
witamina K dla noworodka, nowe zalecenia, jak podawać witaminę K noworodkowi, witamina K + D
fot. Fotolia
Witamina K do tej pory była podawana profilaktycznie noworodkom w ciągu pierwszych godzin po narodzinach – maluchy otrzymywały ją w formie domięśniowego zastrzyku albo – na życzenie rodziców – doustnie. Ponadto dzieci karmione piersią dostawały dodatkowe dawki witaminy K w kroplach codziennie, od 2. tygodnia do 3. miesiąca życia. Tylko jeśli noworodek pił mleko modyfikowane, uzupełnianie witaminy K nie było konieczne (mieszanki mlekozastępcze mają tę witaminę w swoim składzie).

Po ukazaniu się w 2016 roku nowych wytycznych ESPGHAN, czyli Europejskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii Dziecięcej i Żywienia oraz wyników badań dotyczących profilaktycznego uzupełniania poziomu witaminy K, które opublikowano w czasopiśmie Pediatrics, polscy neonatolodzy postanowili zmienić sposób podawania witaminy K noworodkom.
 

Jak wyglądają nowe zalecenia?

Eksperci zrezygnowali z zalecenia codziennych doustnych dawek witaminy K wszystkim niemowlętom, które są karmione piersią, będącym w wieku od 2. tygodni do końca 3. miesiąca życia. Ustalili, że każdy zdrowy noworodek powinien otrzymać jedynie 1 mg witaminy K w postaci domięśniowego zastrzyku w ciągu pierwszych 5 godzin po przyjściu na świat. Zdaniem specjalistów jest to najbardziej skuteczna forma zapewnienia dziecku odpowiedniej porcji tego preparatu.
Uwaga: Dzieci, które urodziły się przedwcześnie, również powinny otrzymać witaminę K w zastrzyku, ale w mniejszej dawce uzależnionej od ich masy ciała.
  • Wcześniak o masie powyżej 1500 g – 0,5 mg witaminy K
  • Wcześniak o masie 1001 g–1500 g – 0,3 mg witaminy K
  • Wcześniak o masie 500 g –1000 g – 0,2 mg witaminy K
Jeśli rodzice nie wyrażą zgody na domięśniowe podanie witaminy K, dziecko powinno otrzymać 2 mg witaminy doustnie. Specjaliści przestrzegają jednak przed podjęciem takiej decyzji, ponieważ podawanie doustne nie gwarantuje, że noworodek przyjmie odpowiednią ilość witaminy. Jeżeli w ciągu godziny od podania preparatu maluch uleje lub zwymiotuje, konieczne jest powtórzenie dawki.
 

Dlaczego podawanie witaminy K jest takie ważne?

Witamina K chroni noworodki przed chorobą krwotoczną, która może objawiać się niebezpiecznymi krwawieniami wewnętrznymi, np. do mózgu. Jej przyczyną jest słabe krzepnięcie krwi, spowodowane niskim stężeniem witaminy K we krwi nowo narodzonych dzieci. Warto wiedzieć, że witamina K nie tylko uszczelnia naczynia krwionośne, ale ma również właściwości przeciwbakteryjne oraz przeciwgrzybicze.

Czytaj też:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (11)
avatar

Zly Ojciec
Zly Ojciec | 2017-01-04 01:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja odmowilem podania wit. K. Co prawda jest to niesamowita odpowiedzialnosc w przypadku jakby cos sie stalo. Nie wybsczylbym sobie do konca zycia. Ale co mnie przerazalo to substancje towarzyszace wit. K. Co prawda na dzien dzisiejszy nie jest stwierdzone, ze te substancje pomocnicze sa szkodliwe ale kto zagwarantuje, ze za 10 lat nie stwierdza, ze jednak sa jakies komplikacje po nich. Paraben w kosmetykach tez byl bezpieczny.... do czasu. Dodatkowo przemyslalem dlaczego noworodki maja niedobor tej witaminy. Otoz drodzy rodzice jak wiecie porod jest dla dziecka jak walka w ringu bokserskim. Dziecko rodzac sie jest czesto zdeformowane czy to przez prezenia w miednicy badz tez przez narzedzia medyczne. Podczas tej "walki" moze dojsc do obrazen wewnatrz ustrojowych (np. krwotoki). I co wtedy ? Pamietam kiedys zerwalem torebke stawowa w kostce podczas meczu. Wpakowano mi noge w gips na 6 tygodni i otrzymalem serie zastrzykow przeciwzakrzepowych w brzuch. Po co ? A no po to aby wlasnie to krew, ktora sie rozlala z uszkodzonego stawu mogla latwiej sie wchlonac poprzez opoznienie krzepniecia. Zakrzep w ciele robi wiecej szkod bo organizm ma problem z usunieciem skrzepu krwi z uszkodzonego rejonu naszego ciala. Gdy to jest wylew w mozgu to zakrzep moze doprowadzic do trwalego uszkodzenia go. Dlatego moim zdaniem natura tak wymyslila nas, ze poprzez niedobor wit K u noworodka daje mu szanse na wchloniecie wylewow krwi i zapobiegnieciu trwalych uszkodzen. Ryzykiem jest,ze jezeli to jest powazny wylew to dziecko z powodu malej ilosci krwi w obiegu moze sie wykrwawic zanim kontuzja sie naprawi i z tym wlasnie lekarze walcza. Z jednej strony jest ryzyko (moim zdaniem) ze dajac szanse na samoistna naprawe dziecko moze sie wykrwaic a z drugiej strony podajac wit K minimalizujemy mozliwosc wykrwawienia ale za to zwiekszamy prawdopodobienstwo powastania zakrzepu, z ktorym dziecko juz sobie tak latwo nie poradzi. Rezultat zakrzepu, ? Moze byc to trwale uszkodzenie na przyklad mozgu. Wtedy juz pozostaje modlitwa do dobrego mikrochirurga i do Boga....To sa moje przemyslenia i pozostaja jeszcze dzieci z problemem krzepniecia krwi, ktore powinno byc od razu sprawdzone po porodzie.

Odpowiedz

Qula
Qula | 2016-11-29 23:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja ufam swojemu pediatrze i właśnie zaczynam podawac preparat bobik dk, czyli wutamine d i k razem, woke dmuchac na zimne.

Odpowiedz

Kate
Kate | 2016-11-01 11:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bardzo jestem ciekawa jaką ilość witaminy K otrzymywał noworodek w szpitalu tuż po narodzinach?. Bo skoro teraz sa zalezecenia ze w ciągu 5 godzin po narodzinach 1 mg witaminy K domiesniowo w zupełności wystarcza a wcześniej potrzebny był zastrzyk + podawanie od 2 tyg do 3m.ż. to musiała być bardzo mała ilość albo podawana była w nieodpowiednim czasie tzn.później niż 5 godzin. Ja mialam taka sytacje ze w szpitalu kazali podawać 0,25 mg od razu po wyjściu po tygodniu przyszła położną srodowiskowa i zalecila zmianę na 150 mg od 2 tyg a na wizycie podczas szczepienia dowiedziałam się żeby już wogole nie podawać boznowu sa inne zalecenia. Czyli w ciągu 3 m-cy 3 zmiany odnośnie dawkowanie i nasz tu mądra. PARANOJA.

Odpowiedz

mama x3
mama x3 | 2016-10-28 20:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

natura po coś tak zaprogramowała .niski poziim wit k u noworodków, ale ktoś wpadł na pomysł zarobienia kasy kosztem dzieci

Odpowiedz

magi
magi | 2016-10-26 19:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

He... A jeszcze lepiej,bo co niektore szpitale zalecaja dawke pierwotna tj. 25 mq, ktora nie obowiazuje od kwietnia,poniewaz zostala zmieniona na 150 mq,a nastepnie juz od kilku tygodni, rezygnacja calkowita z wit k. Ale oczywiscie firma ktora jako jedyna wyprodukowala dawke 150 podniosla krzyk...

Odpowiedz

ana
ana | 2016-10-26 12:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Czemu tylko nikt nie pisze o związku wit. K z wit. D3. Wit. D wspomaga przyswajanie wapnia, ale więcej wapnia nie do końca znaczy lepiej. Wapń jest dobry dla kości, ale dla żył już nie i to właśnie wit. K dba o to, że wapń dotarł tam gdzie powinien i nie odkładał się w miejscach niepożądanych. Podobno wapń+wit. D+ wit. K to nierozerwalne trio. Te związki nie będą funkcjonowały jak należy, jeśli zabraknie któregoś z nich.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

mamax3
mamax3 | ana | 2016-10-28 20:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

niski poziom wit.k jest dlatego aby komórki macierzyste mogły dokonać "napraw " uszkodzeń powstałych w trakcie porodu dlatego pępowina nie powinna być odcinana zbyt wczesnie. podanie wit k zagęszcza krew a tym samym uniemożliwia naprawy uszkodzen

Odpowiedz

Mamusia
Mamusia | 2016-10-26 01:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam synka 6 letniego i córkę 9 miesięcy już 6 lat temu nasz pediatra powiedział byśmy witaminy K nie podawali w domu :-D
Polecam devikap w kropelka czyli d3 wydatek na receptę ok. 3 zł ;-) to nie żaden suplement diety

Odpowiedz

Anty wit. K
Anty wit. K | 2016-10-25 22:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

No w końcu!!!!!!!
Moje maleństwo cztery doby cierpiało przez tą witaminę, bo zastosowaliśmy się do zaleceń i w drugim tygodniu zaczęliśmy podawać. Odstawiliśmy na próbę i nastąpiła poprawa. Zrezygnowaliśmy z niej, bo kiedyś dzieci nie dostawały i mają się dobrze. A tu proszę wyprzedziliśmy wnioski ww Towarzystwa. Eksperymentują na dzieciach, żeby koncerny farmaceutyczne mały zysk (miesięczny koszt witaminy D+K koło 25 zł).

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Karolina
Karolina | Anty wit. K | 2016-10-26 11:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie też córka miała kolki zaraz po podaniu witaminy d+k i postanowiliśmy zrezygnować z K i było ok. Dostaje sam devikap.

Odpowiedz

magda
magda | 2016-10-25 20:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

zwariowac mozna co chwile inne decyzje.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?