Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Wyznanie mamy: "Proszę, nie mówcie mojej córce, że jest śliczna"

| 14.08.2016, aktualizacja: 14.08.2016 | 5

"Piękno to tylko jeden z powodów, dla których moja córka jest wspaniała" – napisała mama 4 córek. Trudno się z nią nie zgodzić...

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(6)
Dziewczynka stoi na tarasie przy barierce
fot. Fotolia
Jessica Offer, mama 4 córek, napisała list, pod którym możemy się podpisać obiema rękami. Jego przesłanie jest proste: w życiu są rzeczy ważniejsze niż zewnętrzne piękno.

Proszę, przestańcie mówić mojej córce, że jest piękna

Nie mogę być jedyną która ma nadzieję, że pierwsze słowa jakie padną z ust ludzi, którzy widzą moją córeczkę nie będą brzmiały "jesteś taka śliczna". Piękno to tylko fragment tego, co czyni ją wspaniałą.
Jako matka czterech małych blondynek, nieustająco słyszę jakie są "piękne".

"Czyż nie jesteś piękną dziewczynką?" to tekst wypowiadany regularnie w dobrej wierze przez przypadkowe osoby. Mogłoby się wydawać, że te słowa są puste i pozbawione znaczenia, ale tak naprawdę pełne są niewypowiedzianego na głos podtekstu i drugiego dna.

Przez komentowanie tego, jak śliczne są moje córki, plasujecie wartość wyglądu zewnętrznego ponad wszystko inne. Nawet jeśli macie na myśli coś miłego lub po prostu chcecie rozpocząć czy podtrzymać rozmowę, wasze słowa mają znaczenie. Nasze córki są dosłownie bombardowane ciągłym napływem księżniczek. Większość z nich żyje życiem bez wysiłku i pełnym przywilejów. Ale to wszystko jest bzdurą. Prawdziwe życie i prawdziwe lekcje przychodzą z ciężkiej pracy i z popełniania błędów.

Moje córki nie muszą być "kobiece" i nie muszą spełniać innych, śmiesznych płciowych stereotypów związanych z tym pojęciem. Moja córka nie musi być ustępliwa i cicha, by zdefiniować swoją wartość. Gdy komentujesz piękno mojej córki utrwalasz tylko poczucie, że "podobanie" się jest uzależnione od akceptacji innych. Zdradzę ci sekret – dziewczynki mogą widzieć zabawę w brudzeniu się,  bawić się samochodami, nosić spodnie i lubić wspinać się po drzewach. 

Naprawdę chciałabym, żeby było więcej skupiania się nad tym, by zachęcać dziewczyny do utworzenia własnej tożsamości i do tańczenia w rytmie własnego życia.

Każdy żyje inaczej, ale wszyscy są piękni. Głęboko w sercu mam nadzieję, że zamiast budować ideę, że zewnętrzne piękno ma ogromną wartość, lepiej byłoby zachęcać mojej córki do odkrywania jej własnego rodzaju bycia fantastyczną. Nieważne, czy oznaczać ma to zainteresowanie sztuką, matematyką, anime czy byciem molem książkowym. To naprawdę nie ma znaczenia.

Moja córka potrzebuje słyszeć jak świetnie było, że spróbowała czegoś, czego się obawiała. Musi słyszeć jaka jest bystra, ile ma w sobie dobroci, współczucia i jak dobrych ma przyjaciół. Musi wiedzieć, jaka jest odważna i silna. Jak bardzo jest pomocna.

Jeśli nie masz do powiedzenia niczego, co nie wiąże się z jej wyglądem zewnętrznym zapytaj może po prostu o to jaki przedmiot w szkole lubi najbardziej lub co lubi robić w czasie wolnym. Proszę, nie mów o jej wyglądzie nawet jeśli myślisz, że jest piękną dziewczynką.

Jej piękno leży głęboko pod tym, co Twoje oczy są w stanie zobaczyć, i te rzeczy są znacznie więcej warte i to o nich należy wspominać i ich należy się doszukiwać.

Uczmy dzieci, że każdy jest piękny

Jesteśmy pod wrażeniem słów Jessiki. Każde dziecko potrzebuje takiej mamy i takich słów: nieważny jest wygląd. Ważne jest to, jakim jest się człowiekiem. Ważne są pasje i marzenia. Tego powinny się uczyć dzieci!

Podoba wam się list Jessiki?

Czytaj także: Chroń wizerunek dziecka w Internecie!

źródło: kidspot.com.au
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (5)
avatar

Kaja
Kaja | 2016-08-18 17:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ja sie zgadzam w 100%. W bliskim otoczeniu mam dziewczynkę, ktorej od malego wszyscy mowili jaka jes sliczna i piękna. Alr az tak do przesady. Codziennie mogla uslyszec to kilkanascie razy. Teraz ma 8 lat i ma na tym punkcie bzika. Kiedy spotka kogos nowego i oczywiście ktos rzuci "ale sliczna dziewczynka" ta nadyma sie jak paw i zazwyczaj odpowiada lekcewazaco "wiem, kazdy mi to mowi". Sama kategoryzuje ludzi pod tym wzgledem, komus nie powie dzien dobry bo według niej jest brzydki, wysmiewa grube osoby i podkresla ze sa okropne. Smieje sie z innych dzieci i kiedy sie z jakims dzieckiem kloci to jej argument jest taki ze np. Ja musze pierwsza bo jestem ladniesza itd itd.
Oczywiście trzeba doceniac dzieci ale jest pewna granica. Nie mozna popadac ze skrajności w skrajnosc ttlko trzeba znaleźć zloty środek.

Odpowiedz

Wiola
Wiola | 2016-08-17 14:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się, że ten artykuł jest wyjątkowo bzdurny.
Ja też wiele lat walczyłam z kompleksami bo nikt nigdy mi nie mówił, że jestem piękna, ani ładna nawet. Mój mąż musiał się wiele nad tym napracować - za co bardzo jestem mu wdzięczna. Dlatego dziś często powtarzam mojej dwuletniej córce nie tylko, że jest bardzo mądrą dziewczynką, ale też, że jest śliczna i pięknie wygląda i w najmniejszym stopniu nie przeszkadza jej to w zabawie samochodami, brudzeniu się w błocie i pomaganiu tacie przy naprawie rowerka.

Odpowiedz

Małgośka
Małgośka | 2016-08-17 11:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bzdury, mnie też rodzice nie mówili, że jestem piękna czy śliczna. a to powinna słyszeć każda dziewczynka, bez względu na to jak wygląda, bo to wspiera jej pewność siebie w świecie, którego tak łatwo nie zmienimy, a który niestety wielką wagę przypisuje wyglądowi, zwłaszcza kobiet. Warto w tym świecie mieć przynajmniej pewność siebie i lubić własny wygląd, a to bierze się między innymi z komplementów słyszanych od najmłodszych lat, choćby z ust rodziców i bliskich. Każda z nas powinna je słyszeć. Ja nie slyszalam takich słów od rodziców, za to o mankamentach mojego wyglądu, które powinnam ukrywać czy nad nimi pracować mówiło się otwarcie. Np. "Nie kupię ci tej sukienki, może i Ania ładnie w niej wygląda, ale ty jesteś do niej za chuda" czy też " masz liche włosy więc nie możesz mieć takiej fryzury" i jeszcze "kocham Cię taką jaka jesteś, nie tylko idealnych ludzi się kocha", takie i podobne teksty rodziców zdruzgotały moją pewność siebie. Nie pomogły pochwaly moich zdolności takich jak talent plastyczny czy łatwość uczenia się. Do dziś nie mogę uwierzyć, że naprawdę podobam się mężczyznom, a mam już 28 lat i ponoć jestem atrakcyjną kobietą. Wystarczyły by zapewne komplementy słyszane w dzieciństwie bym mogła być szczęśliwa i pewna siebie dziś...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

jola
jola | Małgośka | 2016-08-17 11:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

dokładnie!!!

Odpowiedz

jola
jola | 2016-08-17 08:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bzdury...mi rodzice nigdy nie mówili, ze jestem ładna i nie czułam się nigdy ładna...a byłam i jestem bo chłopakom i mężczyznom bardzo się podobam a inne kobiety i siostry są bardzo o mnie zazdrosne. Czasami jest mi smutno przez to.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?