Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

WOŚP będzie grać do końca świata i jeszcze jeden dzień

| 20.12.2011, aktualizacja: 02.01.2015 | 0

Chyba każdy chociaż raz wrzucił pieniądze do puszek Orkiestry. Dzięki naszym złotówkom udało się wyposażyć w sprzęt medyczny oddziały noworodkowe, noworodki mają badany wzrok, słuch. Polska pediatria "stoi" na sprzęcie od WOŚP.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
FINAL_plansza_6.jpg
Nasze złotówki dokonały prawdziwej rewolucji w polskiej medycynie dziecięcej. W Polsce nie ma oddziału noworodkowego, w którym nie byłoby sprzętu WOŚP.

Pediatria polska «stoi» na sprzęcie od WOŚP

Wśród blisko 450 oddziałów noworodkowych nie ma ośrodka, który nie byłby doposażony przez Fundację WOŚP.
„Eksperci światowi nie mogą się nadziwić, że Centrum Zdrowia Dziecka, jeden z najnowocześniejszych ośrodków kardiochirurgii dziecięcej w Europie, został prawie całkowicie wyposażony przez rock’n’rollową organizację pozarządową” - takie głosy można usłyszeć z ust wielu lekarzy, którzy od lat współpracują z Orkiestrą.

Jurek Owsiak o początkach Orkiestry

Zadecydował przypadek. – Oglądałem w telewizji program o Centrum Zdrowia Dziecka, lekarze mówili, że potrzebują sprzętu, by ratować dzieci chore na serce. Miałem program w radiowej „Trójce”, opowiedziałem o tym. Młodzi ludzie pociągnęli akcję: ktoś przysłał 5000 zł – była to równowartość dzisiejszych 50 gr, ale to już było coś. Jak o tym powiedziałem, zaczęły przychodzić następne pieniądze. Trzeba było coś z nimi zrobić, więc spotkałem się lekarzami z Centrum Zdrowia Dziecka – opowiada Jurek Owsiak.
Kardiochirurdzy z CZD (Bohdan Maruszewski, Piotr Burczyński) mówili, że potrzebują płucoserca. To aparat zastępujący pracę serca lub serca i płuc, umożliwiający wykonanie operacji na otwartym sercu.
– Suma pieniędzy potrzebna na to urządzenie wydawała się tak kosmiczna, że postanowiliśmy spróbować! To, co stało się podczas pierwszego finału, przerosło nasze oczekiwania: w przeliczeniu na dolary zebraliśmy 1 milion 500 tysięcy USD! To było coś niesamowitego, jak ludzie nam zaufali – wspomina Jurek Owsiak.
W czasie pierwszego Finału wolontariusze WOŚP nie mieli identyfikatorów ani tekturowych puszek. Zbierali pieniądze do wszelkiego rodzaju worków i własnoręcznie wykonanych skarbonek. Każdemu jednak, kto wrzucił choćby złotówkę, przyklejali serduszko. – Pomyśleliśmy, że ludziom trzeba coś dać za ich serce.
Pieniądze dostało Centrum Zdrowia Dziecka. Było ich tak dużo, że starczyło nie tylko na płucoserce. Dla szpitali w całej Polsce kupiono m.in. radiomonitory, inkubatory, defibrylator, pompy strzykawkowe, pulsoksymetry, respiratory, urządzenia do wspomagania oddychania dla wcześniaków. Początkowo nikt nie myślał o kontynuacji akcji. Skoro jednak poszło tak dobrze, szkoda było tego nie kontynuować. Za rok był kolejny finał: Orkiestra zebrała dwa razy tyle, co za pierwszym razem. Nie można było już tego zatrzymać...

5 programów medycznych dla dzieci

Badanie słuchu, badanie wzroku, wspomaganie oddechu, onkologia i pompy insulinowe dla dzieci chorych na cukrzycę – to pięć wielkich ogólnopolskich programów medycznych dla dzieci prowadzonych przez Orkiestrę.
Czytaj też: Żywność z chemią przyczyną cukrzycy u dzieci
Każdy noworodek ma badany słuch w pierwszych trzech dniach życia. – Trzeba mu włożyć słuchawkę do uszka, kiedy śpi. Aparat wysyła odpowiedni impuls i na podstawie sygnału zwrotnego ustala, czy dziecko dobrze słyszy. Jeśli jest kłopot, powtarza się badanie. Mama dostaje do książeczki zdrowia dziecka naklejkę: niebieską lub żółtą, w zależności od wyniku badania. Często zaczepiają mnie na ulicy mamy z wózkiem, dziękując za badania. Pytam tylko: niebieska czy żółta karteczka? – opowiada Jurek Owsiak.
W żadnym kraju na świecie nie ma takich badań słuchu, jak w Polsce.
– Podczas Festiwalu Zaczarowanej Piosenki nieraz podchodził do mnie któryś z występujących tam niewidomych artystów, mówiąc: „Jurek, to wspaniały program, gdybym urodził się kilkanaście lat później, to pewnie bym widział” – opowiada Jurek Owsiak o orkiestrowym „Programie leczenia i zapobieganiu retinopatii wcześniaków”. Przez to schorzenie, spowodowane niedojrzałością siatkówki oka, wiele wcześniaków traciło wzrok. Rezultaty programu przeszły najśmielsze oczekiwania u 97 proc. dzieci udaje się uratować wzrok.
Dzięki WOŚP wcześniaki dostały bardzo nowoczesne urządzenie wspomagające oddychanie (Infant Flow), a dzieci chore na cukrzycę dostały pompy insulinowe. (Pompa sama podaje insulinę, dzięki czemu maluch nie musi mieć ciągłych wkłuć; kilka lat temu kupowanie pomp wzięło na siebie Ministerstwo Zdrowia).
Od 3 lat WOŚP prowadzi program wczesnej diagnostyki onkologicznej. Wczesna diagnoza to szansa na życie.C
Czytaj też: Nowotwory u dzieci są wyleczalne

Wolontariusze WOŚP

– Unikam takich słów, jak: „pokolenie WOŚP”, ale cieszy mnie to, że te osoby do nas wracają. Mówią: „Urodziłam się 17 lat temu, jestem z pokolenia Orkiestry”. „Mama mówiła, że leżałam w waszym inkubatorze”. Czują, że mają do spłacenia jakiś dług. Bałem się, że Orkiestra może się zestarzeć, ale... co roku grają dla nas nowe osoby. Przedszkolaki, czasem niemowlęta w wózku, dla których rodzice wyrabiają identyfikatory! – Owsiak nie kryje radości.
Zbierają nie tylko młodzi (najstarsi wolontariusze mają ponad 80 lat!).

Dzieci uratowane dzięki WOŚP

Ile dzieci udało się uratować dzięki WOŚP? – Dziesiątki tysięcy! Ale Orkiestra nie jest „płacząca”. Pokazujemy wszystko radośnie. Gdy dostajemy list, że uratowaliśmy życie dziecka, to podkreślamy, że my tylko „przełożyliśmy” pieniądze na sprzęt. To lekarze, pielęgniarki: oni ratowali życie. Myśmy tylko spowodowali, że sprzęt był na właściwym miejscu – odpowiada Owsiak.
I dodaje: – Są takie sytuacje: serduszko zlicytowało dwoje młodych ludzi, deweloperów za 1 milion 100 tysięcy zł. „Powiedzieliśmy sobie, że jak zarobimy pieniądze, to będziemy się nimi dzielić”.

2 złote warte miliony

Jedni wpłacają miliony, inni wrzucają dwa złote. – Co to są dwa złote? Niemało, za dwa złote możemy wyprodukować kilkadziesiąt serduszek! – podkreśla Owsiak.
Do końca świata i jeszcze jeden dzień: tyle ma grać Orkiestra, bo problemów do rozwiązania nie brakuje.  – Manna z nieba nam nie grozi. A z drugiej strony, gdybyśmy nawet mieli wszystko... to czy nie szkoda by nam było stracić tego dnia, kiedy jesteśmy wszyscy razem? Warto grać nawet, gdybyśmy mieli zebrać te pieniądze dla kogoś innego, kto będzie potrzebował pomocy. Dla tych zabaw na ulicach, dla tego uśmiechu - mówi Jurek Owsiak.
Czytaj też: WOŚP zmieniła polską pediatrię: mówi znany kardiochirurg
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?