Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Zabawy paluszkowe uczą i bawią

| 04.06.2007, aktualizacja: 27.09.2013 | 0

W zabawy paluszkowe bawiły się z nami babcie i mamy. Kiedy zaczniesz recytować króciutkie wierszyki o raku-nieboraku czy sroczce, która kaszkę warzyła, ręce same ułożą ci się do zabawy. Te proste zabawy wspierają rozwój dziecka, a dzieci je uwielbiają.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
Rączka niemowlaka
fot. RF

Od pokoleń powtarzamy te wierszyki: o raku-nieboraku, o czapli, która pod desce chodziła, o sroczce, co kaszkę warzyła, o kominiarzu na drabinie. Twoje dziecko też szybko je pozna i będzie układało swoje rączki do zabawy, jeśli będziesz się z nim bawiła w zabawy paluszkowe. A warto to robić, bo te zabawy nie tylko cieszą, ale i uczą.

Od kiedy można się bawić w zabawy paluszkowe?

Niemal od dnia urodzin dziecka. Na początku tylko delikatnie głaszczemy i dotykamy dziecko, leciutko opukując swoimi opuszkami palców jego ciałko. Malutkie dziecko potrzebuje naszego dotyku, przytulenia, głaskania… A kiedy zacznie śledzić wzrokiem ruch swoich rączek, wkładać je do buzi i z wielkim zainteresowaniem przyglądać się im (tak się dzieje mniej więcej od trzeciego miesiąca życia), możemy już pokazywać pewne ruchy z zabaw paluszkowych, wzmacniając słowami. Na początku, dziecko będzie biernie uczestniczyło w zabawach, obserwując nas, a potem z ogromną uwagą zacznie powtarzać niektóre ruchy rąk, łącząc je w najróżniejszy sposób. Czasem nieporadnie, myląc się i gubiąc jedne ruchy, a inne przesadnie podkreślając.

Zrób test i sprawdź, co powinno umieć niemowlę

Jak się bawić w zabawy paluszkowe?

Zawsze delikatnie, z wielkim wyczuciem, dbając o to, by sprawić przyjemność, radość, a nigdy ból, nie przestraszyć dziecka czy zaniepokoić. Czułość i delikatność wzbudzą zaciekawienie, lęk i niepewność zniechęcą do zabawy. Kiedy rak-nieborak będzie wędrował po brzuszku dziecka i szukał miejsca, w które wreszcie „ugryzie”, musimy pamiętać, że wędrowanie nieboraka po wypełnionym mleczkiem brzuszku nie musi być przyjemne, podobnie jak nawet najdelikatniejsze „bieganie” po nim, kiedy dziecko jest senne, zmęczone i drażni je wszystko, co zaśnięcie utrudnia. Ten sam rak-nieborak, szalejący po gołych pleckach, rączkach i nóżkach przed czy po kąpieli, może prowokować do śmiechu i stać się ulubioną zabawą dziecka. Ono będzie śledziło nasze ruchy, wyczekiwało na ten najważniejszy moment „ugryzienia” i wybuchało radosnym śmiechem, gdy poczuje delikatne szczypnięcie. Dziecko może się domagać powtarzania zabawy, może naśladować nasze ruchy, wyprzedzać je i przytrzymywać ręce w chwilach, kiedy emocje będą największe. Dłuższe wierszyki, jak ten o rodzinie (tekst wierszyka Rodzinka na następnej stronie), będą wymagały wielu powtórzeń, demonstracji ruchów, powracania wciąż do początku, bądź utrwalania tylko niektórych fragmentów (czym młodsze dziecko, tym powtórzeń więcej). Jeśli wolniutko będziemy powtarzali, dziecko najpierw będzie tylko słuchało i przyglądało się, potem zacznie wolniutko pokazywać i mówić, aż wreszcie połączy wypowiadane słowa z ruchami swoich paluszków i zachwyci nas własną deklamacją. Nie raz później pochwali się przed babcią czy ciocią, jak pięknie potrafi przedstawić rodzinkę, deklamując wierszyk.

Zobacz więcej zabaw edukacyjnych dla dzieci


separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?