Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Pies zaatakował dziecko. Rodzice nie mieli szans pomóc córeczce

| aktualizacja: 05.12.2016 | 5

Pies podbiegł do dziewczynki i wyrwał ją z objęć mamy. Dziewczynka musiała przejść długotrwałą rehabilitację i terapię z udziałem psychologa.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Pies brutalnie pogryzł 5-letnią dziewczynkę
fot. Fotolia
Niewiele zabrakło, by dziś 6-letnia Milena straciła życie w starciu z psem.

Dramat, którego można było uniknąć

Chociaż do zdarzenia doszło w czerwcu 2015 roku, portal wyborcza.pl przypomina historię Milenki i apeluje do rodziców i właścicieli psów o rozwagę.

Pani Emilia z mężem i córkami pojechała do sadu znajomych pod Wrocławiem. Zaproszona została również para z psem. Gdy rodzina pani Emilii dojechała na miejsce, rodzice poprosili o zapięcie psa, bo dziewczynki bały się wyjść z samochodu.

Zobacz także: Jak pomóc dziecku zwalczyć lęk przed zwierzętami

W pewnym momencie pani Emilia usłyszała pisk Milenki. Podbiegła do córki i zobaczyła, że w ich stronę biegnie pies. Nie udało jej się ochronić córki – zwierzę złapało dziewczynkę za nogę, wyrwało z objęć mamy i zaczęło wlec po ziemi. "Tryskała krew, widziałam porozrywane mięśnie, przerażający widok. Córka wyła. Próbowaliśmy z mężem ją uwolnić, ale pies zacisnął szczęki" – przyznała pani Emilia w rozmowie z dziennikarzami. Dopiero interwencja właściciela pomogła rozluźnić zaciśniętą szczękę i uwolnić dziewczynkę. W szpitalu Milenie założono ponad 20 szwów. Przez miesiąc nie mogła samodzielnie chodzić, konieczna była rehabilitacja.

Właściciel odpowiada za psa

Właściciel ponosi odpowiedzialność za zachowanie psa i jeśli nie dopilnuje pupila, musi liczyć się z ewentualnymi konsekwencjami. Właściciel psa, który pogryzł Milenę, stanął przed sądem. Obrońca mężczyzny wnosił o uniewinnienie. Próbował przekonać sędziego, że pies nie musiał być w kagańcu czy nawet na smyczy, bo przebywał na ogrodzonym terenie. Sąd uznał, że nie jest to usprawiedliwienie nieodpowiedzialności właściciela i skazał mężczyznę na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Nakazał także zapłatę zadośćuczynienia rodzinie dziewczynki w wysokości 36 tys. zł. Mężczyzna do tej pory nie przeprosił Mileny ani jej rodziny za nieupilnowanie psa.

Bądź odpowiedzialny, weź smycz i kaganiec

Aby pomóc rodzinie pani Emilii w walce z traumą, psycholog zasugerował adopcję psa. Dzięki tej sugestii, w domu pojawił się nowy członek rodziny o imieniu Łatka, który pomaga dziewczynkom w walce z lękami.

Pani Emilia apeluje do właścicieli wszystkich psów, niezależnie od rasy, o rozwagę i odpowiedzialność. Poza wybiegami dla psów każdy pupil powinien być prowadzony na smyczy i w kagańcu. To jedyny sposób, aby uchronić inne dzieci przed tragedią, jaka dotknęła Milenę i jej rodzinę.

Czy według was słuszne jest karanie właścicieli psów za niewłaściwe zachowanie pupili? Piszcie w komentarzach!

Czytaj także: Był bohaterem! Zginął, by uratować dziecko

źródło: wroclaw.wyborcza.pl
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (5)
avatar

Miki
Miki | 2016-12-07 09:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W innych krajach każdy zwierz jest rejestrowany, ma swoją książeczkę zdrowia i obowiązkowo przechodzi tresurę! Nie ma takich sytuacji, że plątają się bezpańskie psy czy koty, lub są puszczane w samowolkę. Można spokojnie przejechać na rowerze obok takiego zwierzęcia, biegać, czy jechać wózkiem a nawet przejść i pies nie reaguje. A jeżeli właściciel nie dopełni któregoś z obowiązku płaci bardzo wysokie kary. Albo się jest odpowiedzialnym i nadaje się do posiadania zwierzęcia, albo nie.

Odpowiedz

Zwierzolub
Zwierzolub | 2016-12-06 09:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dziwi mnie że taka dotkliwa karę dostał ten wlasciciel,inni zwyrodnialcy mordują zwierzęta w bestialski sposób i takich kar nie otrzymują,w ina jest,szkoda dziewczynki

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Miki
Miki | Zwierzolub | 2016-12-07 08:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Chyba żartujesz ! Dziewczynka mogła zostać kaleką na całe życie, nie mówiąc już o traumie jaką przeżyła, a ty żałujesz gościa, który mimo prośby rodziców nie upilnował pupila. Każdy czyn niesie za sobą odpowiedzialność i niech to sobie każdy zapamięta. A swoją drogą powinny być ostrzejsze kary dla pastwiących się nad każdym życiem.

Odpowiedz

asia2011
asia2011 | 2016-12-06 08:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

u mnie mimo, że mam 3 psów to nie wypuszczam ich na drogę - bardzo rzadko kiedy się zdarzy, żeby poszły ze mną do lasu czy na pole (mieszkam na wsi), ale w okolicy mieszka kobieta ok. 50 lat i ma 2-3 psów nigdy nie szczepi ich, a jej pupile ciągle biegają po drodze i boje się czasem koło niej przechodzić z dzieckiem, nawet się zdarza, że koło mnie biegają (ode mnie do ich posesji jest ok.200-250 m), a jak zwracam uwagę właścicielce, że dzieci się boją jej psów (z resztą taka jest prawda) to odsyła mnie do jej dzieci, bo to ich psy, a jak odzywam się do rzekomych właścicieli to do matki odsyłają i błędne koło głupiego się zamyka, a gmina nic z tym nie może zrobić, bo psy mają właścicieli...

Odpowiedz

Kasia
Kasia | 2016-12-05 20:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pewnie, że słuszne jest karanie wlascicieli za ich bezmyślność. Do mojego psa podlecial kiedyś inny pies i rzucił się na niego, zaczął nim normalnie rzucać, trzymając go zębami za kark. Dziecko mialam w wózku. Właściciel psa nie zareagował, odwrócił wzrok udając, że to nie jego pies. Nie wiem co by było gdyby córka nie była w wózku. Po wezwaniu policji pan się tłumaczył, że pies jest po przejściach, trzy razy był już w schronisku. Według mnie tym bardziej powinien psa pilnować, a przede wszystkim nie spuszczac ze smyczy, nie mówiąc już o kagańcu. Mój pies został sporo pogryziony, pan dostał mandat a ja mam wielki uraz i boję się wychodzić z psem i z dzieckiem na dwór.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?