Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

"Zacznijcie wreszcie myśleć o dzieciach!"- proszą rodzice przed CZD!

| 05.06.2016, aktualizacja: 05.06.2016 | 3

Strajk pielęgniarek trwa już 13 dni. Do tej pory rodzice chorych dzieci cierpliwie czekali na rozwiązanie sporu. Teraz jednak nie chcą dłużej milczeć!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
rodzice pod Centrum Zdrowia Dziecka
fot. źródło: radioeska.pl Szymon Kępka
Nikt nie przeczy, że pielęgniarki w Polsce powinny zarabiać więcej. Nikt też nie zabrania im walczyć o godne warunki pracy. Ten strajk trwa jednak za długo i niestety odbija się na zdrowiu dzieci. Szkoda, że zarówno pielęgniarki, jak i władze szpitala, nie potrafią porozumieć się na tyle szybko, by ich problemy, nie stały się problemami dzieci.

Dzieci są najbardziej poszkodowane

 ‒ Nie będziemy krzyczeć, nie będziemy skandować, będziemy w milczeniu solidaryzować się z dziećmi, które przez sytuację w Centrum Zdrowia Dziecka mają wstrzymane leczenie, odwołane zabiegi, nie są przyjmowane na oddziały- mówiła jedna z manifestujących. - Nasze dzieci nie są stroną w konflikcie, a są poszkodowane najbardziej ze wszystkich. Oddziały są praktycznie puste. Mówienie, że CZD działa normalnie jest bzdurą i nadużyciem.

Ze względu na sytuację w szpitalu, badania dzieci są przekładane, a nowi pacjenci nie są przyjmowani. Niestety są to często dzieci bardzo chore, które wymagają natychmiastowej pomocy lekarzy i przyjęcia do szpitala. Odmawianie im tego, jest zbrodnią.

Czego tak naprawdę oczekują pielęgniarki?

Pielęgniarki chcą 750 zł brutto podwyżki, a władze szpitala mogą im zaoferować tylko 360 zł (z dodatkami). Negocjacje cały czas trwają, a żadna ze stron nie pozwala sobie na kompromis. Nie wiadomo jednak, czy siostry wzięły pod uwagę to, że każdy dzień strajku naraża szpital na ogromne koszty. Już teraz ze wstępnych wyliczeń wynika, że szpital stracił co najmniej 5 mln zł przez strajk, a przyjęcie postulatów pielęgniarek obciąży budżet o kolejne 7 mln w skali roku. "Nie stać nas po prostu na spełnienie tych żądań" - twierdzi dyrekcja CZD. Istnieje też niestety groźba, iż w przypadku braku porozumienia i generowania dalszych strat, władze szpitala, będą rozważały likwidację centrum. 

O co proszą rodzice?

Na kartkach trzymanych w dłoniach zrozpaczonych rodziców widnieją napisy: "Zmieńcie formę protestu", "Wróćcie do chorych dzieci!". Solidarność z walczącymi o wyższe zarobki pielęgniarkami, które początkowo wspierane były przez różne grupy społeczne, powoli się kończy. Docierające nowe informacje o dzieciach chorych na raka, które odsyłane są bez udzielenia pomocy, przekładanie terminów ważnych badań, które są potrzebne do ustalenia programu dalszego leczenia, oraz wiele innych smutnych historii, powoduje, że niedługo pielęgniarki same pozostaną na polu bitwy.

Rodzice chorych dzieci coraz bardziej rozżaleni i przerażeni brakiem należytej opieki, coraz mniej ufnie spoglądają w stronę protestujących. Kiedy sytuacja się unormuje? Trzymamy kciuki, by było to jak najszybciej!

Przeczytaj także: Mam chore dziecko, niech świat się dostosuje!

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

aaa
aaa | 2016-06-05 19:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

może niech władze szpitala sobie odejma od pensji? bo zapewne mało nie zarabiaja a praca duzo lżejsza

Odpowiedz

Tez matka
Tez matka | 2016-06-05 16:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A moze by tak przestac obwiniac pielegniarki tylko wladze placowki? Niech rodzice za 1800zl biora odpowoedzialnosc za zycie 30 dzieci. Ja nie chce zeby mpim tez chorym niestety dzieckiem zajmowala sie kobieta ktora dopiero zeszla jednego dyzuru i juz jest na nastepnym bo nie starcza jej na wyzywienie swoh dzieci.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Karola
Karola | Tez matka | 2016-06-05 17:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam sie z pania

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?