Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

W co się bawić z dzieckiem w 2 i 3 roku życia?

| 12.10.2012, aktualizacja: 30.04.2014 | 4

Sprawdź, jakie zabawy ruchowe, muzyczne i plastyczne wspierają rozwój dwu i trzylatków.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Zabawy z dzieckiem
fot. Fotolia

Leżenie w łóżeczku? Po pierwszych urodzinach można tylko powspominać, jak było fajnie, gdy dziecko spało niemal cały dzień. Teraz ucina sobie dwu-, trzygodzinną drzemkę (a czasem nie), a w pozostałych chwilach, czy raczej długich godzinach, trzeba je czymś zająć. Jakie zabawy mu zaproponować? Czym trafić w jego upodobania? Sprawdziliśmy. 

Zabawy ruchowe

Maluch, który umie już chodzić, ma masę energii do wyładowania. Trudno mu usiedzieć na miejscu i raczej nie warto zabiegać o to, by tylko siedział, bo w przyszłości zamiast aktywnego stylu życia wybierze siedzenie na kanapie. Ruszanie się, bieganie, skoki – to wszystko sprawia roczniakowi czy dwulatkowi wielką radość.
Postaraj się stworzyć dziecku dobre warunki do zabaw ruchowych. Jak najczęściej wychodź z nim na dwór. Mieszkanie, nawet całkiem spore, nie da takiego poczucia swobody jak spacer alejkami w parku czy bieganie po placu zabaw.
Wyjścia z domu staną się bardziej atrakcyjne, gdy zabierzecie ze sobą rowerek (najlepiej biegowy, idealny dla początkujących rowerzystów) lub hulajnogę (nawet późną jesienią, gdy jest sucho, maluch może z niej korzystać).
Szczytem szczęścia jest chodzenie po murkach. Nie bądź zbyt zasadnicza i nadłóż trochę drogi, aby dziecko mogło przejść swoją ulubioną trasę, np. po krawędzi ulicznych klombów (ale oczywiście z dala od jezdni).

Polecamy także: Jak nauczyć dziecko jeżdzić na rowerze - od rowerka biegowego do dwukołowca

Zabawy w naśladowanie

Chciałabyś, by twoje dziecko poszło w twoje ślady? Ono robi to już teraz. Po skończeniu roku próbuje naśladować dorosłych i ich codzienne zajęcia. W zabawie gra rolę mamy lub taty, udaje, że ma dzieci i dom. Gdy dziewczynka bawi się w mamę, przewija lalkę, wozi ją w wózeczku, wyprawia jej urodziny, wykracza poza możliwości swojego wieku i robi coś więcej, niż zazwyczaj robią dzieci. Wchodząc w rolę dorosłych, dowiaduje się więcej o ich świecie i czuje się ważna.
Zabawy „w kogoś” przyspieszają rozwój mowy (dziecko naśladuje rozmowy), rozwijają kreatywność (maluch wymyśla, co zrobią jego lalki) i uspołeczniają (dziecko uczy się, jak ludzie się zachowują i w jaki sposób należy odnosić się do innych).

Polecamy: Być jak mama

Zabawy plastyczne

Okazuje się, że ugniatanie plasteliny (albo razem z mamą ciasta w kuchni) czy też zabawa farbami to zajęcie bardziej przyjemne dla maluszków niż popularne układanie klocków.
Duże arkusze papieru i farby do malowania rękami lub stopami gwarantują pasjonującą zabawę już dwulatkowi, ale pod jednym warunkiem: maluszek musi czuć się swobodnie, nie może być pouczany, że za chwilę coś pobrudzi. Aby mały artysta właśnie tak się czuł, przygotuj fartuszek i zabezpiecz podłogę. Na efekty nie trzeba długo czekać. Gdy poślesz dziecko do przedszkola, nie będziesz się wstydzić, że jego prace odstają od dzieł innych dzieci.
Trzylatek ma już na tyle sprawne rączki, że chętnie zajmie się ciastoliną lub plasteliną. Spodoba mu się również zabawa naklejkami, pieczątkami i nożyczkami – oczywiście plastikowymi, które mają zaokrąglony czubek.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (4)
avatar

Kasia
Kasia | 2015-02-25 12:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

@Anna - my też tam chodzimy :)) Ostatnio byliśmy na spektaklu "rozplatanie tęczy" a teraz czekamy aż wróci "Mama Africa" :) TMW rządzi!

Odpowiedz

Anna
Anna | 2014-04-24 14:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

My często chodzimy do teatru dla dzieci. W Warszawie jest akurat jeden - Teatr Małego Widza na starówce. Bardzo fajna, kreatywna i edukacyjna przygoda, bo to jest teatr stworzony właśnie dla takich małych dzieciaków. A i do ruchu jest okazja, bo po każdym spektaklu jest 15 minut zabawy :)

Odpowiedz

xyz
xyz | 2014-01-15 10:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Chodzenie po murkach, wycinanki itd... A przeciez tytul mowi o rocznym dziecku...Eh.

Odpowiedz

Grażyna
Grażyna | 2013-04-07 22:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pewnie, że takiemu maluchowi potrzebny jest ruch. Wszędzie go pełno. Jak córka była mała, nie było sal zabaw, jak teraz. Było podwórko, trzepak, skakanka i koleżanki. Natomiast dzisiaj, kiedy już sama jestem babcią, chętnie zabieram wnuczka do Coco Cafe na Mokotowie. Bawi się z dziećmi w swoim wieku, ja mogę porozmawiać z innymi mamami lub babciami, wypić dobrą herbatę. Polecam.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?