Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Zabawki w przychodni umilają czas oczekiwania. Są jednak bardzo niebezpieczne!

| 01.07.2016, aktualizacja: 01.07.2016 | 2

Rodzic cieszy się, gdy dziecko czasem długo oczekujące na swoją kolej do lekarza, ma się czym zająć. Kąciki zabaw dla dzieci jak się okazało, są groźne dla zdrowia maluchów. 

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
bakterie zabawki plastikowe
fot. Fotolia
To, że na zabawkach gromadzą się bakterie i wirusy, wiadomo było od dawna. Jednak teraz odkryto, jak długo przebywające na powierzchni zabawek wirusy otoczkowe mogą zarażać dzieci. 

Plastikowa żabka prawdę ci powie...

Naukowcy z Georgia State University zbadali, jak długo na plastikowej zabawce mogą przeżyć wirusy i bakterie, nadal zdolne do zarażania. Do badania wykorzystano plastikową żabkę, ale mógł to być samochodzik, czy klocek, których pełno w poczekalniach. 

Umieszczono na żabce bakteriofaga (wirus atakujący bakterie), a samą zabawkę pozostawiono w temp. 22 st. C w pomieszczeniu o wilgotności 60%. Wyniki tego eksperymentu były zatrważające! Okazało się, że zdolne do zakażenia cząsteczki, były na zabawce ponad 24 h. To oznacza, że gdy chore dziecko przyjdzie na wizytę u lekarza o 9 rano w poniedziałek, każde kolejne dziecko, które będzie bawić się i dotykać tej samej zabawki przez cały dzień, może zachorować. Nawet dziecko, które pojawi się w tej samej poczekalni następnego dnia rano, ma szansę zostać "poczęstowane" groźnym wirusem.

Jak przeciwdziałać?

Wiele razy słyszeliśmy o przypadkach, gdy rodzic opowiadał jak to poszedł do przychodni z dzieckiem z powodu błahostki, a wrócił z poważną chorobą. Niestety, często jest to wina tego, że pozwalamy dzieciom bawić się zabawkami ogólnie dostępnymi. Maluchom zdarza się wziąć taką zabawkę do buzi, albo polizać paluszki, które dotykały przedmiotów. Zwykły katar przeistacza się wtedy w poważną wirusową chorobę, która zmusza nas do kolejnej wizyty w przychodni.

Ludzie nie biorą pod uwagę zakażeń wirusami znajdującymi się na przedmiotach - powiedział główny autor, biolog Richard Bearden. - Uważają, że mogą ich zakazić inni ludzie. Dzieci są szczególnie podatne na choroby zakaźne, ponieważ wkładają do ust ręce i różne obiekty, a ich układ odpornościowy nie jest w pełni rozwinięty.

Jakie jest rozwiązanie tego problemu? Należałoby całkowicie usunąć zabawki z przychodni. Jeżeli nie, to warto byłoby je odkażać, ale jakoś trudno nam uwierzyć, że ktoś robiłby to codziennie. Wobec poważnego zagrożenia, rodzice muszą sami więc podejmować świadome decyzje. By dziecko się nie nudziło, warto zabrać z domu kilka ulubionych przedmiotów dziecka. Jeżeli dziecko korzysta z przedmiotów z poczekalni, pilnujmy, by absolutnie nie wzięło niczego do buzi, a zaraz po skończonej zabawie, umyjmy mu dokładnie ręce. 

Czy w Twojej przychodni także są zabawki dla dzieci?

Przeczytaj także: Bakterie mogą być groźne!
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

Zu
Zu | 2016-07-21 08:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój syn wyszedł ze szpitala z rotawirusem. Złapał go bawiąc się zabawkami które matki chorych dzieci zabieraly na sale dzieci chorych na rota. Do szpitala już nie wróciliśmy. Leczylam go w domu trzy tygodnie z pomocą lekarki z przychodni. Sama wiedziała jakie warunki są w tym szpitalu i nie kierowała go na siłę tam spowrotem.

Odpowiedz

gosia
gosia | 2016-07-02 07:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

My złapalismy wirus bostonski u rehabilitanta.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?