Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dlaczego dziecko jest niejadkiem, ale tylko w domu?

| 24.07.2007, aktualizacja: 30.09.2016 | 4

Niektóre dzieci są niejadkami, ale tylko w domu. Natomiast w przedszkolu jedzą wszystko i to w dodatku samodzielnie. Co wtedy zrobić? Radzi psycholog.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Niejadek
fot. Niejadek
Trzyletni Roch jest niejadkiem, ale tylko w domu. W przedszkolu zajada się wszystkim. Co więcej, Roch w przedszkolu na ogół je samodzielnie, w domu – odwrotnie – nie je nic albo spędza przy stole bardzo dużo czasu. Co się stało z moim synkiem?
~Otylia

Dlaczego dziecko nie chce jeść, ale tylko w domu?

Wygląda na to, że Roch wcale nie jest niejadkiem ani tym bardziej posiłkowym gapciem. Sądzę, że niejedzenie to jego sposób na rodziców, na trzymanie ich... w szachu. Skoro w przedszkolu je sam, to przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby robił tak również w domu. Często utrudniają to jednak rodzicielskie wymagania, np. by maluszek zjadł szybciej, bo obiad stygnie (dzieci często nie lubią jeść gorących potraw), zjadł całą porcję (czasami przesadza się z wielkością porcji dla dziecka) lub chociaż chrupki między posiłkami (bo on taki chudziutki i nic nie je). Stanowczość, konsekwencja, stałe pory posiłków i przede wszystkim niedokarmianie bananami czy serkami w czasie zabawy lub oglądania telewizji powinny pomóc małemu Rochowi.

Zobacz też: Jak nie wychować grubego dziecka - radzi dietetyk
Beata Chrzanowska-Pietraszak konsultacja: Beata Chrzanowska-Pietraszak
Pracuje w poradni Uniwersytet dla Rodziców oraz w Gabinecie Psychologicznym Filtrowa w Warszawie.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (4)
avatar

casiopea
casiopea | 2011-07-16 17:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wiesz, z niejadztwa oraz z różnych problemów z przewodem pokarmowym wyleczyłam dwoje moich dzieci: 9-miesięczniaka i 14-latka. Kiedy przypominam sobie te wszystkie wydarzenia związane z jedzeniem i wszystkie czynności wokół talerza, wiesz to była dla mnie gehenna, płacz…myślałam już że wpadnę w nerwicę. Wtedy zamówiłam mieszankę ziół u bioenergoterapeutki, zielarki, zioła stare jak świat, popularne, pospolite, tajemnica tkwi w recepturze i sposobie podawania, czyli posypywania maleńką szczypeczką, a nie np. parzenia, gotowania, paprania, jak to się powszechnie stosuje.
Zioła są przeznaczone dla niejadków - pobudzają apetyt oraz do wyleczenia przewodu pokarmowego, który z różnych powodów szwankuje. Przeznaczone są dla dzieci i dorosłych, tylko dawka jest różna - zależna od wieku. Tajemnica tkwi w recepturze oraz w sposobie podania - do każdego posiłku szczypeczka - tyle co główka od szpilki na początek, nawet jeśli tym posiłkiem jest sucha bułka czy batonik. U młodszaka już po tygodniu zauważyłam chęć do jedzenia, starszak był strasznie sceptyczny - ukrywałam ziółka na kromce suchego chleba, który smarowałam masłem - jadał głównie chleb z masłem, u niego chęć do jedzenia pojawiła się już po trzech dniach. Dziś jak sobie przypomnę to piekło związane z odżywianiem moich dzieci to dostaję gęsiej skórki, ale dzieci nie są już niejadkami, wręcz przeciwnie - jedzą wszystko, a zioła stosowałam u obojga zaledwie miesiąc - później nie były już potrzebne. Zioła kosztują 35 zł, jeżeli nie jesteś z Wrocławia mogę je zamówić i wysłać Ci pocztą. Od razu powiem, że nie mam w tym żadnego interesu, po prostu jestem tak szczęśliwa, że ten koszmar z jedzeniem mam już za sobą, że postanowiłam opublikować moją radość w Internecie - wszędzie gdzie tylko będę mogła, i podzielić się z innymi rodzicami niejadków moimi doświadczeniami i sposobem, w jaki poradziłam sobie z moimi własnymi niejadkami i także z samą sobą - miałam kiedyś w życiu taki trudny okres - dużo pracy, dużo stresów, dużo kawy i nerwów, strasznie źle się czułam i miałam okropny wstręt do jedzenia, schudłam tak strasznie, że ze wstydu nie rozbierałam się na plaży, wyglądałam jak kościotrup, ale to było tylko w jedno lato, następnego wyglądałam już normalnie, zastosowałam te ziółka i wszystko wróciło do normy.
Powyższe informacje pragnę opublikować na wszystkich forach, bardzo proszę nie usuwać tego posta, nie spamuję, a to, co robię, robię wyłącznie z potrzeby serca, pragnienia pomocy ludziom, głównie matkom, które są w rozpaczy, tak jak ja kiedyś byłam oraz w podziękowaniu za pomoc, której udzielono mnie oraz dwójce moich dzieci, chociaż żadne słowa nie są w stanie tej wdzięczności wyrazić.
Pozdrawiam serdecznie
casiopea

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Anonim
Anonim | casiopea | 2013-09-15 22:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

jestem zainteresowana czy moge prosic o jakis kontakt z pania chetnie zamowiłabym takie zioła dla mioch niejadkow

Odpowiedz

Anonim
Anonim | 2007-11-06 11:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zawsze gdy czytam na temat żywienia dzieci w kilku czasopismach to jestem w szoku.Jedni dietetycy piszą aby dawać przekąski międzyposiłkami a inni żeby nie.Jedni piszą o 5-u posiłkach a reszta o 3-ech.Dla mnie to jakaś paranoja z tym wyliczaniem ile posiłków ma być dziennie.Im starsze dziecko tym mniej posiłków głównych czyli:śniadanie,obiad,kolacja.Przekąski owszem ale umiarkowanie i tyle aby dziecko zjadło główny posiłek.Więc nie róbmy zamieszania:co,ile i gdzie.Tylko wedłóg swego a przedewszystkim dziecka uznania.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Lakyineni
Lakyineni | Anonim | 2009-11-10 01:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Guteb Tag Ich haise Goga

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?