Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Zachęć go do opieki nad dzieckiem

| 02.01.2007, aktualizacja: 29.08.2016 | 2

Kiedy rodzice mogą wspólnie zajmować się swoją pociechą, mają więcej okazji do bycia razem. Lepiej się też wspierają i rozumieją. A dziecko zyskuje wiele cennych doświadczeń. Przekonuje Magdalena Gąssowska, psycholożka.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
ojciec z dzieckiem, tatuaż
fot. Fotolia
W filmie „Król Lew” wczesnym rankiem mały Simba próbuje obudzić swego ojca. Mufasa otwiera jedno oko i mruczy zaspany do żony: „Przed wschodem słońca to twój syn”. W świecie ludzi często jest tak samo. Już wkrótce po przyjściu dziecka na świat mama przekonuje się, że to ona musi być na każde zawołanie o każdej porze dnia i nocy. Tata ma prawo wykręcić się wymówką: „Nie umiem, boję się”. Czy można to zmienić?

Zrozum jego uczucia

– Warto pamiętać, że narodziny dziecka to rewolucyjna zmiana – mówi Magdalena Gąssowska, psycholożka i mama małej Ady. – Para dorosłych, bliskich sobie osób staje się rodziną, w której malutkie dziecko nagle zajmuje niekwestionowane do tej pory miejsce mężczyzny. Początkowo, gdy związek mamy z niemowlęciem jest szczególnie silny, nikt więcej nie jest wam potrzebny do szczęścia.

Nic dziwnego, że mąż – nawet jeśli się do tego głośno nie przyznaje – bywa zaskoczony takim obrotem sprawy: „Jak to, jeszcze niedawno nie mogła beze mnie żyć, ciągle trzymaliśmy się za ręce, patrzyliśmy sobie w oczy, a teraz całą czułość kieruje do tego małego, rozkrzyczanego człowieczka?”. Dla świeżo upieczonego taty to bardzo trudny moment – łatwo może się poczuć niepotrzebny i odsunięty. Musisz wtedy spróbować zbudować nową małżeńską miłość, byście znów poczuli, jak jesteście sobie bliscy.

Pozwól mu się wykazać

Najlepszym sposobem na przywrócenie tacie jego miejsca w rodzinie jest... prośba o pomoc przy opiece nad dzieckiem. Nie musisz być przecież dzielną matką, która ze wszystkim poradzi sobie sama. Razem przekonajcie się, jaką radość sprawia wspólne kąpanie i przewijanie malucha. W ten sposób okażesz mężowi: „Wciąż jesteś bardzo ważny, nie poradzę sobie bez ciebie”. Dzielenie się obowiązkami na pewno was zbliży.

Kiedy mąż oswoi się już z maleństwem, spróbuj zostawić dziecko choćby na chwilę tylko pod opieką taty. Taka zamiana ról i chwila oddechu potrzebna jest również tobie. Najlepiej, gdybyś mogła ten podarowany czas poświęcić wyłącznie sobie – nawet, jeśli miałabyś go spędzić na oglądaniu sklepowych wystaw. Oderwanie się od obowiązków poprawi ci humor, pomoże odzyskać trochę niezbędnego dystansu do codziennych problemów i wzbudzi tęsknotę za domem. Wówczas łatwiej zdobędziesz się na wyrozumiałość wobec męża, dasz mu takie samo prawo do popełniania błędów, jakie dajesz sobie.

Co z tego, że pielucha nie jest starannie zapięta, a niemowlęce body ma dekolt wyciągnięty po pas, bo tatuś nie najlepiej poradził sobie z ubraniem wiercącego się malucha? Czy to naprawdę taki wielki problem, że po dwóch godzinach twojej nieobecności dom jest zasłany zabawkami, a w łazience pełno wody, bo: „przecież po spacerze myliśmy ręce”? Pamiętaj, że i dzieci, i ich ojcowie potrzebują takiego rozbrykanego, pełnego pomysłów i przygód męskiego świata. Pozwól im na swobodne spędzanie wspólnych chwil, na ich własne, odpowiednie dla malucha rytuały, np. cotygodniowe wyprawy na basen.

Daj mu trochę czasu

Większość ojców przyznaje, że dojrzewanie do ojcostwa zajęło im jednak trochę czasu. Magdalena Gąssowska potwierdza te spostrzeżenia: – Miłość ojcowska rzeczywiście zwykle potrzebuje czasu. Sprzyjają temu wspólne sprawy, które łączą tatę i dziecko. Mój mąż ma o wiele więcej czasu dla Ady, odkąd może jej już opowiadać o swoich muzycznych zainteresowaniach, puszczać ulubione piosenki z Kabaretu Starszych Panów. Widzę, z jakim zainteresowaniem nasza córka słucha, a potem śpiewa to, co lubi tata.

Nie oczekuj też, że świeżo upieczony ojciec sam domyśli się, co ma robić. Lepiej postaw mu jasno określone zadanie, a potem tylko pozwól je wykonać. – Nie warto żądać czy wymagać pomocy. Każdy z nas ma przecież o wiele większą przyjemność z robienia rzeczy z własnej woli, a nie z obowiązku – podkreśla Magdalena Gąssowska. – Niech tata samodzielnie odkryje radość z opieki nad dzieckiem – dodaje.
Bez obaw zostawiaj więc swoje ukochane maleństwo pod opieką ojca! Może zrobisz to jeszcze dzisiaj? Jak przewrotnie powiedział ktoś mądry: „Nie trzeba być kobietą, żeby być idealną matką”.


ZOBACZ TEŻ: Po co dziecku ojciec? Wyjaśnia psycholog
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

Lusi
Lusi | 2008-11-03 14:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja jestem zadowolona z mojego męż i jego zaangażowania w pracach,domowych opieki nad dzieckiem,wszytko potrafi zrobić..bo chce i nie był to dla niego trudny moment,że pojawił sie dziecko czuje sie potrzebny i szczęsliwy a ja mu tego nie utrudniam nie musiałam popychać ,miłość podzieliłam na 2 równe połowy.
Dziś wiem i mam pewność ,że moge zostawic małą z tata bo poradzi sobie,a mała ma z nim wspaniały kontakt...nie tłumaczmy panówdla chcacego nic trudnego:)

Odpowiedz

Justyna
Justyna | 2007-09-03 12:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A dlaczego My musimy być wyrozumiałe dla Nich a Oni dla Nas już nie koniecznie?

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?